W sobotę 7 listopada, kilka godzin po strzelaninie na Rynku Głównym, w serwisie Zrzutka.pl pojawiła się zbiórka „Dla policjantów i ich rodzin”. Krzysztof Stanowski, twórca Kanału Zero, opatrzył ją dwoma zdaniami: „Dla bohaterów z Krakowa i ich rodzin. Dla ludzi, którzy zaryzykowali wszystko”. Po pół godzinie na koncie było 300 tys. zł. Wtedy Stanowski napisał na X zdanie, które tłumaczy całą akcję lepiej niż jakikolwiek komentarz: „Nie umiem inaczej podziękować tym ludziom. Mam tylko zasięgi”.
Zasięgi zadziałały tak, że licznik trudno było śledzić. Przed północą zbiórka przekroczyła pół miliona, około drugiej w nocy organizator ogłosił pierwszy milion, a w niedzielę o 14:17 na koncie były już cztery miliony. Cel podnoszono po drodze i dziś wynosi 5 mln zł. Za tymi liczbami stoją jednak nie tyle zasięgi jednego człowieka, ile dziesiątki tysięcy ludzi, którzy uznali, że dwóm młodym policjantom należy się coś więcej niż słowa.
Pistolety przeciw broni maszynowej
Pieniądze są przeznaczone dla dwóch funkcjonariuszy: starszego posterunkowego Jakuba Kulika i starszego posterunkowego Artura Morańskiego z Komisariatu Policji I w Krakowie. Obaj mają po dwadzieścia kilka lat, a w policji służą krótko - jeden od około półtora roku, drugi od dwóch i pół. To niewielkie doświadczenie jak na ludzi, którym przyszło zatrzymać zamachowca.
W sobotę krótko po 15 uzbrojony 24-latek wjechał samochodem na Rynek Główny i zaczął strzelać do ludzi. Zginęło sześć osób, 16 zostało rannych. Potem pojechał dalej przez centrum i na placu Wszystkich Świętych ostrzelał tramwaj linii nr 1 - kule rozbiły szybę kabiny motorniczego, choć pasażerom nic się nie stało. Pościg zakończył się wymianą ognia na skrzyżowaniu Dietla i Stradomskiej. Napastnik został postrzelony i obezwładniony, ale policjanci, którzy go zatrzymali, też zostali trafieni: jeden jednym pociskiem, drugi trzema.
Wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar zwrócił uwagę na proporcje sił, bo funkcjonariusze z bronią krótką stanęli naprzeciw człowieka z bronią maszynową. Premier Donald Tusk wymienił obu z nazwiska i nazwał ich bohaterami, którzy prawdopodobnie uratowali wiele ludzkich istnień.
Obaj przeszli operacje. W niedzielę rano rzeczniczka małopolskiej policji podinsp. Katarzyna Cisło przekazała, że ich stan jest ciężki, ale stabilny. Jeden został wybudzony ze śpiączki, drugi wciąż pozostaje pod intensywną opieką.


Kilkadziesiąt złotych od tysięcy ludzi
Do niedzielnego popołudnia wpłaciło ponad 70 tys. osób. Gdy na koncie było 329 787 zł, wpłat było ponad 5,5 tys., więc liczba darczyńców rosła mniej więcej w tym samym tempie co kwota. Ta proporcja mówi o akcji najwięcej. Nie zbudowało jej kilku hojnych sponsorów, tylko tłum ludzi, którzy przelewali po kilkadziesiąt złotych i dopisywali życzenia powrotu do zdrowia.
Duże wpłaty oczywiście też się pojawiły. Na liście darczyńców najwyżej stoi 200 tys. zł podpisane nazwiskiem Michała Korala, a pod nazwiskiem Moniki Koral-Urbańczyk widnieje 100 tys. zł. Po 10 tys. zł wpłacili m.in. zarząd Fundacji Blue Line Brotherhood i Ruch Obrony Granic, sam Stanowski dorzucił 6 tys. zł. Nawet te kwoty giną jednak w sumie, którą złożyły drobne przelewy.
Organizator od początku dawał do zrozumienia, że nie chodzi mu wyłącznie o gest. „Zasługują nie tylko na słowa uznania, ale na prawdziwą wdzięczność i podziw” - napisał. W innym wpisie dodał zdanie, które w tej historii brzmi najostrzej: „Takim ludziom płacimy zbyt mało za zbyt wiele”. Powtarzał też, że każdy policjant i żołnierz powinien wiedzieć, że „nigdy nie będzie sam”. Wpłacający najwyraźniej podzielali to przekonanie, a zbiórka stała się czymś w rodzaju oddolnej nagrody za odwagę, której państwo nie przewiduje w żadnym regulaminie.
Pieniądze mają pokryć leczenie, rehabilitację i powrót do zdrowia, a także wesprzeć rodziny obu funkcjonariuszy. Zasad podziału między dwie rodziny jeszcze nie ogłoszono, a przy takiej kwocie organizator nie będzie mógł tej sprawy długo odkładać. Zbiórka działa pod adresem zrzutka.pl/bohaterowie i prowadzona jest z profilu zweryfikowanego przez serwis.
Krew grupy AB Rh+
Równolegle z przelewami ruszyła pomoc, której żadnym przelewem zastąpić się nie da. 6. Brygada Powietrznodesantowa, w której Jakub Kulik służył przed wstąpieniem do policji, zaapelowała o krew grupy AB Rh+. Apel opublikowała też Polska Policja: w każdej stacji krwiodawstwa w kraju można było się zgłosić i wskazać, że krew jest dla Kulika. Stanowski namawiał do udziału w akcji #KrewBohaterom. Zapasy krwi są już zabezpieczone.
Zbiórka Stanowskiego jest największą, ale nie jedyną inicjatywą po sobotnim ataku. Fundacja TVN przeznaczyła 500 tys. zł na wsparcie poszkodowanych, ruszyła też osobna zbiórka „Solidarni z Krakowem” dla ofiar i ich rodzin. Te pieniądze nie wchodzą do kwoty z licznika na Zrzutce, który dotyczy wyłącznie dwóch policjantów.
Pierwszy wpis Stanowskiego po starcie zbiórki zaczynał się od przyznania bezradności: „Nic dziś więcej nie jesteśmy w stanie zrobić. Trzymajmy kciuki za policjantów i lekarzy”. Ponad 70 tys. ludzi uznało, że da się zrobić jeszcze jedno. Licznik wciąż rośnie, a do celu 5 mln zł brakuje już niewiele.
Wpis z pasa „W ruchu”, 8 listopada 2026. Na zdjęciu: Policjanci podczas obchodów Dnia Niepodległości w Krakowie, 2013 r., ul. Krakowska.
Źródła (5)
- Stanowski zbiera dla rannych policjantów z Krakowa. Na liczniku już ponad 4 mln zł - Spider's Web, 8 listopada 2026
- Ruszyła zbiórka dla policjantów z Krakowa. Polacy wpłacają ogromne pieniądze - newslubuski.pl
- Polacy dziękują policjantom z Krakowa. Zbiórka Stanowskiego przekroczyła 300 tys. zł w 30 minut - silesion.pl
- Ruszyła zbiórka dla bohaterskich policjantów! Kwota rośnie w błyskawicznym tempie. Polacy w ten sposób składają im hołd - kozaczek.pl
- Zdjęcie - Fot. Mateusz Giełczyński / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0



