Dziewiętnaście minut. Tyle potrzebował we wtorek Hubert Hurkacz, żeby w 1/8 finału turnieju Masters 1000 w Szanghaju prowadzić z Alejandro Davidovichem Fokiną 5:0. Dwa przełamania, serwis, którego Hiszpan nie umiał odczytać, i piłka setowa na 6:0. Davidovich ją obronił, wygrał gema honorowego i wtedy jeszcze nikt nie traktował tego poważnie. Nieco ponad dwie godziny później to Hiszpan cieszył się z awansu po wyniku 1:6, 6:3, 7:6 (8-6), a Hurkacz schodził z kortu z 21 asami w statystykach i bez ćwierćfinału.
Tak skończyła się seria dziewięciu kolejnych zwycięstw Polaka w Szanghaju. I tak wygląda cały jego azjatycki miesiąc: tenis na poziomie, którego nie widzieliśmy od dwóch lat, przeplatany momentami, w których czegoś brakuje. Ciała, świeżości, może po prostu meczów w nogach.

Noc, na którą czekał siedem lat
Zanim przyszła porażka, przyszedł wieczór, którego Hurkacz nie przeżył nigdy wcześniej. W czwartek 9 października w drugiej rundzie pokonał Novaka Djokovicia 6:4, 6:3. Przed tym meczem bilans był bezlitosny: osiem spotkań, osiem porażek, w tym kilka bardzo bolesnych, jak trzysetowy półfinał w Paryżu w 2021 roku czy przegrany po dwóch tie-breakach finał w Genewie w 2025.
Tym razem Djoković nie miał punktu zaczepienia. Hurkacz w 87 minut:
- utrzymał wszystkie 10 gemów serwisowych,
- zaserwował 13 asów (rywal 2),
- wygrał 82 proc. punktów po pierwszym podaniu (36 z 44),
- zanotował 32 uderzenia wygrywające przy 19 niewymuszonych błędach,
- wykorzystał 2 z 5 break pointów, a Serb przez cały mecz miał tylko dwie okazje na przełamanie.
Dla Djokovicia, czterokrotnego mistrza Szanghaju, to najwcześniejsze odpadnięcie w tym turnieju w dwunastu startach. Przyjechał zresztą prosto z Pekinu, gdzie kilka dni wcześniej zdobył 102. tytuł w karierze. Według ATP Hurkacz dołączył tym zwycięstwem do Andy'ego Murraya, Dominica Thiema i Alexandra Zvereva jako czwarty zawodnik, który na kortach twardych wygrywał z Federerem, Nadalem i Djokoviciem.

Polak mówił po meczu, że to wyjątkowa noc i że z Novakiem gra od mniej więcej siedmiu lat, bez powodzenia. Dodał, że kluczowe było trzymanie się rywala od początku, bo gdy Djoković złapie przewagę, trudno go dogonić.
Szanghaj, czyli jego miasto
W Szanghaju Hurkacz czuje się jak u siebie, i to nie jest figura retoryczna. W 2023 roku wygrał tu turniej, w finale z Andriejem Rublowem broniąc piłki meczowej. Potem dwa razy go tu nie było, bo leczył kolano. Wrócił w tym roku i dopisał kolejne zwycięstwa:
-
- runda: James Duckworth 6:3, 7:6 (4), 19 asów w 81 minut,
-
- runda: Novak Djoković 6:4, 6:3,
-
- runda: Yi Zhou 6:2, 3:6, 6:3 (Chińczyk z dziką kartą, 277. w rankingu, wcześniej wyeliminował Lorenzo Musettiego).

Razem z sześcioma wygranymi z 2023 roku dało to dziewięć meczów bez porażki. Z perspektywy rankingu ważniejsze jest co innego: w zeszłym roku Hurkacz w Szanghaju nie zagrał, więc wszystko, co tu zdobył, to czysty zysk punktowy.
Wtorek, który wymknął się z rąk
Mecz z Davidovichem Fokiną był rewanżem za finał w Chengdu sprzed dwóch tygodni. Wtedy Hiszpan wygrał 6:4, 7:6 (7), w tie-breaku odrabiając stratę 3-6 i broniąc czterech piłek setowych. Tym razem pierwszy set wyglądał jak pomyłka w rozpisce. Źródła różnią się minimalnie co do czasu: WP SportoweFakty i Weszło piszą o prowadzeniu 5:0 po 19 minutach, hiszpańska agencja cytowana przez Infobae o 17 minutach. Tak czy inaczej - nokaut.
Od drugiego seta Davidovich poprawił serwis i return, przełamał Polaka na początku partii, a Hurkacz, choć odrobił część strat, zaczął popełniać błędy. 6:3 dla Hiszpana.

Trzeci set rozstrzygnął się w drugim gemie, choć wtedy jeszcze nikt tego nie wiedział. Hurkacz prowadził przy podaniu rywala 40-0. Miał trzy break pointy z rzędu. Davidovich wygrał pięć kolejnych punktów, utrzymał podanie, a set potoczył się do tie-breaka.
Tie-break był małym dramatem w kilku aktach:
- Hiszpan prowadził 4-2 przy zmianie stron, Hurkacz wyrównał na 4-4,
- Davidovich zdobył dwie piłki meczowe, przy pierwszej zepsuł smecz,
- przy 6-6 Hiszpan rzucił się za piłką, ciężko upadł i przez chwilę wyglądało na to, że nie będzie w stanie grać dalej,
- wstał, wywalczył trzecią piłkę meczową bekhendem po linii, a Hurkacz posłał forhend po linii obok kortu.
Mecz trwał 2 godziny i 4 minuty według WP SportoweFakty (Tennis Majors podaje 2:03). Hurkacz zdobył więcej punktów w całym spotkaniu - 99 do 88 - i przegrał. To w tenisie nic nadzwyczajnego, ale dobrze pokazuje, gdzie dziś leży problem: nie w poziomie, tylko w najważniejszych piłkach. W relacji tekstowej WP pada liczba 20 asów, w statystykach meczowych tego samego serwisu - 21. Przyjmuję statystyki.
Hurkacz pokazał w Azji, że znów potrafi wygrywać z każdym. Szanghaj pokazał, że jeszcze nie potrafi tego robić przez dwie godziny z rzędu.
Skąd wrócił
Żeby ocenić ten miesiąc, trzeba pamiętać, z jakiego miejsca startował. W sierpniu 2024 roku Hurkacz był szósty na świecie. Miesiąc wcześniej, na Wimbledonie, upadł na trawie i zerwał łąkotkę w prawym kolanie. Kolano nie dało się potem uspokoić: ból i płyn wracały, aż w lipcu 2025 roku przeszedł drugą operację, artroskopię, w czasie której usunięto zapalną błonę maziową. We wrześniu zakończył sezon. Po trzech latach z ponad 40 zwycięstwami rozegrał w 2025 roku tylko 22 mecze.
Rehabilitacja, jak opowiadał ATP, przez ponad miesiąc oznaczała dni po 10-12 godzin. Mówił, że przez pewien czas nie mógł grać w tenisa i niemal w ogóle się ruszać.
Początek 2026 roku był obiecujący - w United Cup wygrał cztery z pięciu meczów singlowych, w tym z Zverevem i Fritzem - ale potem przyszło siedem porażek z rzędu na przełomie zimy i wiosny. W marcu grał w Challengerze w Cap Cana na Dominikanie, pierwszy raz na tym poziomie od 2019 roku. W kwietniu do sztabu dołączył Gilles Cervara, trener, który doprowadził Daniiła Miedwiediewa na szczyt rankingu. W lipcu Hurkacz był w 1/8 finału Wimbledonu i mówił wprost o dwóch operacjach i ogromie pracy, którego wyniki długo nie odzwierciedlały.

Azjatycki miesiąc w trzech odsłonach
Prawdziwy zwrot przyszedł we wrześniu. Najpierw Chengdu (ATP 250): w półfinale odwrócił mecz z Denisem Shapovalovem (6:7, 6:3, 6:3, prawie dwie i pół godziny) i zagrał w pierwszym finale od Genewy 2025. W finale 17 asów nie wystarczyło na Davidovicha.
Potem Pekin (ATP 500). Półfinał z Alexem de Minaurem 5 października i krecz przy stanie 4:6, 2:3. Przywodziciel, który - jak sam mówił - dał o sobie znać już dzień wcześniej w ćwierćfinale z Karenem Chaczanowem. W drugim secie Hurkacz ledwo biegał do piłek. Kilka dni później w Szanghaju mówił, że czuje się lepiej, a problem z przywodzicielem mija.
Wreszcie Szanghaj. Przed meczem z Davidovichem Eurosport wyliczał, że Polak wygrał 15 z 18 ostatnich spotkań. Bilans azjatyckiego tournée: finał, półfinał, 1/8 finału Masters 1000 i skalp Djokovicia.
Ranking, czyli ile to jest warte
Tu trzeba uważać, bo liczby różnią się w zależności od źródła i godziny. W oficjalnym rankingu z 5 października Hurkacz był 34. Po wygranej z Yi Zhou ATP podało, że w rankingu na żywo awansował o pięć miejsc, na 29. pozycję. Polsat Sport tego samego dnia pisał o 30. miejscu i 15 punktach straty do Tomása Martína Etcheverry'ego. Interia po wtorkowym meczu podaje 29. miejsce na żywo.
Porażka w 1/8 finału niczego już nie dokłada, więc ostateczna pozycja zależy od wyników innych do końca turnieju. Pewne jest jedno: według Eurosportu tak wysoko Hurkacz nie był od ponad roku.
Co z tego wynika?
- Rozstawienie. W Wielkim Szlemie rozstawionych jest 32 zawodników, więc okolice 30. miejsca to granica. Utrzymanie jej do stycznia to różnica między trafieniem na kogoś z czołówki w pierwszej rundzie Australian Open a spokojniejszym startem.
- Paryż. Ostatni Masters 1000 sezonu, Rolex Paris Masters, odbędzie się od 31 października do 8 listopada (drabinka główna od 2 listopada) w Plenitude Arena w Nanterre. Hala, kort twardy, warunki pod serwis - teoretycznie dobry teren dla Hurkacza.
- Zdrowie. To największa niewiadoma. W tym sezonie skreczował w Pekinie, w Szanghaju zagrał cztery mecze w pięć dni po kontuzji przywodziciela. Nie znalazłem oficjalnej informacji, gdzie Polak zagra przed Paryżem.
Prawdziwy powrót?
Odpowiedź brzmi: tak, ale z gwiazdką.
Za „tak" przemawia gra. Utrzymanie wszystkich gemów serwisowych z Djokoviciem, 19, 13 i 21 asów w kolejnych meczach w Szanghaju, finał i półfinał turniejów rangi 250 i 500 - to nie jest tenis zawodnika, który jedynie wraca do formy. To tenis kogoś, kto z najlepszymi gra jak równy z równym.
Gwiazdka to dwie rzeczy. Pierwsza - ciało. Kolano po dwóch operacjach, przywodziciel, który przerwał mu półfinał w Pekinie. Druga - wąskie gardło w kluczowych momentach. Z Davidovichem Fokiną przegrał w dwa tygodnie dwa mecze, w obu prowadząc albo mając piłki setowe w tie-breakach. Rywal, z którym bilans wynosi teraz 2-6, gra przeciwko niemu tak, jak gra się przeciwko wielkim serwującym: czeka, aż przyjdą dwa-trzy punkty na returnie, i je bierze.
Tekst ATP o pracy Cervary z Polakiem nosi tytuł, który mówi wszystko: seria cieszy, ale trener chce więcej. To chyba najlepsze podsumowanie. Szanghaj nie dał Hurkaczowi ćwierćfinału, za to dał mu coś cenniejszego: dowód, że kolano wytrzymuje tydzień tenisa na poziomie Masters, a serwis znów jest bronią, przed którą nie ma obrony. Teraz trzeba to powtórzyć - w Paryżu, a potem w styczniu w Australii, gdy wszyscy zaczynają od zera.
Tekst ukazał się w numerze 1 tygodnika Dygot (13 października 2026).
Źródła (18)
- Hubert Hurkacz's Shanghai streak brings smiles, but Gilles Cervara wants more - ATP Tour, 11.10.2026
- Hubert Hurkacz downs Novak Djokovic in Shanghai R2 upset - ATP Tour, 09.10.2026
- Hubert Hurkacz fires 19 aces to set Novak Djokovic clash - ATP Tour, 08.10.2026
- Hurkacz ends eight-match losing run against Djokovic to storm into Shanghai third round - Tennis Majors, 09.10.2026
- Davidovich resucita para frenar al polaco Hurkacz y pasar a cuartos en Shanghái - Infobae (EFE), 13.10.2026
- Dramatyczny mecz Hurkacza! Koniec kapitalnej serii - WP SportoweFakty, 13.10.2026
- Hubert Hurkacz - Alejandro Davidovich Fokina, relacja i statystyki - WP SportoweFakty, 13.10.2026
- Hurkacz walczył z Hiszpanem o ćwierćfinał ATP. Decydował tie-break 3. seta - Interia Sport, 13.10.2026
- Hurkacz odpada w Szanghaju. Davidovich Fokina znów lepszy - Weszło, 13.10.2026
- Duży awans Huberta Hurkacza! Oto jego miejsce w rankingu ATP - Polsat Sport, 11.10.2026
- Hubert Hurkacz znów w świetnej formie. Co stoi za odrodzeniem polskiego tenisisty? - Eurosport, 10.2026
- Alejandro Davidovich Fokina doubles down in Chengdu, overcomes Hubert Hurkacz - ATP Tour, 29.09.2026
- Alejandro Davidovich Fokina reaches 7th ATP Tour final in Chengdu, Hubert Hurkacz overcomes Denis Shapovalov - ATP Tour, 28.09.2026
- De Minaur reaches ATP Beijing final as Hurkacz retires - Sofascore, 05.10.2026
- Inside Hubert Hurkacz's tireless comeback after he 'couldn't move' - ATP Tour, 12.03.2026
- Hurkacz moves fans by recalling his ordeal: „It has been two surgeries and a lot of work” - Punto de Break, 03.07.2026
- Hubert Hurkacz shuts down season to be „fully ready to fight” in 2026 - Tennis.com, 09.2025
- Rolex Paris Masters - oficjalna strona turnieju, dostęp 13.10.2026




