Środa, 4 listopada 2026 RSS
Bethesda ujawnia

Tytuł The Elder Scrolls 6 to Sentinel. Bethesda po ośmiu latach podała tylko nazwę

The Elder Scrolls 6 ma tytuł: Sentinel. Bethesda ogłosiła go ponad osiem lat po pierwszej zapowiedzi, ale nie podała ani daty premiery, ani żadnych szczegółów rozgrywki.

Piotr Olszewski

· 4 min czytania

Kadr z gry The Elder Scrolls V: Skyrim Special Edition
Zrzut ekranu: Bethesda Softworks / Steam (materiał prasowy)

10 czerwca 2018 roku Bethesda pokazała kilkadziesiąt sekund filmu: góry, wybrzeże i napis The Elder Scrolls VI. Nie było rozgrywki, daty ani nazwy krainy. 3 listopada 2026 roku studio opublikowało kolejny krótki film i dopisało do tamtego napisu jedno słowo. Pełny tytuł brzmi The Elder Scrolls VI: Sentinel.

Fani czekali na to słowo ponad osiem lat, a mimo to nie usłyszeli go od Bethesdy jako pierwsi. Odgadli je sami, licząc gwiazdki. Ta kolejność dobrze streszcza całą historię gry, którą firma zapowiedziała za wcześnie, a potem przez lata milczała. Gracze w tym czasie wiedzieli o niej coraz więcej.

Osiem gwiazdek

Kilka dni przed oficjalnym ogłoszeniem Asha Sharma, szefowa Xboksa, napisała w sieci, że gra w The Elder Scrolls VI. Podała tytuł z zakrytym podtytułem: „The Elder Scrolls VI: ”. Na Reddicie szybko policzono znaki. Osiem liter pasowało do słowa „Sentinel”, które od dawna krążyło w plotkach. Gdy ktoś wpisał je w wątku, odpowiedział mu Michael Kirkbride, były scenarzysta Bethesdy i autor dużej części mitologii serii. Napisał tylko: „yep”.

Kirkbride od lat nie pracuje w studiu, więc mógł zwyczajnie przyznać fanom rację, a nie zdradzać tajemnicę. Fani mieli jednak jeszcze jeden trop. W 2023 roku, podczas pokazu tworzenia postaci w Starfieldzie, na ekranie mignął ciąg cyfr „190514-2009140512”. Kiedy podzieli się go na pary i każdą liczbę zamieni na literę o tym numerze w alfabecie, wychodzi właśnie „Sentinel”. Brzmiało to jak teoria spiskowa, dopóki 3 listopada Bethesda jej nie potwierdziła. Okazało się, że fani znają swoją ulubioną firmę lepiej, niż ona sama by sobie życzyła.

Pustynia, o którą proszono latami

Sentinel to nazwa z mapy Tamriel, kontynentu, na którym toczy się cała seria. To miasto, stolica królestwa o tej samej nazwie, położona na północno-zachodnim wybrzeżu Hammerfell, przy ujściu Zatoki Iliac. Czci się tam boga Arkaya, królestwa od pokoleń strzeże rycerski Zakon Świecy, a w polityce regionu liczy się klan wampirów Selenu.

Dla graczy najważniejsze jest jednak samo Hammerfell. To pustynna prowincja, o którą społeczność prosiła od lat, zmęczona kolejnymi lasami i ośnieżonymi szczytami. Teoria, że nowa gra trafi właśnie tam, krążyła od 2018 roku, kiedy fani analizowali klatka po klatce kształt gór z pierwszego zwiastuna. Tamten upór też się w końcu opłacił.

Na tym kończą się jednak dobre wiadomości. Bethesda nie podała daty premiery ani stanu prac i nie pokazała ani sekundy rozgrywki. Zamiast tego wypuściła nostalgiczny film o 40 latach studia. Paweł Grabowski ze Spider's Web skwitował to cierpko: „Mam prawie 40 lat, zegar tyka, a tu nowa prowincja do odwiedzenia”.

Piętnaście lat po Skyrimie

To zniecierpliwienie najlepiej tłumaczy kalendarz. Morrowind ukazał się w 2002 roku, Oblivion w 2006, a Skyrim w listopadzie 2011. Kolejne części dzieliło więc cztery-pięć lat. Od Skyrima minęło już piętnaście. W tym czasie Bethesda wydała Starfielda i wielokrotnie przenosiła Skyrima na kolejne platformy. Gra sprzedała się w ponad 65 milionach egzemplarzy i ludzie wciąż do niej wracają. Studio samo przyznało w liście do graczy, że „to było bardzo długie czekanie na kontynuację”.

Todd Howard, szef Bethesda Game Studios, nie ukrywa, że zapowiedź z 2018 roku była błędem, i żartował nawet, że fani mogliby o niej zapomnieć. The Elder Scrolls VI stało się w branży podręcznikowym przykładem gry pokazanej o wiele za wcześnie. Ogłoszono je, zanim na rynek trafił Starfield, i obiecano coś, czego jeszcze nie było.

Teraz Bethesda próbuje to naprawić, ale ostrożnie. W rozmowie z Bloombergiem Howard mówił, że studio musi „znaleźć sposób, by powiedzieć trochę więcej, żeby fani rozumieli, co robimy i dlaczego”. Jednocześnie chce zachować „ten moment, kiedy naprawdę widzisz grę i wciskasz start”. Ujawnienie tytułu jest właśnie takim kompromisem: odpowiada na pytanie zadawane od lat i nie zdradza niczego z samej gry.

Cięcia w tle

Bethesda ma też inny powód, żeby mówić więcej. Po zwolnieniach w Xboksie pojawiły się doniesienia, że z zespołu The Elder Scrolls VI odeszli najważniejsi ludzie, a morale w studiu mocno spadło. Microsoft przedstawiał restrukturyzację jako skupienie się na najmocniejszych markach, do których The Elder Scrolls bez wątpienia należy. Fani i tak zaczęli się niepokoić.

Studio odpowiedziało listem do graczy. Zapewniło w nim, że The Elder Scrolls VI jest dziś jego głównym projektem i pracuje nad nim większość zespołu: „Kolejny rozdział jest w drodze. Jesteśmy tam, gdzie planowaliśmy, podoba nam się, jak wygląda, i gramy w niego codziennie”. ZeniMax Online Studios, twórcy The Elder Scrolls Online, mają odtąd blisko współpracować z Bethesdą nad całą serią.

W tym samym liście Bethesda potwierdziła, że gra powstaje na Creation Engine 3, nowej wersji własnego silnika. Na nim ma też powstać zapowiedziany właśnie Fallout 5. To ważna deklaracja, bo starszy Creation Engine od lat krytykowano jako przestarzały i część graczy uważa, że ograniczał gry Bethesdy. Howard przekonuje, że chodzi o coś więcej niż grafikę: „Wielu ludzi myśli: silnik, czyli renderowanie, a przecież wchodzi w to o wiele więcej, narzędzia i systemy”.

Daty premiery wciąż nie ma. Jason Schreier z Bloomberga twierdzi, że The Elder Scrolls VI: Sentinel ukaże się w 2028 lub 2029 roku, a Jez Corden z Windows Central mówi podobnie. Jeśli mają rację, pierwsza zapowiedź wyprzedzi premierę o dekadę, a między Skyrimem a jego następcą minie więcej czasu, niż dzieliło Morrowinda od Skyrima.

Wpis z pasa „W ruchu”, 4 listopada 2026. Na zdjęciu: Kadr z gry The Elder Scrolls V: Skyrim Special Edition.

Źródła (5)
Następny tekstPhantom Blade Zero pozwala przejąć broń pokonanego bossa. To serce gryStudio S-Game zbudowało grę, w której arsenał rośnie wraz z listą pokonanych mistrzów, a niektóre zdobyte bronie otwierają także drogę w świecie Wulin. Walka i eksploracja są splecione ciasno, za to niektóre narzędzia mają zbyt wąskie zastosowanie.

Czytaj też

Z Promptowego - blog o AI tego samego autora