Wtorek, 20 października 2026 RSS
Koszykówka

Czwórka nie przyniosła szczęścia. Portland zwolnił Sochana na trzy dni przed startem NBA

Cztery mecze przedsezonowe, 48 minut, 24 punkty i trafione cztery z pięciu rzutów za trzy. Nie wystarczyło. Trail Blazers zwolnili Jeremy'ego Sochana w sobotę i wolą zacząć sezon z pustym miejscem w składzie niż z mistrzem NBA na końcu ławki.

Piotr Olszewski

20 października 2026 · 6 min czytania

Moda Center w Portland, grudzień 2025. Sochan miał tu w tym sezonie grać mecze domowe, został po czterech sparingach · Fot. Another Believer / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Numer 4. Tyle nosił na koszulce Portland Trail Blazers przez cztery mecze przedsezonowe i właśnie do tej cyfry nawiązał, gdy w sobotę wieczorem czasu polskiego było już po wszystkim. „Czwórka to nie jest moja szczęśliwa liczba” - napisał Jeremy Sochan na Instagramie, pod zdjęciem w stroju Blazers. W drugim wpisie dodał krótko: „Działamy dalej”.

17 października, trzy dni przed startem sezonu NBA, Trail Blazers ogłosili, że zwalniają 23-letniego Polaka. Odpowiedź na pytanie, które zadawałem tydzień temu w DYGOT-cie, brzmi więc: nie, Sochan nie zmieścił się w składzie Portland na nowy sezon.

Umowa bez siatki

Sochan podpisał z Portland kontrakt na początku sierpnia. To była roczna umowa typu Exhibit 9 - niegwarantowana, czyli w praktyce zaproszenie na obóz przygotowawczy z prawem do walki o miejsce w składzie. Weszło opisuje ją jako minimalny kontrakt, niegwarantowany do stycznia. Gdyby Polak został w drużynie na sezon zasadniczy, pieniądze zaczęłyby spływać normalnie. Nie został, więc Portland nic nie traci.

Po zwolnieniu zawodnik trafia na listę waivers. Każdy z pozostałych 29 klubów ma 48 godzin, żeby przejąć jego umowę - przypomina rp.pl. Hoops Rumors i ProBasket pisały, że jeśli nikt się nie zgłosi do poniedziałku, Sochan staje się wolnym zawodnikiem, który może podpisać kontrakt z kimkolwiek. Do chwili zamknięcia tego tekstu nie znalazłem żadnej informacji, że jakiś klub go przejął.

Jeremy Sochan w rozmowie z dziennikarzami. 23-latek po raz trzeci w ciągu kilku miesięcy szuka nowego klubu
Jeremy Sochan w rozmowie z dziennikarzami. 23-latek po raz trzeci w ciągu kilku miesięcy szuka nowego klubu Fot. Hoop District / Wikimedia Commons, CC BY 3.0

48 minut na przekonanie trenera

Liczby z przedsezonu nie wyglądają na powód do zwolnienia. Yahoo Sports rozpisało jego występy mecz po meczu:

Razem, jak policzyło Weszło: 48 minut, 24 punkty, 13 zbiórek, 5 asyst i 4 trafione z 5 rzutów za trzy. Z gry - 10 na 16 według Yahoo Sports i Roundtable, 10 na 15 według Weszło. Średnio daje to 6 punktów i 3,3 zbiórki w około 12 minut na mecz (ProBasket podaje 3,8 zbiórki, ale z sumy meczów wychodzi 3,3).

48minut Sochana w czterech meczach przedsezonowych
4 z 5trafionych rzutów za trzy w tym czasie
17zawodników zostało w Portland po jego zwolnieniu, w tym 3 na umowach two-way
228meczów Sochana w NBA (9,9 pkt, 5,4 zb., 2,5 as. średnio)

Problem leżał gdzie indziej. Weszło zwraca uwagę, że Polak grał głównie w czwartych kwartach, „na ostatki”, a trener Micah Nori ani razu nie sprawdził go w ustawieniach, które mogłyby trafić do rotacji. Rzadko wpuszcza się na koniec meczu zawodnika, którego trener widzi w pierwszej dziesiątce.

Pusty wieszak w szatni

Najbardziej zaskakuje to, co Portland zrobił z wolnym miejscem. Według Hoops Rumors Blazers mają teraz 17 zawodników: 14 na standardowych umowach i trzech na kontraktach two-way. Limit standardowych umów to 15, a klub mógł zatrzymać Sochana jako piętnastego i wciąż zmieścić się pod progiem podatku od luksusu. Nie zrobił tego - i, jak piszą Hoops Rumors oraz ProBasket, wygląda na to, że świadomie zaczyna sezon z wolnym miejscem.

Roundtable tłumaczy decyzję elastycznością składu i obsadą obwodu, w której dominują gwiazdy. Portland 29 czerwca ściągnął z Memphis Ja Moranta, oddając Jeramiego Granta i Krisa Murraya, a w zespole są też Damian Lillard, Jrue Holiday, Scoot Henderson i Shaedon Sharpe. Zdaniem części amerykańskich komentatorów to właśnie z przodu robi się ciasno: za Denim Avdiją i Toumanim Camarą głębi na pozycjach skrzydłowych brakuje. Eurosport i rp.pl odnotowują, że uraz Sharpe'a mógł otworzyć Polakowi drogę do minut, ale nie przekonał sztabu.

Moda Center w Portland, grudzień 2025. Sochan miał tu w tym sezonie grać mecze domowe, został po czterech sparingach
Moda Center w Portland, grudzień 2025. Sochan miał tu w tym sezonie grać mecze domowe, został po czterech sparingach Fot. Another Believer / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Jeszcze pod koniec września Sochan mówił o nowym mieście ciepło. „Powiedziałem rodzinie, że pod pewnymi względami Portland przypomina mi Polskę” - cytuje go Interia.

Mistrz, którego nikt nie chce

Ta historia boli bardziej przez kontekst. W czerwcu Sochan został pierwszym Polakiem z mistrzowskim pierścieniem NBA - z New York Knicks, którzy w finale pokonali San Antonio Spurs, czyli klub, który zwolnił go w lutym. Rola w Nowym Jorku była jednak symboliczna. W poprzednim sezonie zagrał w sumie 44 mecze dla Spurs i Knicks, średnio 3,6 punktu i 2,4 zbiórki w 10,7 minuty - podają RotoWire i CBS Sports. Knicks nie zaproponowali mu nowej umowy.

Weszło liczy, że to już trzecie zwolnienie w ciągu roku: Spurs, Knicks, teraz Portland. Wszystko to w karierze zawodnika, którego w 2022 roku San Antonio wybrało w drafcie z numerem 9, najwyżej w historii polskiej koszykówki.

Madison Square Garden w czerwcu 2026, w trakcie finałów Knicks - Spurs. Cztery miesiące po tytule Sochan nie ma klubu
Madison Square Garden w czerwcu 2026, w trakcie finałów Knicks - Spurs. Cztery miesiące po tytule Sochan nie ma klubu Fot. Tzim78 / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

W czerwcu pierścień mistrza NBA, w październiku pusta szafka w szatni.

Marcin Gortat, rekordzista wśród Polaków w NBA, był po decyzji Portland łaskawy. „Trzeba przyznać, że dobrze się pokazał w sezonie przygotowawczym. Zrobił dobrą pracę” - cytuje go Weszło. Według portalu Sportowe Fakty Gortat zwrócił też uwagę, że inne kluby mogą sięgnąć po Sochana, gdy przytrafią się im kontuzje albo konkretne potrzeby kadrowe.

Co dalej

Ścieżek jest kilka, ale każda wąska:

Portland tymczasem gra dalej bez niego. Sezon NBA rusza we wtorek 20 października, a Trail Blazers zaczynają 21 października meczem z Phoenix Suns - w Polsce to będzie noc ze środy na czwartek, godz. 4:00, jak podaje Eurosport. Weszło przypomina, że Sochan był jedynym Polakiem w NBA - jeśli nikt go nie zatrudni, sezon ruszy bez biało-czerwonego akcentu.

Gortat ma rację co do jednego: w NBA kontuzje przychodzą zawsze. Pytanie, czy telefon zadzwoni w październiku, czy dopiero w styczniu.

Źródła (14)

Czytaj też