Nr 1 · 13 października 2026 RSS
Tenis

Sezon pod kreską. Iga Świątek liczy punkty, których w tym roku nie było

39 zwycięstw, 15 porażek, jeden tytuł i 9. miejsce w rankingu. Przed Wuhanem Iga Świątek traci 816 punktów do ostatniego wolnego miejsca w WTA Finals. Liczby nie krzyczą o katastrofie, ale pokazują sezon, jakiego Polka nie miała od 2021 roku.

Piotr Olszewski

13 października 2026 · 7 min czytania

Ilustracja: Dygot

Tie-break pierwszego seta ćwierćfinału w Pekinie trwał siedem punktów i wszystkie wygrała Elise Mertens. 9 października Belgijka, rozstawiona z numerem 13., pokonała Igę Świątek 7:6(0), 6:3 w 111 minut. Polka trafiła 80 proc. pierwszych serwisów, ale wygrała po nich tylko 63 proc. punktów, nie miała ani jednego break pointa i popełniła 34 niewymuszone błędy przy 11 rywalki.

Elise Mertens na Wimbledonie 2026. W ćwierćfinale w Pekinie Belgijka wygrała z Polką tie-break do zera i cały mecz w 111 minut
Elise Mertens na Wimbledonie 2026. W ćwierćfinale w Pekinie Belgijka wygrała z Polką tie-break do zera i cały mecz w 111 minut Źródło: Daniel Cooper / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Jeden mecz niczego nie dowodzi. Ale ten wpisuje się w liczby, które od stycznia układają się w coraz wyraźniejszy wzór. W środę 14 października o 5:00 polskiego czasu Świątek zaczyna turniej w Wuhanie meczem 2. rundy z Magdaleną Fręch i robi to jako dziesiąta zawodniczka wyścigu do WTA Finals.

Bilans, który nie wygląda na kryzys

Zacznijmy od tego, co broni sezonu. Według zestawienia meczów z Wikipedii, zgodnego z licznikiem ESPN, Świątek ma w 2026 roku bilans 39-15, czyli 72 proc. wygranych. Dla większości zawodniczek z pierwszej dziesiątki byłby to rok solidny. Polka siedem razy wygrała seta do zera, w Toronto nie oddała w finale Jelenie Rybakinie więcej niż pięć gemów, a w Rzymie rozbiła Jessikę Pegulę 6:1, 6:2.

Problem leży gdzie indziej. W rankingu WTA, opublikowanym 12 października, Świątek jest dziewiąta z 3999 punktami. Rok zaczynała jako numer 2. W wyścigu do WTA Finals, który liczy tylko punkty z 2026 roku, ma 3799 punktów i 10. miejsce. W tabeli punktów do obrony Wikipedia zestawia z tym 8395 punktów, które rok wcześniej zdobyła w tych samych imprezach (łącznie z Wuhanem).

39-15bilans meczów w sezonie 2026
4-6bilans z zawodniczkami z top 10
9-9bilans meczów trzysetowych
816tyle punktów brakuje do 7. miejsca w wyścigu

Najbardziej wymowne są trzy rubryki z tabeli punktów do obrony. Za Wimbledon, który w 2025 roku wygrała, miała 2000 punktów, w tym roku dostała 130. Za Cincinnati, gdzie broniła tytułu, 390 zamiast 1000. Za Bad Homburg, gdzie rok temu grała w finale, 1 punkt zamiast 325. Tylko te trzy turnieje to różnica ponad 2800 punktów.

Szlemy bez półfinału

Wielkie turnieje najlepiej pokazują, czym 2026 rok różni się od poprzednich. Świątek wygrała w nich 12 meczów, przegrała 4, ale żaden z tych występów nie skończył się półfinałem.

Turniej Runda Kto zatrzymał
Australian Open ćwierćfinał Rybakina 7:5, 6:1
Roland Garros 4. runda Kostiuk 7:5, 6:1
Wimbledon 3. runda Eala 7:6(9), 6:2
US Open 4. runda Zheng 7:5, 6:3
Iga Świątek w meczu 4. rundy Roland Garros z Martą Kostiuk, 31 maja 2026. Porażka 5:7, 1:6 to jej najsłabszy wynik w Paryżu od 2019 roku
Iga Świątek w meczu 4. rundy Roland Garros z Martą Kostiuk, 31 maja 2026. Porażka 5:7, 1:6 to jej najsłabszy wynik w Paryżu od 2019 roku Źródło: Like tears in rain / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Ostatni raz Polka przeszła cały rok bez półfinału Wielkiego Szlema w 2021 roku. Wtedy zakończyła sezon na 9. miejscu, dokładnie tam, gdzie jest teraz. Od 2022 do 2025 roku kończyła sezony jako numer 1 albo 2. Porażka w 4. rundzie Roland Garros to jej najsłabszy wynik w Paryżu od 2019 roku - od tamtej pory wygrała ten turniej czterokrotnie, a w 2021 i 2025 roku dochodziła odpowiednio do ćwierćfinału i półfinału.

Wszystkie cztery szlemowe porażki skończyły się w dwóch setach. Nie było w nich długiego oporu, było raczej szybkie oddanie inicjatywy. Uwagę zwraca też, kto Polkę zatrzymywał: Alexandra Eala w Londynie była notowana na 32. miejscu, a Zheng Qinwen w Nowym Jorku na 121.

Marta Kostiuk serwuje w tym samym meczu na Roland Garros. Ukrainka wyprzedza dziś Polkę także w wyścigu do WTA Finals - o 111 punktów
Marta Kostiuk serwuje w tym samym meczu na Roland Garros. Ukrainka wyprzedza dziś Polkę także w wyścigu do WTA Finals - o 111 punktów Źródło: Like tears in rain / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Mecze z najlepszymi i mecze o wszystko

Bilans z zawodniczkami z pierwszej dziesiątki wynosi 4-6. Wygrane to Pegula w Rzymie, Elina Switolina w półfinale Toronto i dwa razy Rybakina: w finale Toronto i w ćwierćfinale Cincinnati, gdzie rywalka skreczowała przy 4:1 dla Polki. Porażki zbierały się od początku roku: Coco Gauff w United Cup, Rybakina w Melbourne, Switolina w Indian Wells i w półfinale Rzymu, Mirra Andriejewa w Stuttgarcie, Pegula w półfinale Cincinnati.

Świątek zaczyna ruch serwisowy w półfinale United Cup, styczeń 2026. W tym turnieju przegrała z Coco Gauff - to jedna z sześciu porażek z zawodniczkami z top 10 w sezonie
Świątek zaczyna ruch serwisowy w półfinale United Cup, styczeń 2026. W tym turnieju przegrała z Coco Gauff - to jedna z sześciu porażek z zawodniczkami z top 10 w sezonie Źródło: QWisps / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Drugi wzór jest ciekawszy. Z 15 porażek dziewięć zapadło w trzecim secie, a bilans meczów trzysetowych to równe 9-9. Do tego pięć przegranych z rywalkami spoza pierwszej trzydziestki w dniu meczu:

Tie-breaki też nie są jej sprzymierzeńcem. W tym sezonie wygrała ich pięć, przegrała cztery, a dwa z przegranych - z Ealą na Wimbledonie i z Mertens w Pekinie - otwierały drogę do porażki w meczu. To wszystko składa się na obraz zawodniczki, która dalej regularnie wygrywa z rywalkami ze środka stawki, ale w meczach na styku traci przewagę, z której przez lata żyła.

Roig i rachunek po zmianie

Pod koniec marca, po porażce z Linette w Miami, Świątek rozstała się z Wimem Fissette'em, z którym wygrała Wimbledon 2025. Na początku kwietnia ogłosiła, że jej nowym trenerem jest Francisco Roig, przez lata członek sztabu Rafaela Nadala. Mówiła, że to nie była impulsywna decyzja.

Francisco Roig na treningu przed US Open 2026. Od jego debiutu w sztabie, w Stuttgarcie, Świątek ma bilans 27-9
Francisco Roig na treningu przed US Open 2026. Od jego debiutu w sztabie, w Stuttgarcie, Świątek ma bilans 27-9 Źródło: Hameltion / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Liczby sugerują, że zmiana coś dała, choć nie wszystko. Przed Roigiem bilans wynosił 12-6. Od debiutu we wspólnym sztabie w Stuttgarcie to 27-9, czyli 75 proc. zwycięstw. W tym okresie przyszedł jedyny tytuł sezonu, w Toronto, gdzie Polka wygrała sześć meczów z rzędu i pokonała po drodze Martę Kostiuk, Dianę Sznajder, Switolinę i Rybakinę. Potem był półfinał w Cincinnati. A zaraz potem 4. runda US Open.

Świątek na korcie w Cincinnati, sierpień 2026. Broniła tam tytułu, doszła do półfinału i przegrała z Jessiką Pegulą - zamiast 1000 punktów zostało 390
Świątek na korcie w Cincinnati, sierpień 2026. Broniła tam tytułu, doszła do półfinału i przegrała z Jessiką Pegulą - zamiast 1000 punktów zostało 390 Źródło: Navin75 / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Statystyki serwisowe całego sezonu są dostępne tylko szczątkowo. Serwis TennisStats, którego licznik zatrzymał się na bilansie 36-13, wylicza 77 proc. utrzymanych gemów serwisowych, 63 proc. wygranych punktów przy własnym podaniu i około trzech podwójnych błędów na mecz (zależnie od wersji zestawienia 2,96 albo 3,13). To nie są liczby katastrofalne, ale też nie dominacja. W Stuttgarcie, w pierwszym meczu z Roigiem, Świątek popełniła siedem podwójnych błędów i trafiła niewiele ponad połowę pierwszych serwisów - a i tak wygrała 6:2, 6:3, bo przełamała rywalkę pięć razy. Ten model działa, dopóki return robi różnicę. W Pekinie nie zrobił: 14 punktów wygranych przy podaniu Mertens, zero szans na przełamanie.

Wuhan, czyli rachunek prawdopodobieństwa

WTA Finals odbędą się w dniach 8-15 listopada w Indian Wells. Pierwotnie miały być w Rijadzie, ale według Wikipedii zostały przeniesione do USA ze względu na bezpieczeństwo. Awans mają już Rybakina, Aryna Sabalenka, Andriejewa, Pegula, Gauff i Linda Noskova. Czeszka jest ósma w wyścigu, ale jako tegoroczna mistrzyni Wimbledonu notowana w pierwszej dwudziestce zagra niezależnie od tego, czy z tej ósemki wypadnie. To oznacza, że wolne są dwa miejsca, a w praktyce trzeba skończyć wyścig w pierwszej siódemce.

Miejsce Zawodniczka Punkty
6. Elina Switolina 5024
7. Karolina Muchova 4615
8. Linda Noskova 4354
9. Marta Kostiuk 3910
10. Iga Świątek 3799
11. Iva Jovic 2841

Stan według WTA na 12 października. Bezpośrednio przed Polką jest Kostiuk - 111 punktów. Za nią Jovic, która traci 958 punktów, więc z tyłu nikt nie naciska. Do Muchovej, czyli granicy awansu, brakuje 816 punktów. Do zdobycia Świątek ma maksymalnie 2000: 1000 w Wuhanie oraz po 500 w Ningbo i Tokio, do których jest zgłoszona.

Rachunek jest prosty i niezbyt łaskawy. Tytuł w Wuhanie dałby jej 4799 punktów, czyli więcej niż dzisiejszy dorobek Muchovej. SportoweFakty piszą wprost, że jeśli Polka nie dojdzie w Wuhanie do finału, jej szanse będą już raczej matematyczne. A rywalki też grają: Switolina i Kostiuk są zgłoszone do tych samych dwóch turniejów. W Wuhanie Polka jest rozstawiona z 7. Według losowania trafiła do ćwiartki z Sabalenką i Mertens, a Noskova wycofała się z turnieju.

Sama Świątek w Wuhanie mówiła, że awans jest celem i będzie o niego walczyć, ale stara się myśleć tylko o kolejnym meczu. Przyznała też: „I've never been in this position” - czyli że nigdy wcześniej nie była w takiej sytuacji.

Najtrudniejszy, ale nie najgorszy

Czy to najtrudniejszy sezon Świątek? Pod względem oczekiwań - zapewne tak. Pod względem wyników - 2021 rok, z dwoma tytułami i 9. miejscem na koniec, był podobny, tylko wtedy była to wspinaczka, a dziś to zjazd z wysokiego pułapu. Jeden tytuł to najmniej od 2020 roku.

Liczby nie mówią jednak o zawodniczce, która przestała umieć grać w tenisa. Mówią o kimś, kto wygrywa siedem meczów z dziesięciu, ale przegrywa te, za które płaci się najwięcej. Świątek przegrywa nie dlatego, że przestała wygrywać, tylko dlatego, że przestała wygrywać wtedy, kiedy za zwycięstwo płacą najwięcej. Pierwszy test tej tezy w środę rano w Wuhanie, z Fręch, 56. zawodniczką rankingu, z którą dotąd grała raz: w 2022 roku w Warszawie wygrała 6:1, 6:2.

Tekst ukazał się w numerze 1 tygodnika Dygot (13 października 2026).

Źródła (17)

Więcej z tego numeru