Poniedziałek, 2 listopada 2026 RSS
Pożegnanie

Nie żyje Tomasz „Demolka” Molka. Perkusista, który trzymał NoNe przy życiu

Przez 27 lat był jedynym muzykiem, który grał w bydgoskim NoNe od pierwszego dnia. W lutym wydał z zespołem pierwszą płytę od blisko dekady, 16 października zagrał w Łodzi pierwszy koncert jesiennej trasy. 2 listopada jego studio tatuażu poinformowało o jego nagłej śmierci.

Piotr Olszewski

· 5 min czytania

Flapjack na festiwalu 3-Majówka we Wrocławiu w 2025 roku. Przy perkusji Maciej „Ślimak” Starosta, któremu Molka przez lata pomagał jako techniczny · Fot. Wojciech Pędzich / Wikimedia Commons, CC BY 4.0

W poniedziałek 2 listopada na facebookowym profilu bydgoskiego Studia Tatuażu Demolka pojawił się wpis zaczynający się od słów „Z głębokim smutkiem i żalem informujemy o śmierci Tomasza Molki, założyciela i właściciela”. Pracownicy studia napisali, że jego odejście było nagłe, i poprosili, by nie pytać o okoliczności. Tej prośby się trzymam: przyczyny śmierci nie podano i nic więcej o niej nie wiadomo. Dokładnej daty zgonu komunikat też nie zawiera. Większość serwisów podaje, że Molka miał 52 lata.

Pod koniec wpisu stoi zdanie, które dużo mówi o tym, kogo żegnano: „Do zobaczenia Tomku. Niech moc będzie z Tobą”. Molka był zagorzałym fanem „Gwiezdnych wojen”, ale przede wszystkim perkusistą, który przez trzy dekady pracował na polskiej scenie metalowej i hardcore'owej w miejscach, gdzie światła sceny docierają najsłabiej: za zestawem, za kulisami, w ekipie technicznej cudzego zespołu. Zespół, który współtworzył, NoNe, w lutym 2026 roku wydał pierwszą płytę od blisko dziesięciu lat. Trasa promująca ją trwała dokładnie jeden koncert.

Za plecami Ślimaka

Zanim powstał NoNe, Molka zaczynał od tatuażu. Igłę wziął do ręki w 1993 roku, a w 1997 otworzył w Bydgoszczy własne studio. Związał się też z poznańskim środowiskiem, które w latach 90. ustawiało polski ciężki rock: Acid Drinkers i ich bocznego projektu Flapjack, założonego w 1993 roku przez Roberta „Litzę” Friedricha i Macieja „Ślimaka” Starostę.

Dla Starosty Molka przez lata pracował jako techniczny perkusisty. To rola, której publiczność nie widzi: ktoś rozstawia zestaw, stroi bębny, wymienia pękniętą blachę w przerwie między utworami i pilnuje, żeby nic nie zawiodło. W historii Flapjacka zostawił jednak także ślad w nagraniach. Zagrał partie perkusji w utworach z płyty „Fairplay”, wydanej 15 stycznia 1996 roku.

Flapjack - „Fairplay” (1996). Molka zagrał na niej partie perkusji w części utworów
Flapjack - „Fairplay” (1996). Molka zagrał na niej partie perkusji w części utworów Okładka: Flapjack
NoNe - „Black Star” (2003), nagrana jeszcze z Olassem Mendykiem
NoNe - „Black Star” (2003), nagrana jeszcze z Olassem Mendykiem Okładka: NoNe
NoNe - „Beyond the Light” (2026), ósmy album, wydany własnym sumptem
NoNe - „Beyond the Light” (2026), ósmy album, wydany własnym sumptem Okładka: NoNe

Dwóch chłopaków z Bydgoszczy

NoNe powstał w Bydgoszczy w 1999 roku. Molka założył go z Aleksandrem „Olassem” Mendykiem, młodszym od siebie gitarzystą, który miał wkrótce zostać jednym z najbardziej rozpoznawalnych muzyków tej sceny. Zespół grał to, co na przełomie wieków dawało energię całej generacji: nu metal i metalcore, ciężkie riffy połączone z hardcore'ową agresją. Debiut „No One” wydał Metal Mind Productions, potem przyszły „Procreation” i „Black Star” z 2003 roku. NoNe otwierał koncerty Machine Head, Soulfly i Hatebreed, czyli zespołów, które wtedy wyznaczały kierunek tej muzyki na świecie.

W latach 2002-2003 obaj trafili też do Sweet Noise, grupy Glacy, jednego z najgłośniejszych zespołów tamtego czasu. Molka siedział za perkusją, a na Przystanku Woodstock w 2002 roku zagrał jako drugi perkusista. Mendyk jeździł z zespołem jako muzyk koncertowy. Glaca w dniu, w którym przyszła wiadomość o śmierci Molki, napisał krótko:

Odszedł mój przyjaciel Tomek Molka. Wspaniały i prawdziwy człowiek.

Sweet Noise na scenie, na pierwszym planie Glaca. Molka grał w zespole na perkusji w latach 2002-2003
Sweet Noise na scenie, na pierwszym planie Glaca. Molka grał w zespole na perkusji w latach 2002-2003 Fot. Tomasz Gucio / Wikimedia Commons, CC BY 2.0

Drogi przyjaciół rozeszły się w 2005 roku, gdy Mendyk odszedł z NoNe. Rok wcześniej zastąpił Tomasza „Lipę” Lipnickiego w Acid Drinkers, a we Flapjacku przejął gitarę po Litzy, czyli trafił dokładnie do tego świata, w którym Molka od lat pracował za kulisami. 30 listopada 2008 roku Mendyk zmarł w Krakowie na ostrą niewydolność krążenia. Miał 29 lat. Molka i pozostali muzycy NoNe zaczęli wtedy organizować w jego pamięci festiwal Black Star Fest.

Aleksander „Olass” Mendyk, współzałożyciel NoNe, później gitarzysta Acid Drinkers i Flapjacka. Zmarł w 2008 roku
Aleksander „Olass” Mendyk, współzałożyciel NoNe, później gitarzysta Acid Drinkers i Flapjacka. Zmarł w 2008 roku Fot. Robert Rojewski / Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.5

Zespół hobbistyczny

NoNe przetrwał odejście Mendyka i kolejne zmiany składu. Wydał m.in. „The Rising” w 2008 roku i „Six” w 2012, współpracował z wytwórniami Metal Mind i Mystic. Potem nadeszła długa cisza wydawnicza. W tym czasie Molka nie przestał grać: w 2018 roku założył w Bydgoszczy zespół BlackStar, współtworzył też projekt OHMS, w którym szukał brzmień elektronicznych i alternatywnych. Studio tatuażu działało bez przerwy, a jego pracownicy piszą dziś o nim jako o przyjacielu, który „otworzył nam drogę do spełniania marzeń”.

NoNe wrócił przez Olassa. W listopadzie 2024 roku muzycy zagrali koncert pamięci zmarłego gitarzysty i ten wieczór uruchomił prace nad nowym materiałem. Płyta powstawała sześć-siedem miesięcy. Zespół odrzucił trzy utwory i skrócił materiał z ponad 50 minut do niespełna 40, a całość wydał sam, bez wytwórni. Ósmy album, „Beyond the Light”, ukazał się w lutym 2026 roku. Otwiera go utwór „Flashes”, piąty na liście jest utwór zatytułowany po prostu znakiem nieskończoności.

W kwietniowej rozmowie z serwisem Cantara Music Molka opowiadał o tej płycie bez cienia gwiazdorstwa. Mówił, że produkcja „wyszła naturalnie”, bo zespół wszystko zrobił sam i dzięki temu zmieścił się w kosztach. Zespół podsumował jednym zdaniem: „NoNe to zespół hobbistyczny, dużo osiągnęliśmy sami”. Muzycy NoNe mieszkali wtedy w trzech miastach, w Bydgoszczy, Poznaniu i Wrocławiu, a mimo to planowali winylowe wydanie z dodatkowym utworem i kolejną płytę za mniej więcej rok.

Na jesień zespół zapowiedział cztery koncerty promujące płytę. Pierwszy odbył się 16 października w Łodzi. Pozostałych trzech NoNe już z Molką nie zagra, a o przyszłości zespołu jego członkowie na razie nic nie powiedzieli.

Molka nie był gwiazdą w tym sensie, w jakim były nią zespoły, przed którymi NoNe występował. Był kimś, bez kogo ta scena by nie działała: perkusistą, który przez 27 lat nie opuścił własnego zespołu, technicznym, który dbał o cudzy zestaw, i przyjacielem, który po śmierci kolegi zaczął robić festiwal jego imienia, a po latach przywrócił zespół do życia na koncercie jego pamięci. Ludzie ze studia pożegnali go tak, jak żegna się kogoś przed kolejną próbą: „Do zobaczenia Tomku”.

Źródła (11)
Następny tekstBlondie wraca w samo południe. Ostatnie bębny Clema Burke'a, gitara Johnny'ego MarraPierwsza od 2017 roku płyta Blondie ukaże się 26 lutego 2027. Na „High Noon” słychać ostatnie nagrania Clema Burke'a, a obok niego grają Johnny Marr i Glen Matlock.

Czytaj też

Z Promptowego - blog o AI tego samego autora