Poniedziałek, 2 listopada 2026 RSS
Tenis

WTA Finals 2026 bez Polki. Świątek zamiast Kalifornii wybrała odpoczynek

8 listopada w Indian Wells zaczyna się turniej mistrzyń, przeniesiony latem z Rijadu. Zagra w nim ósemka sezonu, ale pierwszy raz od jej debiutu w 2021 roku zabraknie Igi Świątek, a w deblu nie ma żadnej polskiej pary.

Piotr Olszewski

· 6 min czytania

Stadion 1 w Indian Wells Tennis Garden w czasie marcowego turnieju, jeszcze pod dawną nazwą Pacific Life Open. Obiekt mieści ponad 16 tys. widzów i jest drugim co do wielkości otwartym stadionem tenisowym świata · Fot. IvanAndreevich / Wikimedia Commons, CC BY 3.0

20 października po południu Iga Świątek napisała w mediach społecznościowych zdanie, które zamknęło jej rok: „Zdecydowałam się w tym momencie zakończyć sezon, co oznacza, że nie zagram już w żadnym turnieju w tym roku”. Tego samego dnia wycofała się z turnieju w Ningbo z powodu urazu lewego uda, a wraz z tym straciła ostatnią matematyczną szansę na awans do WTA Finals. Zostawała jej jeszcze rola rezerwowej. Za samo czekanie organizatorzy płacą rezerwowej 150 tys. dolarów. Świątek z tych pieniędzy zrezygnowała.

Dlatego w niedzielę 8 listopada, kiedy w kalifornijskim Indian Wells zacznie się turniej mistrzyń, po raz pierwszy od pięciu lat nie będzie w nim Polki. Świątek grała w finałach sezonu nieprzerwanie od debiutu w 2021 roku w Guadalajarze: rok później doszła do półfinału w Fort Worth, w 2023 roku wygrała w Cancún, a w dwóch edycjach w Rijadzie odpadała w grupie. W deblu też nie ma polskiej pary. Polscy kibice dostają więc tydzień najlepszego tenisa sezonu bez jednej swojej zawodniczki.

Z pustyni na pustynię

Turniej miał się odbyć gdzie indziej. Rijad dostał WTA Finals na trzy lata i gościł je w 2024 i 2025 roku, a trzecia edycja była zaplanowana na 7-14 listopada. 1 lipca WTA i Saudyjska Federacja Tenisowa ogłosiły we wspólnych oświadczeniach, że rozwiązują umowę za porozumieniem stron, rok przed czasem. Z inicjatywą wyszła WTA, a żadna ze stron nie podała publicznie powodu. Nowym gospodarzem zostało Indian Wells Tennis Garden, kompleks na kalifornijskiej pustyni, który co roku w marcu przyjmuje jeden z największych turniejów poza Wielkim Szlemem. Termin przesunął się o jeden dzień: 8-15 listopada.

„Indian Wells Tennis Garden to wyjątkowa scena dla WTA Finals” - mówiła przewodnicząca WTA Valerie Camillo. Jessica Pegula przyznała z kolei, że szkoda, iż z Rijadem nie udało się rozstać w lepszej atmosferze. O tym, co z turniejem będzie po 2026 roku, WTA na razie milczy.

Dla zawodniczek zmiana ma też wymiar czysto sportowy. Wszystkie grały na tych kortach w marcu, a dwie najlepsze w wyścigu rozegrały tu w tym roku finał. Aryna Sabalenka pokonała wtedy Jelenę Rybakinę 3:6, 6:3, 7:6(8:6).

Ósemka i jej rachunki

Format pozostaje ten sam. Osiem singlistek dzieli się na dwie grupy po cztery, w każdej gra się każda z każdą, a do półfinałów awansują dwie najlepsze z grupy. Półfinały są krzyżowe: zwyciężczyni jednej grupy gra z drugą zawodniczką drugiej. Losowanie grup jeszcze się nie odbyło.

Termin Faza Uwagi
8-13 listopada mecze grupowe dwie grupy po cztery
14 listopada półfinały 1. z grupy A - 2. z grupy B i odwrotnie
15 listopada finał singiel i debel

Skład zamknął się 21 października, gdy pewna awansu stała się Karolina Muchová.

Zawodniczka Awans Sezon 2026 w skrócie
Jelena Rybakina 14 września Australian Open, US Open, Stuttgart; obrończyni tytułu
Aryna Sabalenka 29 września Brisbane, Indian Wells, Miami; dwa przegrane finały szlemów
Mirra Andriejewa 9 października Roland Garros, Adelaide, Linz; debiut w finałach
Linda Nosková 9 października Wimbledon, Berlin; debiut w finałach
Coco Gauff 14 października Cincinnati; mistrzyni z 2024 roku
Jessica Pegula 14 października Dubaj, Charleston; finalistka z 2023 roku
Elina Switolina 17 października Auckland, Rzym; mistrzyni z 2018 roku
Karolina Muchová 21 października Doha, Bad Homburg, finał Wimbledonu; debiut

Najciekawsza historia tego sezonu toczy się między dwiema pierwszymi. Rybakina wygrała w tym roku dwa szlemy i w obu finałach pokonała Sabalenkę. Po drodze odebrała jej pierwsze miejsce w rankingu, które Białorusinka trzymała przez 99 tygodni z rzędu. Sabalenka odpowiedziała tym, czego nie umiała żadna z jej rywalek: wygrała w marcu Indian Wells i Miami, co przed nią udało się tylko czterem tenisistkom w historii. Wraca teraz na kort, na którym w tym sezonie pokonała Rybakinę, i na którym Kazaszka będzie bronić tytułu z Rijadu.

Jelena Rybakina na Wimbledonie 2026. Kazaszka przyjeżdża do Indian Wells jako liderka rankingu, mistrzyni dwóch tegorocznych szlemów i obrończyni tytułu z Rijadu
Jelena Rybakina na Wimbledonie 2026. Kazaszka przyjeżdża do Indian Wells jako liderka rankingu, mistrzyni dwóch tegorocznych szlemów i obrończyni tytułu z Rijadu Fot. danielcooper850 / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Trzy z ośmiu zawodniczek zagrają w finałach sezonu po raz pierwszy. Andriejewa, mistrzyni Roland Garros, doszła w tym roku do trzeciego miejsca w rankingu i razem z Pegulą wygrała najwięcej meczów w cyklu, po 50. Nosková wygrała Wimbledon, a w finale pokonała Muchovą. Czeszka awans zawdzięcza właśnie temu tytułowi: tegoroczna mistrzyni szlema, która mieści się w pierwszej dwudziestce, ma miejsce zapewnione nawet poza ósemką wyścigu. To ta reguła przesądziła o ostatnim wolnym miejscu, które zajęła Muchová, a nie Świątek.

Stawka jest najwyższa poza turniejami wielkoszlemowymi. Pula nagród wynosi 15,5 mln dolarów. Według zeszłorocznych zasad każde zwycięstwo w grupie daje 200 punktów do rankingu, a mistrzyni bez porażki zbiera ich 1500. W zeszłym roku taka mistrzyni zarabiała 5,155 mln dolarów.

Aryna Sabalenka w Cincinnati w sierpniu 2026. W marcu wygrała w Indian Wells finał z Rybakiną, a wraca tam po dwóch przegranych z nią finałach szlemów
Aryna Sabalenka w Cincinnati w sierpniu 2026. W marcu wygrała w Indian Wells finał z Rybakiną, a wraca tam po dwóch przegranych z nią finałach szlemów Fot. Navin75 / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Ławka rezerwowych bez Polki

Do Kalifornii nie poleci żadna z Polek, choć jesień zaczęła się dla nich znakomicie. W półfinale WTA 1000 w Wuhanie spotkały się Świątek i Maja Chwalińska. Ta druga wygrała, potem zdobyła cały turniej i awansowała w rankingu na 11. miejsce. Świątek z tego meczu wyszła z kontuzją uda, o której dziś wiadomo, że zakończyła jej rok. Jak do tego doszło i dlaczego punktowo zabrakło jej kilkuset punktów, pisałem po Wuhanie, a o całym sezonie, najsłabszym od 2021 roku, jeszcze przed nim.

Decyzja o rezygnacji z roli rezerwowej sprowadza się do prostego rachunku. Rezerwowa leci na drugi koniec świata, trenuje przez tydzień i gra tylko wtedy, gdy któraś z ósemki się wycofa. Klaudia Jans-Ignacik, była deblistka i dziś komentatorka, wyliczała w rozmowie ze Sport.pl argumenty przeciw: długą podróż, dziewięć godzin różnicy czasu, koniec sezonu i niepewność, czy w ogóle wyjdzie się na kort. Nazwała tę przerwę „idealnym momentem na dłuższy odpoczynek”. Dla Świątek będzie to najdłuższa przerwa między sezonami od sześciu lat. W jej miejsce rezerwowymi zostają Marta Kostiuk i Diana Sznajder, która w niedzielę wygrała turniej w Tokio, pokonując w finale Leylah Fernandez 6:4, 5:7, 6:2.

Iga Świątek na trawie Wimbledonu na początku kariery. W turnieju mistrzyń grała pięć razy z rzędu, w 2023 roku w Cancún go wygrała
Iga Świątek na trawie Wimbledonu na początku kariery. W turnieju mistrzyń grała pięć razy z rzędu, w 2023 roku w Cancún go wygrała Fot. Carine06 / Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0

W deblu ósemkę otwierają Kateřina Siniaková i Taylor Townsend oraz Gabriela Dabrowski z Luisą Stefani. Ostatnie miejsce zapewniły sobie 31 października, w trakcie turnieju w Tokio, Sara Errani i Jasmine Paolini, które ten turniej ostatecznie wygrały. Polskiej pary w tym gronie nie ma.

Ostatni turniej w Canal+

Tydzień w Indian Wells zamknie też pewną epokę w polskiej telewizji. Prawa do cyklu WTA w Polsce ma w tym roku Canal+, który pokazywał tegoroczne turnieje w kanałach Canal+ Sport i w serwisie Canal+ Online. Od 2027 roku, na pięć sezonów, przejmuje je Eleven Sports, który na początku stycznia uruchomi nowy kanał Eleven Extra. Umowa obejmuje także WTA Finals, więc tegoroczny turniej mistrzyń będzie ostatnim w ofercie dotychczasowego nadawcy.

Kibice w Polsce muszą się przy tym przygotować na nocne oglądanie. Kalifornia jest dziewięć godzin za Polską, więc wieczorne sesje w Indian Wells przypadną u nas na noc i wczesny ranek. Plan gier WTA publikuje dzień wcześniej.

Finał zaplanowano na niedzielę 15 listopada na Stadionie 1. Minie wtedy prawie miesiąc od ostatniego meczu Świątek, półfinału w Wuhanie, który dograła z bandażem na udzie.

Źródła (15)
Następny tekstTrzecia piłka mistrzowska. Jak Maja Chwalińska wygrała Wuhan i zmieniła polski tenisW maju grała w kwalifikacjach Roland Garros jako 114. tenisistka świata. W październiku wygrała w Wuhanie swój pierwszy tytuł, od razu rangi WTA 1000, a po drodze pokonała Igę Świątek.

Czytaj też

Z Promptowego - blog o AI tego samego autora