Zwykle złe wieści z Hollywood przychodzą w komunikacie, wygładzone przez dział prasowy. Tym razem wyszło inaczej. Taika Waititi promował swój nowy film, dziennikarz serwisu Inverse zapytał go o „Gwiezdne wojny”, a reżyser - zanim publicystka zdążyła zareagować - powiedział wszystko sam.
„Przykro mi to mówić, ale odłożymy go na lód i pracujemy razem nad czymś innym” - przyznał, mając na myśli siebie i scenarzystę Tony'ego McNamarę. Gdy dopytał publicystkę, ile jeszcze może zdradzić, usłyszał, że niewiele. I dodał: „Jest bardzo zlodowaciały. Mam jakieś cztery inne filmy, które próbuję zrobić”. Na koniec zostawił uchylone drzwi: „Epoki lodowcowe się kończą. Kto wie?”.
Rozmowa trafiła do sieci 18-19 października 2026 roku, w niedzielę i poniedziałek, i od razu podchwyciły ją Variety, People, Empire i serwisy fanowskie. Lucasfilm się do sprawy nie odniósł.

Sześć lat w hiperprzestrzeni
Waititi był w tej galaktyce, zanim dostał własny film. W 2019 roku wyreżyserował finał pierwszego sezonu „The Mandalorian” i podłożył głos droidowi IG-11 - za tę rolę dostał nominację do Emmy. W lutym 2020 roku dostał Oscara za scenariusz „Jojo Rabbit” - jako pierwszy Maorys nagrodzony w kategorii scenariuszowej. Lucasfilm miał więc w ręku reżysera w szczycie formy i z dowodem, że czuje „Gwiezdne wojny”.
Oficjalne ogłoszenie przyszło 4 maja 2020 roku, w nieformalne święto fanów serii. Dalej wszystko już tylko się przesuwało:
- maj 2020 - Lucasfilm ogłasza film Waititiego, scenariusz ma pisać razem z Krysty Wilson-Cairns („1917”),
- 2022 - według Empire ówczesna szefowa Lucasfilmu Kathleen Kennedy mówi o premierze pod koniec 2023 roku; film miał też wyprzedzić zapowiadany wtedy „Rogue Squadron”,
- kwiecień 2023 - Kennedy mówi, że Waititi pisze scenariusz już sam,
- luty 2025 - Kennedy: reżyser pracuje nad tekstem z nowym współautorem,
- kwiecień 2025 - podczas Star Wars Celebration pada nazwisko: Tony McNamara, scenarzysta „Faworyty” i „Biednych istot”, przejmuje pisanie, żeby Waititi mógł się skupić na reżyserii,
- październik 2026 - film „na lodzie”.
Po sześciu latach od ogłoszenia nie ma fabuły, obsady ani daty premiery. Jest za to kilka zdań, które Waititi rzucał po drodze.
Więcej frajdy, mniej sagi
Ciekawsze od samego odłożenia jest to, co reżyser chciał w tej galaktyce zrobić. Jak przypomina Variety, jeszcze w styczniu 2026 roku mówił, że próbuje „odzyskać trochę więcej zabawy z oryginalnych filmów”, bo to właśnie z nich je zapamiętał. „Stawka jest bardzo wysoka i dzieją się poważne rzeczy, ale w tych filmach jest też mnóstwo frajdy” - tłumaczył.
Chciał przy tym pracować na uboczu głównej sagi. W uniwersum dzieje się już tyle, że projekt musiałby być, jak mówił, „trochę inny i bardziej samodzielny”. Już w 2022 roku przytakiwał, że „Gwiezdne wojny” powinny ruszać na nowe terytoria, a nie produkować kolejne historie o pochodzeniu postaci.

Kathleen Kennedy jeszcze w tym roku mówiła, że ostatnia wersja, którą dostała od reżysera, była „przezabawna i świetna”, a sam film - jak przypomina Variety - „wciąż w pewnym sensie żywy”. „W pewnym sensie” brzmi dziś jak dobrze dobrane zastrzeżenie.
Zły moment na złe wieści
Wiadomość trafia na niełaskawy dla Waititiego czas. Jego nowy film „Klara i Słońce” - ekranizacja powieści Kazuo Ishiguro z Jenną Ortegą, Amy Adams, Steve'em Buscemim i Natashą Lyonne - miał światową premierę 15 października na festiwalu BFI w Londynie. Do kin w USA i Wielkiej Brytanii wchodzi 23 października, dystrybutorem jest Sony.
Pierwsze recenzje są złe:
- Peter Bradshaw, „The Guardian” - jedna gwiazdka i określenie „sentymentalny bałagan”,
- David Jenkins, Little White Lies - zarzuca reżyserowi „dziecinny nawyk” podcinania każdej głębszej chwili głupawym żartem,
- Guy Lodge, Variety - pisze, że Ortega bardzo się stara, ale decyzja, by zagrać tę historię w kapryśnej, komediowej konwencji, okazała się zgubna.
W Rotten Tomatoes film ma - zależnie od dnia i źródła - od 20 do 25 procent pozytywnych recenzji przy kilkunastu tekstach, a w Metacritic 27 na 100.
Cosmic Book News wymienia cztery projekty, o których mówi Waititi: „Charlie i fabryka czekolady”, „We're Wolves” - kontynuację „Co robimy w ukryciu”, „The Incal” na podstawie komiksu Jodorowsky'ego i Mœbiusa oraz „Barn 8”.
Nowe kierownictwo, nowy plan
Film Waititiego nie jest jedyną ofiarą porządków w Lucasfilmie. W styczniu 2026 roku Kathleen Kennedy po blisko 14 latach oddała stery studia. Prezesem i szefem kreatywnym został Dave Filoni, wieloletni twórca animowanych i aktorskich seriali ze świata „Gwiezdnych wojen”. Stronę biznesową przejęła współprezeska Lynwen Brennan. Kennedy została producentką dwóch najbliższych filmów.

Pierwszy z nich, „Mandalorian i Grogu”, wszedł do kin 22 maja 2026 roku. Według Box Office Mojo zarobił na świecie 345,6 mln dolarów, z czego 177,7 mln w USA. Przy budżecie szacowanym przez Wikipedię na 165 mln dolarów branża uznała to za porażkę. To prawdopodobnie najsłabszy nominalnie kasowy wynik wśród aktorskich filmów kinowych serii.
Co więc zostało w planie kinowym Lucasfilmu?
- „Star Wars: Starfighter” - reżyseria Shawn Levy, w roli głównej Ryan Gosling, obok niego m.in. Matt Smith, Mia Goth i Amy Adams. Premiera zapowiedziana na 28 maja 2027 roku. To dziś jedyny film z serii z potwierdzoną datą.
- Trylogia Simona Kinberga - ogłoszona w listopadzie 2024 roku. 26 września 2026 roku TheWrap i The Hollywood Reporter podały, że pierwszą część wyreżyseruje Jon Watts, twórca trzech filmów o Spider-Manie i współtwórca serialu „Załoga rozbitków”. Disney nie dał jednak jeszcze oficjalnie zielonego światła.
- Film Dave'a Filoniego - po jego awansie na prezesa trafił w styczniu na boczny tor.
- „Świt Jedi” Jamesa Mangolda - według Wikipedii scenariusz jest gotowy, ale projekt czeka.
- Film z Rey (reż. Sharmeen Obaid-Chinoy) i „Lando” Donalda Glovera - wciąż w fazie rozwoju.

Lodówka pełna galaktyk
Z tej listy wyłania się prosty obraz. Lucasfilm ma dziś więcej filmów zamrożonych niż kręconych. Waititi dołączył do Filoniego i Mangolda w tej samej zamrażarce, a studio stawia wszystko na Goslinga i nową trylogię, której Disney jeszcze formalnie nie zatwierdził.
Lód bywa zresztą dobrym miejscem do przechowywania rzeczy, które mają się jeszcze przydać. Waititi nie obiecuje jednak odwilży. Wzrusza ramionami i wraca do swoich czterech innych filmów. Kto wie?
Źródła (12)
- Taika Waititi Confirms His ‘Star Wars’ Movie Has Been Put ‘on Ice’ Indefinitely - Variety, 18 października 2026
- Taika Waititi Says His Star Wars Movie Has Been Put ‘on Ice’ Indefinitely After Being in Development for 6 Years - People / Yahoo, 19 października 2026
- Taika Waititi confirms his Star Wars movie is ‘on ice’ - Empire, 18 października 2026
- Taika Waititi Shelves His Star Wars Movie: ‘It's Very Iced’ - Cosmic Book News, 18 października 2026
- List of Star Wars films - Wikipedia, dostęp 20 października 2026
- Taika Waititi - Wikipedia, dostęp 20 października 2026
- Klara and the Sun (film) - Wikipedia, dostęp 20 października 2026
- Star Wars Shakeup: Dave Filoni & Lynwen Brennan New Lucasfilm Presidents - Deadline, styczeń 2026
- Star Wars: The Mandalorian and Grogu - Box Office Mojo, dostęp 20 października 2026
- Star Wars: Starfighter - StarWars.com, dostęp 20 października 2026
- Star Wars: Jon Watts to Direct First Film in New Trilogy - TheWrap, 26 września 2026
- Star Wars: The Clone Wars (2008) - Box Office Mojo, dostęp 20 października 2026




