Najpierw był krótki zwiastun, który obiegł internet. Teraz jest już muzyka: Dead Man's Bones, duet Ryana Goslinga i Zacha Shieldsa, wydał pierwszy od 17 lat utwór. Nazywa się „Lost in the Night”, a jego premiera - jak informuje Pitchfork - to oficjalny powrót zespołu, o którym wielu słuchaczy zdążyło już pewnie myśleć w czasie przeszłym.
Farma zamiast studia
Nowy numer powstał w nietypowych okolicznościach. Według Pitchfork Gosling i Shields od kilku lat próbowali pisać nowy materiał, ale nie mogli zdecydować, gdzie go nagrać. Sprawdzili kilka studiów w Los Angeles, aż w końcu pojechali na farmę poza miastem. Zabrali ze sobą skromny zestaw: dwie gitary, dwa automaty perkusyjne i dwa syntezatory. Z tym ekwipunkiem „Lost in the Night” nagrali w jeden dzień.
Za produkcję odpowiada Tim Anderson, wieloletni współpracownik duetu. Do piosenki powstał czarno-biały teledysk, w którym zagrali Noah Jupe, znany z filmu „Hamnet”, oraz Rain Spencer z serialu „The Summer I Turned Pretty”. Obraz, jak pisze Pitchfork, czerpie z zakochanego tonu tekstu.
Ta historia ma w sobie coś z bajki o artystach, którzy za długo szukali właściwego miejsca, a znaleźli je dopiero wtedy, gdy przestali szukać. Studia miały wszystko, co potrzebne, ale zdaje się, że brakowało im tego, co dała farma: odcięcia od miasta i od oczekiwań. Dwie gitary, dwa automaty, dwa syntezatory i jedna doba - to rachunek, który brzmi niemal jak reguła gry.
Dziecięcy chór i Halloween
Dla przypomnienia: jedyna dotąd płyta Dead Man's Bones ukazała się w 2009 roku. Gosling i Shields współpracowali przy niej blisko z Silverlake Conservatory Children's Choir, kalifornijską organizacją edukacyjną założoną przez Flea. Efektem było, według Pitchfork, skrzyżowanie indie rocka, gotyckiego folku i doo-wopu.
Po promocji albumu duet wycofał się z życia publicznego. Zainteresowanie nie wygasło jednak całkiem. Pitchfork wylicza kilka powodów: covery (Cat Power wykonała „Pa Pa Power” na płycie „Covers” z 2022 roku), wykorzystanie piosenek w filmach i serialach oraz sezonowy zastrzyk popularności. Co roku w okolicach Halloween użytkownicy mediów społecznościowych chętnie puszczają muzykę zespołu.
To dość osobliwy rodzaj kariery: bez kolejnych płyt i tras, za to z życiem po życiu, podtrzymywanym przez cudze interpretacje, ścieżki dźwiękowe i jesienne playlisty. Zespół zniknął, a jego piosenki przez cały ten czas pozostawały w obiegu.
Powrót bez pośpiechu
Na razie wiadomo niewiele. Jest jeden utwór, jest teledysk i jest historia nagrania, która pasuje do zespołu zbudowanego na lekko makabrycznym, rzemieślniczym uroku. Nie ma natomiast mowy o nowym albumie, więc nie ma sensu zgadywać, czy „Lost in the Night” to początek większej całości, czy jednorazowy ukłon w stronę wiernych słuchaczy.
Trudno nie dostrzec ironii. Zespół, który przez lata żył dzięki coverom, filmowym wstawkom i halloweenowym playlistom, wraca w sposób zupełnie niespieszny. Po 17 latach przerwy wystarczył jeden dzień na farmie pod miastem, żeby znów było o czym słuchać.
Wpis z pasa „W ruchu”, 28 października 2026. Na zdjęciu: Ryan Gosling na czerwonym dywanie przed premierą filmu „First Man” w Narodowym Muzeum Lotnictwa i Kosmosu w Waszyngtonie, 4 października 2018 roku.




