Tie-break pierwszego seta ćwierćfinału w Pekinie trwał siedem punktów i wszystkie wygrała Elise Mertens. 9 października Belgijka, rozstawiona z numerem 13., pokonała Igę Świątek 7:6(0), 6:3 w 111 minut. Polka trafiła 80 proc. pierwszych serwisów, ale wygrała po nich tylko 63 proc. punktów, nie miała ani jednego break pointa i popełniła 34 niewymuszone błędy przy 11 rywalki.

Jeden mecz niczego nie dowodzi. Ale ten wpisuje się w liczby, które od stycznia układają się w coraz wyraźniejszy wzór. W środę 14 października o 5:00 polskiego czasu Świątek zaczyna turniej w Wuhanie meczem 2. rundy z Magdaleną Fręch i robi to jako dziesiąta zawodniczka wyścigu do WTA Finals.
Bilans, który nie wygląda na kryzys
Zacznijmy od tego, co broni sezonu. Według zestawienia meczów z Wikipedii, zgodnego z licznikiem ESPN, Świątek ma w 2026 roku bilans 39-15, czyli 72 proc. wygranych. Dla większości zawodniczek z pierwszej dziesiątki byłby to rok solidny. Polka siedem razy wygrała seta do zera, w Toronto nie oddała w finale Jelenie Rybakinie więcej niż pięć gemów, a w Rzymie rozbiła Jessikę Pegulę 6:1, 6:2.
Problem leży gdzie indziej. W rankingu WTA, opublikowanym 12 października, Świątek jest dziewiąta z 3999 punktami. Rok zaczynała jako numer 2. W wyścigu do WTA Finals, który liczy tylko punkty z 2026 roku, ma 3799 punktów i 10. miejsce. W tabeli punktów do obrony Wikipedia zestawia z tym 8395 punktów, które rok wcześniej zdobyła w tych samych imprezach (łącznie z Wuhanem).
Najbardziej wymowne są trzy rubryki z tabeli punktów do obrony. Za Wimbledon, który w 2025 roku wygrała, miała 2000 punktów, w tym roku dostała 130. Za Cincinnati, gdzie broniła tytułu, 390 zamiast 1000. Za Bad Homburg, gdzie rok temu grała w finale, 1 punkt zamiast 325. Tylko te trzy turnieje to różnica ponad 2800 punktów.
Szlemy bez półfinału
Wielkie turnieje najlepiej pokazują, czym 2026 rok różni się od poprzednich. Świątek wygrała w nich 12 meczów, przegrała 4, ale żaden z tych występów nie skończył się półfinałem.
| Turniej | Runda | Kto zatrzymał |
|---|---|---|
| Australian Open | ćwierćfinał | Rybakina 7:5, 6:1 |
| Roland Garros | 4. runda | Kostiuk 7:5, 6:1 |
| Wimbledon | 3. runda | Eala 7:6(9), 6:2 |
| US Open | 4. runda | Zheng 7:5, 6:3 |

Ostatni raz Polka przeszła cały rok bez półfinału Wielkiego Szlema w 2021 roku. Wtedy zakończyła sezon na 9. miejscu, dokładnie tam, gdzie jest teraz. Od 2022 do 2025 roku kończyła sezony jako numer 1 albo 2. Porażka w 4. rundzie Roland Garros to jej najsłabszy wynik w Paryżu od 2019 roku - od tamtej pory wygrała ten turniej czterokrotnie, a w 2021 i 2025 roku dochodziła odpowiednio do ćwierćfinału i półfinału.
Wszystkie cztery szlemowe porażki skończyły się w dwóch setach. Nie było w nich długiego oporu, było raczej szybkie oddanie inicjatywy. Uwagę zwraca też, kto Polkę zatrzymywał: Alexandra Eala w Londynie była notowana na 32. miejscu, a Zheng Qinwen w Nowym Jorku na 121.

Mecze z najlepszymi i mecze o wszystko
Bilans z zawodniczkami z pierwszej dziesiątki wynosi 4-6. Wygrane to Pegula w Rzymie, Elina Switolina w półfinale Toronto i dwa razy Rybakina: w finale Toronto i w ćwierćfinale Cincinnati, gdzie rywalka skreczowała przy 4:1 dla Polki. Porażki zbierały się od początku roku: Coco Gauff w United Cup, Rybakina w Melbourne, Switolina w Indian Wells i w półfinale Rzymu, Mirra Andriejewa w Stuttgarcie, Pegula w półfinale Cincinnati.

Drugi wzór jest ciekawszy. Z 15 porażek dziewięć zapadło w trzecim secie, a bilans meczów trzysetowych to równe 9-9. Do tego pięć przegranych z rywalkami spoza pierwszej trzydziestki w dniu meczu:
- Maria Sakkari (52.) w ćwierćfinale Dauhy,
- Magda Linette (50.) w 2. rundzie Miami,
- Ann Li (34.) w 3. rundzie Madrytu, gdzie Świątek skreczowała przy 0:3 w trzecim secie,
- Alexandra Eala (32.) w 3. rundzie Wimbledonu,
- Zheng Qinwen (121.) w 4. rundzie US Open.
Tie-breaki też nie są jej sprzymierzeńcem. W tym sezonie wygrała ich pięć, przegrała cztery, a dwa z przegranych - z Ealą na Wimbledonie i z Mertens w Pekinie - otwierały drogę do porażki w meczu. To wszystko składa się na obraz zawodniczki, która dalej regularnie wygrywa z rywalkami ze środka stawki, ale w meczach na styku traci przewagę, z której przez lata żyła.
Roig i rachunek po zmianie
Pod koniec marca, po porażce z Linette w Miami, Świątek rozstała się z Wimem Fissette'em, z którym wygrała Wimbledon 2025. Na początku kwietnia ogłosiła, że jej nowym trenerem jest Francisco Roig, przez lata członek sztabu Rafaela Nadala. Mówiła, że to nie była impulsywna decyzja.

Liczby sugerują, że zmiana coś dała, choć nie wszystko. Przed Roigiem bilans wynosił 12-6. Od debiutu we wspólnym sztabie w Stuttgarcie to 27-9, czyli 75 proc. zwycięstw. W tym okresie przyszedł jedyny tytuł sezonu, w Toronto, gdzie Polka wygrała sześć meczów z rzędu i pokonała po drodze Martę Kostiuk, Dianę Sznajder, Switolinę i Rybakinę. Potem był półfinał w Cincinnati. A zaraz potem 4. runda US Open.

Statystyki serwisowe całego sezonu są dostępne tylko szczątkowo. Serwis TennisStats, którego licznik zatrzymał się na bilansie 36-13, wylicza 77 proc. utrzymanych gemów serwisowych, 63 proc. wygranych punktów przy własnym podaniu i około trzech podwójnych błędów na mecz (zależnie od wersji zestawienia 2,96 albo 3,13). To nie są liczby katastrofalne, ale też nie dominacja. W Stuttgarcie, w pierwszym meczu z Roigiem, Świątek popełniła siedem podwójnych błędów i trafiła niewiele ponad połowę pierwszych serwisów - a i tak wygrała 6:2, 6:3, bo przełamała rywalkę pięć razy. Ten model działa, dopóki return robi różnicę. W Pekinie nie zrobił: 14 punktów wygranych przy podaniu Mertens, zero szans na przełamanie.
Wuhan, czyli rachunek prawdopodobieństwa
WTA Finals odbędą się w dniach 8-15 listopada w Indian Wells. Pierwotnie miały być w Rijadzie, ale według Wikipedii zostały przeniesione do USA ze względu na bezpieczeństwo. Awans mają już Rybakina, Aryna Sabalenka, Andriejewa, Pegula, Gauff i Linda Noskova. Czeszka jest ósma w wyścigu, ale jako tegoroczna mistrzyni Wimbledonu notowana w pierwszej dwudziestce zagra niezależnie od tego, czy z tej ósemki wypadnie. To oznacza, że wolne są dwa miejsca, a w praktyce trzeba skończyć wyścig w pierwszej siódemce.
| Miejsce | Zawodniczka | Punkty |
|---|---|---|
| 6. | Elina Switolina | 5024 |
| 7. | Karolina Muchova | 4615 |
| 8. | Linda Noskova | 4354 |
| 9. | Marta Kostiuk | 3910 |
| 10. | Iga Świątek | 3799 |
| 11. | Iva Jovic | 2841 |
Stan według WTA na 12 października. Bezpośrednio przed Polką jest Kostiuk - 111 punktów. Za nią Jovic, która traci 958 punktów, więc z tyłu nikt nie naciska. Do Muchovej, czyli granicy awansu, brakuje 816 punktów. Do zdobycia Świątek ma maksymalnie 2000: 1000 w Wuhanie oraz po 500 w Ningbo i Tokio, do których jest zgłoszona.
Rachunek jest prosty i niezbyt łaskawy. Tytuł w Wuhanie dałby jej 4799 punktów, czyli więcej niż dzisiejszy dorobek Muchovej. SportoweFakty piszą wprost, że jeśli Polka nie dojdzie w Wuhanie do finału, jej szanse będą już raczej matematyczne. A rywalki też grają: Switolina i Kostiuk są zgłoszone do tych samych dwóch turniejów. W Wuhanie Polka jest rozstawiona z 7. Według losowania trafiła do ćwiartki z Sabalenką i Mertens, a Noskova wycofała się z turnieju.
Sama Świątek w Wuhanie mówiła, że awans jest celem i będzie o niego walczyć, ale stara się myśleć tylko o kolejnym meczu. Przyznała też: „I've never been in this position” - czyli że nigdy wcześniej nie była w takiej sytuacji.
Najtrudniejszy, ale nie najgorszy
Czy to najtrudniejszy sezon Świątek? Pod względem oczekiwań - zapewne tak. Pod względem wyników - 2021 rok, z dwoma tytułami i 9. miejscem na koniec, był podobny, tylko wtedy była to wspinaczka, a dziś to zjazd z wysokiego pułapu. Jeden tytuł to najmniej od 2020 roku.
Liczby nie mówią jednak o zawodniczce, która przestała umieć grać w tenisa. Mówią o kimś, kto wygrywa siedem meczów z dziesięciu, ale przegrywa te, za które płaci się najwięcej. Świątek przegrywa nie dlatego, że przestała wygrywać, tylko dlatego, że przestała wygrywać wtedy, kiedy za zwycięstwo płacą najwięcej. Pierwszy test tej tezy w środę rano w Wuhanie, z Fręch, 56. zawodniczką rankingu, z którą dotąd grała raz: w 2022 roku w Warszawie wygrała 6:1, 6:2.
Tekst ukazał się w numerze 1 tygodnika Dygot (13 października 2026).
Źródła (17)
- 2026 Iga Świątek tennis season - Wikipedia, stan na 13.10.2026
- Iga Świątek career statistics - Wikipedia, stan na 13.10.2026
- Race to the WTA Finals - Point Leaders - WTA, 12.10.2026
- WTA Singles Race Standings - wtatennis.com, 13.10.2026
- 2026 WTA Finals - Wikipedia, stan na 13.10.2026
- Kiedy gra Iga Świątek? Najbliższy mecz - sport1.pl, 13.10.2026
- Świątek - Mertens: skrót meczu i statystyki ćwierćfinału WTA China Open - sport1.pl, 09.10.2026
- Elise Mertens - Iga Świątek, relacja i statystyki - WP SportoweFakty, 09.10.2026
- Tak wygląda sytuacja Igi Świątek w walce o WTA Finals - WP SportoweFakty, 09.10.2026
- Tylko dwa miejsca zostały w WTA Finals. Świątek musi odrobić ponad 800 punktów - sport1.pl, 07.10.2026
- Trudna sytuacja Świątek. Będzie musiała walczyć o miejsce w turnieju - Polsat Sport, 11.10.2026
- Iga Swiatek honestly rates her chances of making the WTA Finals - Yahoo Sports, 11.10.2026
- Iga Świątek - Magdalena Fręch w 2. rundzie turnieju WTA 1000 w Wuhanie - Eurosport, 12.10.2026
- Swiatek begins clay season, Roig partnership with Stuttgart win over Siegemund - wtatennis.com, 15.04.2026
- Iga Świątek rozstała się z trenerem! Wim Fissette zabrał głos - Kanał Sportowy, 04.04.2026
- Iga Swiatek confirms Francisco Roig as new coach - Flashscore, 04.2026
- Iga Swiatek Stats - TennisStats, stan na 13.10.2026




