Nr 1 · 13 października 2026 RSS
Koszykówka

Mistrz NBA na kontrakcie bez gwarancji. Sochan walczy o Portland, liga rusza 20.10

Knicks wywieszą pierwszy od 53 lat mistrzowski baner, LeBron James zadebiutuje w Filadelfii, a Spurs i Thunder znów zaczną od siebie. Jeremy Sochan, pierwszy Polak z pierścieniem NBA, ma tydzień, żeby przekonać Portland, że należy mu się miejsce w składzie.

Piotr Olszewski

13 października 2026 · 7 min czytania

Ilustracja: Dygot

Osiem sekund. Tyle według CBS Sports i TVP World trwał występ Jeremy'ego Sochana w piątym meczu finałów NBA, w którym 13 czerwca w San Antonio New York Knicks pokonali Spurs 94:90 i zamknęli serię 4:1 (Yahoo Sports liczy dziewięć sekund). Tyle wystarczyło, żeby urodzony w 2003 roku skrzydłowy został pierwszym Polakiem w historii z mistrzowskim pierścieniem NBA - choć pierścień i tak miał zapewniony, bo grał w sezonie dla obu finalistów. Cztery miesiące później ten sam mistrz walczy o ostatnie miejsce w składzie Portland Trail Blazers na umowie, która nie gwarantuje mu nawet startu w sezonie.

Sezon 2026/27 rusza we wtorek 20 października. Decyzja w sprawie Sochana zapadnie najpewniej w ciągu kilku najbliższych dni.

Noc otwarcia

Liga zaczyna od trzech meczów w NBC i Peacock, a każdy niesie osobną historię:

Potem już według rozkładu: 30 października rusza faza grupowa NBA Cup (finał 11 grudnia), w Boże Narodzenie pięć meczów, Mecz Gwiazd od 19 do 21 lutego 2027 w Phoenix. Sezon zasadniczy kończy się 11 kwietnia, play-in trwa od 13 do 16 kwietnia, a pierwsza runda play-off startuje 18 kwietnia. Każdy zespół zagra 82 mecze, przy czym dwa ostatnie terminy ustali dopiero wynik fazy grupowej Pucharu.

Czerwiec w Nowym Jorku

Żeby zrozumieć, czemu wszyscy patrzą na San Antonio i Nowy Jork, wystarczy przypomnieć finały rozegrane między 3 a 13 czerwca. Cztery z pięciu meczów rozstrzygnęły się różnicą kilku punktów:

Victor Wembanyama ze Spurs i Josh Hart z Knicks podczas trzeciego meczu finałów NBA 2026 w Madison Square Garden - jedynego, który San Antonio wygrało
Victor Wembanyama ze Spurs i Josh Hart z Knicks podczas trzeciego meczu finałów NBA 2026 w Madison Square Garden - jedynego, który San Antonio wygrało Fot. The White House / Wikimedia Commons, domena publiczna

MVP finałów został Jalen Brunson ze średnią 32,6 punktu. W meczu, który dał tytuł, rzucił 45 punktów, rekord Knicks w finałach, i dołączył do Michaela Jordana jako jedyny zawodnik z co najmniej 45 punktami na wyjeździe w meczu zamykającym finały. Seria była najchętniej oglądanymi finałami od 1998 roku - średnio 20,6 mln widzów na mecz.

Faworyci: Teksas i Oklahoma

Mistrz nie jest jednak faworytem. Bukmacherzy i rynki predykcyjne widzą w roli głównych kandydatów dwie drużyny z Zachodu, które w poprzednim sezonie mierzyły się dwanaście razy - Spurs wygrali osiem z tych spotkań. Notowania Polymarketu z 6 października, zebrane przez serwis Covers, wyglądają tak:

Drużyna Szansa na tytuł Uwagi
San Antonio Spurs 23 proc. finaliści 2026
Oklahoma City Thunder 19 proc. finał Zachodu, porażka w 7. meczu
New York Knicks 13 proc. obrońcy tytułu
Philadelphia 76ers 11 proc. efekt LeBrona Jamesa
Minnesota Timberwolves 5 proc. -
Boston Celtics 5 proc. -

Źródła nie są tu zgodne co do kolejności na szczycie. Polymarket stawia wyżej Spurs, a serwis Pickswise w kursach z tego tygodnia daje minimalną przewagę Thunder (+240 wobec +270 dla Spurs). Sam przeskok Sixers po podpisaniu kontraktu z Jamesem był jednym z najgłośniejszych ruchów lata: według Yahoo Sports kurs Filadelfii spadł z +2700 do +900.

Victor Wembanyama podczas turnieju NBA Cup w Las Vegas w grudniu 2025. Spurs z Francuzem wchodzą w sezon jako faworyt rynków predykcyjnych
Victor Wembanyama podczas turnieju NBA Cup w Las Vegas w grudniu 2025. Spurs z Francuzem wchodzą w sezon jako faworyt rynków predykcyjnych Fot. Daiei Onoguchi / Wikimedia Commons, CC BY 4.0

Polak z pierścieniem i bez gwarancji

Droga Sochana do tego miejsca była kręta. W 2022 roku San Antonio wybrało go w drafcie z numerem 9 - żaden Polak nie był wybrany wyżej. Spędził w Teksasie trzy i pół sezonu, ale 11 lutego 2026 roku Spurs go zwolnili. Dwa dni później podpisał kontrakt z Knicks. Rola była niewielka, a sezon indywidualnie najsłabszy w karierze: według StrefaBasketu trafiał za trzy tylko 24,4 proc. rzutów. Mistrzostwo przyszło niejako przy okazji - i przyszło akurat w finale przeciwko drużynie, która go wcześniej zwolniła.

1 sierpnia Shams Charania z ESPN podał, że Sochan dogadał się z Portland Trail Blazers, a według Wikipedii umowa została podpisana dzień później. To roczny kontrakt, ale w szczegółach źródła się rozjeżdżają. Spotrac podaje kwotę 2 625 627 dolarów i opisuje umowę jako w pełni gwarantowaną, tymczasem Weszło, StrefaBasketu i serwisy z Oregonu piszą o kontrakcie bez gwarancji. Hoops Rumors pisze wprost o kontrakcie na obóz przygotowawczy, po którym Sochan ma rywalizować o miejsce w składzie na sezon. Sytuacja w Portland wskazuje na tę drugą wersję.

Jeremy Sochan jeszcze w barwach Spurs, w meczu z Portland Trail Blazers w Moda Center, grudzień 2024. Teraz ta hala ma być jego domem
Jeremy Sochan jeszcze w barwach Spurs, w meczu z Portland Trail Blazers w Moda Center, grudzień 2024. Teraz ta hala ma być jego domem Fot. Frenchieinportland / Wikimedia Commons, CC BY 4.0

Jedno miejsce, trzech chętnych

Blazers mieli lato pełne ruchów. 23 czerwca trenerem został Micah Nori, 29 czerwca klub sprowadził z Memphis Ja Moranta, w składzie jest też Damian Lillard. Według StrefaBasketu z 21 września czternaście z piętnastu miejsc w kadrze zajmują zawodnicy z gwarantowanymi umowami. O resztę biją się trzej zawodnicy z niepewnymi kontraktami:

Liczby z przedsezonu przemawiają na korzyść Polaka. 7 października w wygranym 123:118 sparingu z Golden State Warriors zdobył 10 punktów w 9 minut (4/6 z gry, 2/2 za trzy). W poniedziałek 12 października, w meczu z London Lions wygranym 119:66, dołożył 8 punktów, 8 zbiórek, 2 asysty i przechwyt w 21 minut. Atutem ma być obrona i wzrost w cienkiej formacji podkoszowej - nominalnymi skrzydłowymi są w Portland jeszcze tylko starterzy Deni Avdija i Toumani Camara. Hamulcem pozostaje rzut z dystansu. Sports Illustrated w zestawieniu z 5 października dawało mu 20 proc. szans na miejsce w składzie, ale to było przed meczem z London Lions.

9numer, z którym Spurs wybrali Sochana w drafcie 2022
24,4 proc.skuteczność za trzy w sezonie 2025/26
14 z 15miejsc w kadrze Blazers zajętych przez gwarantowane kontrakty
21.10pierwszy mecz Portland: z Phoenix Suns w Moda Center

Do końca przedsezonu Blazers zostały dwa mecze: 13 października w Sacramento i 16 października w San Francisco z Warriors. Pierwszy mecz o stawkę zagrają 21 października z Phoenix Suns. Rotowire zaznacza, że nawet jeśli Sochan zostanie, nie musi mieć pewnego miejsca w rotacji na otwarcie.

Inni Polacy? Na razie za drzwiami

Sochan to jedyny Polak w NBA i czwarty w historii ligi - po Cezarym Trybańskim, Macieju Lampe i Marcinie Gortacie. W czerwcowym drafcie 2026 (z numerem 1 Washington Wizards wybrali AJ Dybantsę) nie wybrano żadnego Polaka. Bliżej ligi jest dwóch zawodników z G League:

Sochan jest pierwszym Polakiem z mistrzowskim pierścieniem NBA. Do 20 października nie wie, czy będzie miał gdzie go nosić.

To jeden z dziwniejszych paradoksów tej ligi. W czerwcu Sochan stał na paradzie mistrzów w Nowym Jorku. W październiku liczy rzuty za trzy w sparingu z drużyną z Londynu. NBA nie pamięta zasług, tylko liczby z ostatniego tygodnia - a w tym tygodniu liczby akurat są po jego stronie.

Tekst ukazał się w numerze 1 tygodnika Dygot (13 października 2026).

Źródła (26)

Więcej z tego numeru