Poniedziałek, 2 listopada 2026 RSS
Selekcjoner

Runjaić stracił pracę w Udine i w kilka godzin został selekcjonerem. Na razie tylko na X

W poniedziałek Udinese zwolniło Kostę Runjaicia, a polskie portale już obsadzały go na miejsce Jana Urbana. PZPN nie ogłosił niczego. Urban ma dwa listopadowe mecze, by przekonać związek, że posada wciąż jest jego.

Piotr Olszewski

· 6 min czytania

Kosta Runjaić przy linii bocznej w Szczecinie, 16 maja 2021 roku. Tego dnia Pogoń zakończyła sezon na trzecim miejscu w Ekstraklasie i odebrała brązowe medale · Fot. Doktor.opi / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

W poniedziałek 2 listopada rano Kosta Runjaić był jeszcze trenerem Udinese, przynajmniej na papierze. Gianluca Di Marzio, włoski dziennikarz od lat żyjący z rynku transferowego, już w niedzielę pisał, że klub z Udine go zwolni. Zanim Udinese wydało komunikat, inny włoski dziennikarz, Nicolò Schira, napisał na X jedno zdanie: „Kosta Runjaić jest kandydatem na stanowisko trenera reprezentacji Polski”. Komunikat przyszedł wieczorem. Klub „odsunął Kostę Runjaicia od prowadzenia pierwszej drużyny”, podziękował jemu i asystentom za „ponad dwa lata” i od razu przedstawił następcę, Paolo Zanettiego, z kontraktem do czerwca 2027 roku.

W ciągu tego dnia Runjaić przeszedł więc z ławki w Serie A na giełdę nazwisk w Polsce, a jego kandydatura zdążyła w nagłówkach urosnąć do rozstrzygnięcia. „PZPN już wybrał nowego selekcjonera!” - obwieścił Wprost, choć w samym tekście była mowa o kandydacie. Tymczasem związek nie ogłosił ani zwolnienia Jana Urbana, ani nazwiska następcy. Posada, o którą chodzi, formalnie nie jest wolna. Obowiązuje deklaracja prezesa Cezarego Kuleszy z października, że decyzja o selekcjonerze zapadnie po listopadowych meczach z Rumunią i Szwecją: „Dopiero wtedy zdecydujemy, co dalej”.

Kandydat z wpisów

Za całą historią stoją na razie trzy wpisy w mediach społecznościowych i żaden dokument. Schira podał, że Runjaić jest kandydatem. Anonimowy profil FootballScout, na który powołały się m.in. Meczyki i Transfery.info, poszedł dalej: Runjaić ma być głównym kandydatem prezesa, związek ma badać jego dostępność, a Urban ma stracić posadę, jeśli kadra nie wygra obu listopadowych meczów. Trzeci wpis był najciekawszy, bo podważał dwa pozostałe. Piotr Dumanowski, komentator Serie A w Eleven Sports, przypomniał w niedzielę: „Trener Runjaić miał już propozycję z PZPN-u, ale nie był zainteresowany współpracą z obecną władzą”. Według Transfery.info chodziło o rok 2025, gdy związek szukał następcy Michała Probierza i ostatecznie wybrał Urbana. Ani Runjaić, ani PZPN tych doniesień nie skomentowali.

Waga tych wpisów jest różna. Schira zbudował nazwisko na newsach transferowych z włoskiego rynku, ale o kulisach polskiego związku nie pisze na co dzień. FootballScout to konto bez nazwiska i bez wskazanego źródła. Polskie redakcje, które w poniedziałek obsadzały Runjaicia w roli faworyta, cytowały właśnie te dwa profile, a nie własnych rozmówców z siedziby PZPN przy Bitwy Warszawskiej. Doniesienie przeszło więc przez kilkanaście portali, nie zyskując po drodze ani jednego nowego potwierdzenia.

Nie wszyscy biorą je za dobrą monetę. Maciej Terlecki, ekspert Polsatu Sport, mówił Interii, że „jest w tej informacji drugie dno”, i wskazał na „grupę trenersko-menedżersko-dziennikarską, której zależy na tym, by wokół Urbana było gorąco”. Zaapelował do Kuleszy, żeby publicznie powiedział, czy z kimś rozmawia.

Dziewięć lat temu, od ostatniego miejsca

Na liście potencjalnych selekcjonerów Runjaić ma jedną przewagę: w Polsce nie trzeba go nikomu przedstawiać. Urodził się w 1971 roku w Wiedniu w rodzinie z byłej Jugosławii, wychował w Rüsselsheim pod Frankfurtem i ma niemieckie obywatelstwo. Prowadził m.in. Darmstadt, Duisburg, Kaiserslautern i TSV 1860 Monachium, ale nazwisko zrobił sobie dopiero w Ekstraklasie.

Pogoń Szczecin objął 6 listopada 2017 roku, dziewięć lat temu, gdy po 15 kolejkach zamykała tabelę. Utrzymał ją, a potem co sezon przesuwał w górę, aż do dwóch brązowych medali z rzędu, w 2021 i 2022 roku. W 169 meczach wygrał 74. Z Pogoni przeszedł do Legii, z którą w pierwszym sezonie zdobył Puchar i Superpuchar Polski oraz wicemistrzostwo, a w drugim wyszedł z grupy Ligi Konferencji, po drodze ogrywając w Warszawie Aston Villę 3:2. Odpadł dopiero w fazie play-off z Molde. Legia zwolniła go w kwietniu 2024 roku, a latem był już w Udine.

Oprawa kibiców Legii przed finałem Pucharu Polski z Rakowem na Stadionie Narodowym, 2 maja 2023 roku. Legia Runjaicia wygrała po rzutach karnych 6:5, to jego jedyne trofeum w Polsce poza Superpucharem
Oprawa kibiców Legii przed finałem Pucharu Polski z Rakowem na Stadionie Narodowym, 2 maja 2023 roku. Legia Runjaicia wygrała po rzutach karnych 6:5, to jego jedyne trofeum w Polsce poza Superpucharem Fot. Lars Smit / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

We Włoszech długo szło mu nieźle. Udinese skończyło sezony na 12. i 10. miejscu, a w maju 2026 roku Runjaić został trenerem miesiąca Serie A. Jesień przyniosła załamanie. Po dziesięciu kolejkach drużyna ma pięć punktów i zajmuje przedostatnie miejsce, a nie wygrała od przełomu sierpnia i września. Bilans całej kadencji to 33 zwycięstwa, 18 remisów i 43 porażki w 94 meczach. Do zwolnienia przelało czarę domowe 2:5 z Romą. W Polsce Runjaicia pamiętają jako trenera, który z ostatniej drużyny ligi zrobił medalistę. W Udine żegnają go jako szkoleniowca, który przegrał siedem z ostatnich ośmiu meczów.

Kto inny mówi „nie”

Runjaić nie jest pierwszym nazwiskiem, które jesienią pojawiło się obok nazwiska Urbana. Poprzednie po kolei wypadały z gry. Najczęściej wymieniano Michala Gašpárika, trenera Górnika Zabrze. 29 października Lukas Podolski, właściciel klubu, ogłosił na murawie w Zabrzu, że Słowak przedłużył umowę do czerwca 2030 roku. Interia napisała, że odmówili zarówno Gašpárik, jak i Czesław Michniewicz, a jako rezerwowe wyjście w związku zostaje Jerzy Brzęczek, selekcjoner młodzieżówki. Sam Brzęczek, zapytany o to pod koniec września, odpowiadał: „Jestem selekcjonerem młodzieżówki, a moim marzeniem i celem jest awans na mistrzostwa Europy”. W październiku jego drużyna przegrała z Włochami 2:6.

Jan Urban w 2015 roku, gdy prowadził Lecha Poznań. Od lipca 2025 roku jest selekcjonerem, w marcu PZPN zapowiedział przedłużenie jego kontraktu
Jan Urban w 2015 roku, gdy prowadził Lecha Poznań. Od lipca 2025 roku jest selekcjonerem, w marcu PZPN zapowiedział przedłużenie jego kontraktu Fot. Roger Gorączniak / Wikimedia Commons, CC BY 3.0

Urban tymczasem szykuje listopadowe zgrupowanie, a jego bilans broni się coraz słabiej. Kadrę objął 16 lipca 2025 roku i w pierwszych siedmiu meczach nie przegrał. Pierwszą porażkę poniósł w najgorszym możliwym momencie, 31 marca w Solnie, w finale baraży o mundial. Jeszcze tego wieczoru Kulesza napisał na X, że kontrakt selekcjonera „zostanie przedłużony”. Od tamtej pory kadra wygrała jeden mecz, za to efektownie, 6:0 z Rumunią w dziesiątkę. W grupie Ligi Narodów Polska ma po czterech kolejkach 4 punkty, Bośnia i Hercegowina 8, a Szwecja 10. Dwie wygrane w listopadzie mogą nie wystarczyć nawet na drugie miejsce, ale według doniesień FootballScout to od nich zależy, czy Urban zostanie.

Tarczyński Arena we Wrocławiu. 17 listopada Polska zagra tu ze Szwecją ostatni mecz grupy Ligi Narodów, być może także ostatni mecz Urbana
Tarczyński Arena we Wrocławiu. 17 listopada Polska zagra tu ze Szwecją ostatni mecz grupy Ligi Narodów, być może także ostatni mecz Urbana Fot. Olgierd Rudak / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Według Dziennika.pl powołania Urban ogłosi w piątek 6 listopada. Potem przyjdą dwa wieczory, które rozstrzygną więcej niż wszystkie wpisy z poniedziałku: 14 listopada o 20:45 mecz z Rumunią w Bukareszcie, trzy dni później o tej samej porze mecz ze Szwecją we Wrocławiu. Runjaić obejrzy je jako trener bez klubu. Urban będzie je oglądał z ławki, której nikt mu jeszcze oficjalnie nie odebrał.

Źródła (20)
Następny tekstWTA Finals 2026 bez Polki. Świątek zamiast Kalifornii wybrała odpoczynek8 listopada w Indian Wells zaczyna się turniej mistrzyń, przeniesiony latem z Rijadu. Zagra w nim ósemka sezonu, ale pierwszy raz od jej debiutu w 2021 roku zabraknie Igi Świątek, a w deblu nie ma żadnej polskiej pary.

Czytaj też

Z Promptowego - blog o AI tego samego autora