Poniedziałek, 26 października 2026 RSS
W ruchu · Cyjanowe światła

Cyjan na dachu. NHTSA chce oznaczyć auta, które jadą bez kierowcy

Amerykańska agencja NHTSA zaproponowała cyjanowe światła dla pojazdów jadących autonomicznie. Pomysł wyszedł od Mercedesa, a podobny standard zapowiedziały już Chiny.

Piotr Olszewski

26 października 2026 · 3 min czytania

Ulica El Camino Real, kierunek północny.
Fot. Mliu92 / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0

Policjant zagląda do samochodu, który stoi po wypadku, i widzi puste miejsce za kierownicą. Czy kierowca uciekł, czy leży ranny gdzieś w pobliżu, czy może auto po prostu jechało samo? Dziś nie ma jednolitego sygnału, który by na to odpowiadał. Amerykańska agencja NHTSA właśnie zaproponowała, jak go stworzyć.

Nowy kolor na liście świateł

Jak podaje Electrek, w projekcie przepisów opublikowanym w piątek agencja zasugerowała zupełnie nowy kolor lamp w pojazdach: cyjan. Miałby oznaczać jazdę autonomiczną. Światła włączałyby się, gdy auto jedzie samo, i gasły, gdy prowadzi człowiek. Nigdy nie mogłyby świecić, kiedy kierowca aktywnie jedzie.

Wymagania są konkretne. Wszystkie lampy mają zapalać się i gasnąć jednocześnie, a widać je powinno być z każdego kąta. Markery trafiłyby na przód, boki i tył, na wysokość co najmniej 15 cali nad ziemią.

Pomysł nie narodził się w urzędzie. Jako pierwszy przedstawił go Mercedes razem z systemem DRIVE PILOT, czyli asystentem poziomu 3. Według Electreka to pierwszy naprawdę bezrękowy system oferowany w USA: w określonych warunkach kierowca może zdjąć z siebie odpowiedzialność za auto. To różnica wobec Tesli Full Self-Driving, która formalnie jest systemem poziomu 2 i wymaga, by kierowca pozostał odpowiedzialny.

Mercedes testował rozwiązanie w Kalifornii przez dwa lata. Najwyraźniej NHTSA te wyniki zadowoliły, skoro chce rozciągnąć pomysł na cały kraj, po konsultacjach ze stowarzyszeniem SAE, które również popiera cyjan. Autor Electreka jechał systemem Mercedesa w ruchu w Santa Monica. Przyznaje, że demonstracja odbywała się w słoneczny dzień, więc światła nie rzucały się w oczy tak, jak zrobiłyby to przy słabszym świetle. System poziomu 3 nie działa zresztą w nocy ani w złą pogodę.

Opcja, nie obowiązek

Na razie przepisy dopuszczałyby cyjanowe światła, ale ich nie wymagały. Producenci mogliby więc zaoszczędzić na ich zaprojektowaniu i montażu. Dziennikarz Electreka stawia jednak tezę, że sama obecność pomysłu w regulacjach skłoni firmy do planowania takich lamp, tym bardziej że diody LED kosztują niewiele. Jego zdaniem obowiązek mógłby pojawić się szybko.

Chiny były szybsze o kilka dni. Jak pisze Electrek, w tym tygodniu opublikowały projekt normy, która miałaby obowiązywać od 2028 roku, także jako opcjonalna. Zaproponowany kolor jest turkusowy. To reakcja na wysyp własnych świateł, jakie producenci montują w autonomicznych pojazdach w Chinach. Władze proszą firmy, by przestały robić to po swojemu i przyjęły wspólny system.

Projekt NHTSA obejmuje też inne zmiany. Aktualizuje federalne normy bezpieczeństwa FMVSS tak, by zdjąć wymagania, które w autonomicznych autach nie mają sensu. Przykład: kierunkowskaz, który wyłącza się sam po tym, jak kierownica przekroczy pewien kąt i wróci do pozycji neutralnej. W aucie bez kierownicy ten przepis traci rację bytu, więc zostanie usunięty. Zmienią się też niektóre wymogi dotyczące reflektorów, by dać projektantom więcej swobody.

Czujność przy luzowaniu zasad

Komentarz Electreka jest ostrzejszy niż sama wiadomość. Autor uznaje przepisy za potrzebne i długo oczekiwane, a rozsądne zmiany w FMVSS, jak ta z kierunkowskazem czy wymaganymi wyświetlaczami dla kierowcy, za w pełni uzasadnione. Zaraz potem dodaje jednak, że rozluźnianie reguł dla aut autonomicznych trzeba obserwować. Przypomina, że bezkierownicowy samochód, który nagle trafił do użytku bez zapowiedzi, od razu stał się przedmiotem dochodzenia NHTSA, a agencja wskazała mnóstwo problemów. Zmiana zasad post factum, żeby dopasować je do pojazdu, który już je naruszył, nie tworzy jego zdaniem dobrego precedensu. Dodaje, że nie ma konkretnego powodu, by sprzeciwiać się właśnie tej regulacji.

Projekt ma wkrótce trafić do publicznych konsultacji na 30 dni, pod numerem NHTSA-2026-1519 na stronie regulations.gov.

Kolor jest więc dopiero propozycją. Ale jeśli się przyjmie, za kilka lat wystarczy spojrzeć na ulicę, by od razu wiedzieć, kto tu naprawdę prowadzi.

Wpis z pasa „W ruchu”, 26 października 2026. Na zdjęciu: Ulica El Camino Real, kierunek północny.

Źródła (2)

Więcej w ruchu