Wtorek, 20 października 2026 RSS
Gry

Modern Warfare 4 wchodzi do Korei. Kampania już działa, a Game Pass każe czekać rok

Call of Duty: Modern Warfare 4 ma premierę 23 października, ale kto kupił grę cyfrowo, gra w kampanię od 16.10, a dziś wieczorem wchodzi do DMZ. Recenzenci chwalą fabułę, beta zebrała cięgi, a Microsoft po Black Ops 6 i Black Ops 7 znów nie wrzuca nowego CoD-a do Game Passa w dniu premiery.

Piotr Olszewski

20 października 2026 · 7 min czytania

Żołnierz południowokoreańskiej piechoty morskiej na tle płonącej kamienicy. Wojna na Półwyspie Koreańskim to oś całej kampanii · Źródło: Steam / Activision

Korea płonie, zanim gra oficjalnie wyszła. Od piątku 16 października gracze, którzy kupili Call of Duty: Modern Warfare 4 w wersji cyfrowej, przechodzą kampanię o inwazji Korei Północnej na Koreę Południową. Dziś, we wtorek 20 października, o 19:00 polskiego czasu otwiera się DMZ, czyli tryb ekstrakcyjny. Pełna premiera, razem z klasycznym multiplayerem, wypada w piątek 23 października.

To najdziwniejszy start Call of Duty od lat. Kampania zbiera najlepsze recenzje od dawna, beta w sierpniu dostała od graczy na Steamie ocenę „Przeważnie negatywne”, a abonenci Game Passa, przyzwyczajeni przez dwa lata do darmowego CoD-a w dniu premiery, tym razem muszą zapłacić albo poczekać około roku.

Żołnierz południowokoreańskiej piechoty morskiej na tle płonącej kamienicy. Wojna na Półwyspie Koreańskim to oś całej kampanii
Żołnierz południowokoreańskiej piechoty morskiej na tle płonącej kamienicy. Wojna na Półwyspie Koreańskim to oś całej kampanii Źródło: Steam / Activision

Wojna w październiku 2026

Akcja dzieje się w tym samym miesiącu, w którym gra wychodzi. Korea Północna przeprowadza pełnoskalową inwazję na Południe, a misje rozgrywają się w fikcyjnym południowokoreańskim mieście Hajin, ale też w Nowym Jorku, Paryżu i Mumbaju. Kapitan Price, grany jak w poprzednich częściach przez Barry'ego Sloane'a, mierzy się z rosyjskim złoczyńcą o pseudonimie Archer - w tej roli Mads Mikkelsen. Drugą połowę obsady stanowią młodzi żołnierze południowokoreańskiej piechoty morskiej, wśród nich szeregowy Park Hyun-Jun, którego gra Young Mazino.

Grę prowadzi Infinity Ward, a według Wikipedii pomaga mu dziesięć innych studiów, w tym Treyarch, Sledgehammer Games i Raven Software. Silnik to IW 9.0. Wersję pecetową przygotował Beenox, a port na Nintendo Switch 2 - studio Digital Legends, z obsługą Joy-Conów 2 w trybie myszy i z crossplayem.

Wybór scenerii nie przeszedł bez echa. Południowokoreańska dziennikarka Hyeonju Song zwracała uwagę, że wciąż żyją rodziny rozdzielone po rozejmie z 1953 roku i taki temat musi kogoś zaboleć. Infinity Ward deklaruje, że konsultowało się ze specjalistami od regionu i z uciekinierami z Korei Północnej.

Kapitan Price w śnieżnej scenerii. Według recenzentów to opowieść, która zamyka sagę zaczętą przez Modern Warfare z 2019 roku
Kapitan Price w śnieżnej scenerii. Według recenzentów to opowieść, która zamyka sagę zaczętą przez Modern Warfare z 2019 roku Źródło: Steam / Activision

Recenzenci: najlepsza kampania od 2019 roku

Pierwsze recenzje kampanii pojawiły się 16 października, razem ze startem wczesnego dostępu. Zestawienie Pure Xbox wygląda tak:

GameSpot pisze, że to najlepsza kampania serii od Modern Warfare z 2019 roku, choć niczego nowego nie wymyśla - broni się mocną fabułą i wciągającą rozgrywką. Cardy z IGN zauważa, że może to za mało na miejsce wśród absolutnie najlepszych kampanii w historii marki, ale jeśli to koniec tej konkretnej sagi, Modern Warfare odchodzi w dobrym stylu. Za najmocniejszy punkt uznaje rozległą misję za liniami wroga, zbudowaną na pomysłach z trybu DMZ. GamesRadar mówi o pewnym siebie, kinowym shooterze z satysfakcjonującym zakończeniem. PC Gamer docenia, że tym razem kampania nie jest dodatkiem doklejonym do multiplayera, i chwali nowych, nieelitarnych bohaterów.

To najlepsza kampania serii od 2019 roku, choć niczego nowego nie wymyśla.

Gracze na razie się zgadzają. We wtorek rano gra na Steamie miała 4752 recenzje użytkowników, z czego 4417 pozytywnych, co daje ocenę „Bardzo pozytywne”. Trzeba jednak pamiętać, że oceniają ją na razie tylko ci, którzy zapłacili z góry i grają w kampanię - multiplayera jeszcze nikt nie widział w wersji finalnej.

Tłum cywilów w ciemnej, neonowej uliczce. Kampania zaczyna się od chaosu ewakuacji, a nie od akcji elitarnego oddziału
Tłum cywilów w ciemnej, neonowej uliczce. Kampania zaczyna się od chaosu ewakuacji, a nie od akcji elitarnego oddziału Źródło: Steam / Activision

Beta, która poszła źle

Z multiplayerem jest więcej znaków zapytania. Beta trwała od 21 sierpnia do 1 września, od 28 sierpnia otwarta dla wszystkich. Nietypowo dorzucono do niej misję fabularną „Entrenched” i mapę Resurgence z Warzone. Na Steamie test zebrał około 7 tys. recenzji, z których mniej więcej 36 proc. było pozytywnych - stąd „Przeważnie negatywne”. Serwis GamingHQ podał, że w ciągu około doby gra straciła prawie połowę jednoczesnych graczy na Steamie.

Gracze narzekali na system odradzania, projekt map, zbyt szybkie zabijanie, głośne kroki, celowanie i dobieranie przeciwników. Infinity Ward reagowało w trakcie testu: ściszyło kroki, zmniejszyło zabójczość części broni i przebudowało logikę spawnów. Do tego doszła drobna afera z grafikami w tle, które gracze uznali za wygenerowane przez AI - Activision nie potwierdziło, czy wskazane obrazki rzeczywiście tak powstały.

Na premierę studio zapowiada 12 podstawowych map do walk 6 na 6, w tym mapę Kill Block, która ma mieć ponad 500 możliwych konfiguracji. Zniknął rozrzut przy strzelaniu z biodra, doszło wieszanie się i przesuwanie wzdłuż krawędzi, nie ma za to „omnimovementu” znanego z Black Ops.

Strzelanina na paryskiej ulicy. Paryż, Nowy Jork i Mumbaj to obok koreańskiego Hajin pozostałe lokacje kampanii
Strzelanina na paryskiej ulicy. Paryż, Nowy Jork i Mumbaj to obok koreańskiego Hajin pozostałe lokacje kampanii Źródło: Steam / Activision

DMZ wraca dziś wieczorem

DMZ to tryb ekstrakcyjny: na mapę wchodzi 20 drużyn po maksymalnie trzech graczy. Tym razem lądujemy w strefie wykluczenia Hajin, gdzie po awarii jądrowej trzeba odzyskać porzuconą technologię. Między wypadami wraca się do bazy operacyjnej, w której składa się wyposażenie, a postać rozwija się na stałe przez drzewka cech. Dochodzi zmienna pogoda.

Wczesny dostęp do DMZ startuje dziś o 10:00 czasu pacyficznego, czyli o 19:00 w Polsce. Kto go dostaje, tu źródła się rozjeżdżają. Vice i Gamingbible piszą, że każde cyfrowe zamówienie przedpremierowe, łącznie z edycją standardową. Serwis Of Zen and Computing twierdzi, że tylko Edycja Skarbca. Oficjalny blog Activision podaje samą datę. Pewne jest jedno: pudełkowe wydania nie dają wczesnego dostępu ani do kampanii, ani do DMZ.

Z godziną pełnej premiery też jest drobne zamieszanie. PlayStation Store podaje 22 października o 22:00 UTC, czyli o północy polskiego czasu. Vice wymienia 21:00 czasu pacyficznego, co w Polsce oznaczałoby szóstą rano 23 października. Bezpieczniej założyć, że w piątek rano wszystko będzie już działać.

Ile to kosztuje

Ceny w Polsce w dniu pisania tego tekstu:

Wersja Gdzie Cena
Standardowa cyfrowa Steam 299,00 zł
Standardowa cyfrowa PlayStation Store 349,00 zł
Edycja Skarbca PlayStation Store 479,00 zł
Pudełko PS5 Media Expert 299,99 zł

W dolarach to 69,99 za edycję standardową i 99,99 za Edycję Skarbca, która dorzuca pakiety operatorów, kolekcję broni, przepustkę BlackCell na jeden sezon i bonus do DMZ. Porównywarka Ceneo pokazywała pudełko na PS5 od 298 zł. Różnica 50 zł między Steamem a PlayStation Store na tę samą edycję standardową wygląda dziwnie, ale tak to w tej chwili wygląda.

Oddział w lesie, w kolorach jesieni. Tryb DMZ wraca jako osobny filar gry, obok kampanii i multiplayera
Oddział w lesie, w kolorach jesieni. Tryb DMZ wraca jako osobny filar gry, obok kampanii i multiplayera Źródło: Steam / Activision

Game Pass: rok czekania

To jest prawdziwa nowość tej premiery i nie dotyczy samej gry. Przez ostatnie dwa lata nowe Call of Duty trafiało do Game Passa w dniu premiery - tak było z Black Ops 6 i Black Ops 7. Wcześniej, już po przejęciu Activision Blizzard przez Microsoft, wyszło Modern Warfare III, ale do abonamentu dołączyło dopiero w lipcu 2024 roku. W kwietniu Microsoft to zmienił: nowe części mają trafiać do abonamentu dopiero w „kolejny sezon świąteczny po premierze”, czyli mniej więcej po roku. Modern Warfare 4 pojawi się w Game Passie w okresie świątecznym 2027 roku, także w wersji PC.

Pure Xbox opisywało w lipcu, że zmiana szła w parze z obniżką ceny Game Passa i że w ankiecie serwisu 53 proc. czytelników wolało tańszy abonament od CoD-a w dniu premiery. Xbox wysyła teraz abonentom powiadomienia, że gry w usłudze na starcie nie będzie, z linkiem do sklepu. Black Ops 6 i Black Ops 7 zostają w katalogu.

Na czym to pójdzie

Wymagania sprzętowe Activision opublikowało 29 września. Wspólne dla wszystkich poziomów: dysk SSD z 115 GB wolnego miejsca, włączone TPM 2.0 i Secure Boot, procesor z instrukcjami AVX i DirectX 12. Gra używa anticheatu Ricochet działającego na poziomie jądra systemu.

Jedna rozbieżność: strona gry na Steamie w zalecanych wymaganiach podaje zwykłego RTX 3060, a nie 3060 Ti jak Activision.

Koniec sagi, początek abonamentu

Modern Warfare 4 sprzedaje się więc w dwóch zupełnie różnych opakowaniach. Jedno to kampania, którą recenzenci chwalą najmocniej od siedmiu lat. Drugie to multiplayer, który w sierpniu zirytował graczy i dopiero w piątek pokaże, czy poprawki wystarczyły. Pomiędzy nimi stoi decyzja Microsoftu, która mówi więcej o biznesie niż o grze: najpopularniejsza strzelanka świata znowu jest czymś, za co trzeba zapłacić od razu.

Źródła (17)

Czytaj też