W niedzielę na instagramowym koncie Erica Bauzy pojawiło się oświadczenie rodziny. Aktor, który w ostatnich latach użyczał głosu Królikowi Bugsowi i Kaczorowi Daffy'emu, „odszedł nagle”. Dalej były tylko dwa słowa: „Więcej szczegółów wkrótce”.
Jak podaje Variety, powołując się na dokumenty biura koronera hrabstwa Los Angeles, Bauza zmarł w domu, a przyczyną była nadciśnieniowa choroba układu sercowo-naczyniowego. Miał 46 lat.
Człowiek od wszystkich głosów
Jego dorobek trudno ogarnąć jednym rzutem oka. Według Variety Bauza miał na koncie ponad 400 ról aktorskich, a pierwszą zagrał w 2001 roku w „The Ripping Friends”. Potem przyszły między innymi „Avatar: The Last Airbender”, „Chowder”, „Alvin and the Chipmunks: The Squeakquel”, „Scooby-Doo! Mystery Incorporated”, „Fanboy & Chum Chum” i „Ben 10 Omniverse”.
Najgłośniej było o nim jako o współczesnym głosie Looney Tunes. Podkładał Bugsa i Daffy'ego, ale też Tweety'ego, Elmera Fudda, Koguta Leghorna, Porky'ego i Strusia Pędziwiatra. W tegorocznym filmie „Coyote vs. Acme” użyczył głosu także psu Charliemu. Słyszeć go można było również w „Space Jam: A New Legacy” i w serialu „Looney Tunes Cartoons”.
Praca nie zwalniała tempa. Jak wylicza Variety, sam w 2026 roku Bauza zdążył wystąpić w takich projektach jak „Chibiverse”, „Minions & Monsters”, „Forgotten Island”, „Rick and Morty”, „Superkitties” i „Avatar: Seven Havens”. W chwili śmierci był w preprodukcji dwóch kolejnych: muzycznego „Bye Bye Bunny: A Looney Tunes Musical”, gdzie miał grać Daffy'ego, oraz „The Dragon Masters”, w którym miał być Królem Szogunów.
Emmy i słowa pożegnania
Bauza był pięciokrotnie nominowany do Daytime Emmy, za „Looney Tunes Cartoons”, „Mupped Babies” i „The Adventures of Puss in Boots”. Trzy razy zdobył nagrodę Children's & Family Emmy, za „Teen Titans Go!”, „Bugs Bunny Builders” i „Looney Tunes Cartoons”. Nominację dostał także za „Daffy in Wackyland”.
Krytyk Variety Peter Debruge pisał w recenzji filmu „The Day the Earth Blew Up: A Looney Tunes Movie” z 2024 roku, że Bauza, który podkładał tam zarówno Porky'ego, jak i Daffy'ego, jest „vocal MVP” i „wnosi do tej pary maniakalną energię”.
Chris DeFaria, producent „Coyote vs. Acme”, powiedział Variety, że zapamięta go jako człowieka o „absolutnie niestrudzonym oddaniu” sztuce animacji. Mówił też o „czystym wyrazie oddania, talentu, entuzjazmu, miłości i zabawy”. Według DeFarii Bauza ucieleśniał wszystko, czego twórcy chcieli od tego filmu, także jego główny temat: że mały człowiek może coś zmienić na tym świecie. „Jest aktorem głosowym postaci animowanych o historycznych korzeniach i rolach, a mimo to wyrobił sobie w tym biznesie własne miejsce” - dodał producent.
Channing Dungey, szef Warner Bros. Television Group i US Networks, przypomniał, że przez 15 lat w Warner Bros. Animation Bauza był głosem Bugsa i Daffy'ego, a także niezliczonych innych postaci. Według niego aktor poszedł śladem takich gigantów jak Mel Blanc, a kontynuowanie legendarnego dziedzictwa Looney Tunes nazywał jednym z największych zaszczytów swojego życia.
Najpierw rysował
Bauza urodził się 7 grudnia 1979 roku w Scarborough, dzielnicy Toronto. Jak wynika z jego biogramu w agencji SBV, w animacji zaczynał jednak nie przed mikrofonem, lecz przy desce kreślarskiej: jako projektant postaci w hollywoodzkim studiu produkcyjnym. Pracował w działach animacji przy takich filmach jak „Good Vibe”, „Nimbrod and Stinky's Antarctic Adventure”, „The Drawn Together Movie!”, „Slacker Cats” czy „El Tigre: The Adventures of Manny Rivera”.
Postaci, które potem wskrzeszał głosem, najpierw więc rysował. Ostatnie jego zdanie w kinowej wersji Looney Tunes brzmiało jak coś, co mógłby powiedzieć Daffy: mały facet też może namieszać. Namieszał.
Wpis z pasa „W ruchu”, 26 października 2026. Na zdjęciu: Eric Bauza na panelu podczas WonderCon 2018 w Anaheim w Kalifornii.




