Martyna Kubka dotarła do ćwierćfinału turnieju WTA 125 w Courmayeur i dzięki temu wskoczyła na 144. miejsce w zestawieniu WTA Live. To najwyższa lokata w dotychczasowej karierze Polki, jak podaje Przegląd Sportowy. Sezon dobiega końca, a ona zamiast zwalniać, przyspiesza.
Jak Kubka doszła do ćwierćfinału?
Na otwarcie trafiła na Mię Ristic, notowaną na 182. miejscu. Mecz nie był formalnością: Kubka wygrała 6:3, 7:6(4), a drugiego seta musiała zamknąć dopiero w tie-breaku. Prawdziwy pokaz możliwości przyszedł jednak w kolejnej rundzie.
Rywalką była znacznie wyżej rozstawiona Lisa Pigato, 102. w rankingu. Włoszka nie dostała wiele miejsca do gry. Polka wygrała 6:2, 6:1 i, jak opisuje Przegląd Sportowy, całkowicie ją zdominowała. Takie zwycięstwo nad zawodniczką z o wiele wyższej półki rzadko bywa dziełem przypadku. Gdy jedna strona kortu oddaje w całym drugim secie zaledwie jednego gema, trudno mówić o szczęśliwym dniu.
Przegląd Sportowy zwraca uwagę, że nazwisko Kubki może w przyszłym roku pojawiać się coraz częściej. Polka ma za sobą kilka bardzo udanych występów w tym sezonie i znacząco poprawiła pozycję w światowym rankingu. Dziennikarz pisze o tym z wyraźnym entuzjazmem, a liczby go nie zaprzeczają.
Trzecia piłka mistrzowska. Jak Maja Chwalińska wygrała Wuhan i zmieniła polski tenis
Bandaż na udzie, rachunek w tabeli. Świątek kończy wyścig na ławce rezerwowychIle to daje w rankingu?
Za wygrane w Courmayeur Kubka dopisała do konta 19 punktów. Łącznie ma ich teraz 509. Wystarczyło to na awans o cztery pozycje i właśnie na 144. miejsce, czyli życiowy rekord.
Na zdjęciu widać ją w innych okolicznościach: w pierwszej rundzie kwalifikacji do US Open 2026. To zupełnie inny świat niż włoskie Alpy, ale logika pozostaje ta sama. Zawodniczka, która nie jest jeszcze w ścisłej czołówce, buduje ranking turniej po turnieju, punkt po punkcie. Każda wygrana runda to kolejna cegła w tym murze, a w Courmayeur takich cegieł przybyło kilka naraz.
Kto stanie po drugiej stronie siatki?
Zadanie będzie arcytrudne. W ćwierćfinale Kubka zagra z Anną Blinkową, rozstawioną w turnieju z numerem jeden. Rosjanka, która jakiś czas temu zmieniła obywatelstwo na francuskie, zajmuje 73. miejsce w rankingu WTA. Dla Polki to najwyżej notowana rywalka, z jaką dotąd przyszło jej się mierzyć.
Mecz zaplanowano na piątek, 30 października, na godzinę 15.30. Różnica w rankingu jest wyraźna, ale Kubka już w tym turnieju pokazała, że z wyżej notowanymi radzi sobie bez kompleksów. Pigato była 102., a skończyła z jednym gemem w drugim secie.
Dla tenisistki, która dopiero wspina się po szczeblach światowego rankingu, to idealny sprawdzian. Wygrana dałaby kolejne punkty i zastrzyk pewności siebie przed końcem sezonu. Porażka też niewiele by odebrała: rekord w rankingu już jest, a nazwisko Kubka coraz trudniej pominąć.
Wpis z pasa „W ruchu”, 30 października 2026. Na zdjęciu: Martyna Kubka podczas pierwszej rundy kwalifikacji do US Open 2026.




