Środa, 28 października 2026 RSS
W ruchu · Waymo rośnie

Waymo rośnie w tydzień. Prawie 250 mil kwadratowych nowego terenu w pięciu miastach

Waymo w ciągu tygodnia powiększa obszar usługi bez kierowcy o blisko 250 mil kwadratowych w Los Angeles, Nashville, Orlando, San Diego i rejonie zatoki San Francisco. Jak podaje Electrek, to mniej więcej tyle, ile liczy cała strefa robotaxi Tesli w Houston.

Piotr Olszewski

28 października 2026 · 2 min czytania

Samochód Waymo na drodze w Mountain View, widok z przodu.
Fot. Grendelkhan / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Zasięg robotaxi Waymo urośnie w ciągu tygodnia o prawie 250 mil kwadratowych. Firma ogłosiła to we wtorek 27 października na swoim blogu, a Electrek, który opisał sprawę, zwraca uwagę, że nowe tereny dochodzą w miastach, gdzie auta już jeżdżą bez nikogo za kierownicą. Zaktualizowane mapy są już w aplikacji.

Pięć miast, pięć kierunków

W Los Angeles usługa schodzi wzdłuż wybrzeża do South Bay, przez Manhattan Beach i Redondo Beach aż do Torrance. W Nashville strefa przesuwa się na południe i pasażerowie mogą dojechać do zoo. W Orlando zasięg na wschodzie niemal się podwaja, a w centrum miasta usługa jest gęstsza.

W San Diego obszar sięga teraz na północ do La Jolla, przez University City i Clairemont. W rejonie zatoki San Francisco Waymo wchodzi głębiej w South Bay, w tym łączy się z metrem BART na stacji Berryessa w San Jose. Strefa biegnie od San Francisco przez Półwysep do San Jose i Campbell.

Czego firma nie podała? Powierzchni w podziale na miasta ani liczby aut, które mają obsłużyć nowe tereny. Tych informacji w komunikacie brakuje.

Młode rynki, duży skok

Najciekawsze są liczby z miast, które dopiero się rozkręcają. Nashville otworzyło się dla publiczności w kwietniu, ze strefą około 60 mil kwadratowych obejmującą centrum, Midtown, Music Row i East Nashville. San Diego ruszyło publicznie 1 września, z mniej więcej 50 milami kwadratowymi między plażą a drogą I-15, ledwie sięgającymi na północ od I-8. Dojazd do La Jolla niespełna dwa miesiące później Electrek nazywa dużym skokiem.

W maju Waymo przekroczyło 1400 mil kwadratowych zasięgu w 11 miastach, czyli więcej niż liczy stan Rhode Island. Od tamtej pory ruszyło bez kierowców w Las Vegas, uruchomiło San Diego, a teraz deklaruje działalność w 15 amerykańskich aglomeracjach i ponad 500 tysięcy płatnych przejazdów tygodniowo. Mapuje też Toronto pod start w 2028 roku.

Tesla i wyścig na mapy

Tło jest oczywiste. Tesla, która w kwietniu startowała z robotaxi w Dallas i Houston z maleńkimi strefami, w tym tygodniu rozciągnęła houstońską do około 254 mil kwadratowych - według serwisu Robotaxi Tracker. Ten sam tracker zlicza w Houston 34 pojazdy.

Powierzchnia to jednak jedno, a faktyczne użycie drugie. Według Electreka Waymo przejechało w drugim kwartale 2026 roku 3,9 mln mil tygodniowo bez człowieka za kierownicą. Bezkierowcowa flota Tesli w ostatnim raportowanym tygodniu zrobiła 558 tysięcy mil, głównie w Austin. Wychodzi około siedmiokrotna różnica. Tego samego dnia Elon Musk twierdził, że wyścig robotaxi z Waymo „nigdy nie był prawdziwą rywalizacją”.

Autor Electreka, Fred Lambert, przyznaje, że postęp mu się podoba, ale naprawdę zaimponuje mu dopiero, gdy obszar w rejonie zatoki San Francisco sięgnie na południe do Los Angeles i na północ, a to samo stanie się w San Diego. Jego zdaniem tak będzie: Waymo już eksperymentuje z jazdą po autostradach w Kalifornii, a połączenie stref widzi w ciągu dwóch lat, może nawet do końca przyszłego roku, jeśli wszystko pójdzie dobrze.

Na razie to wyspy, tyle że coraz większe. Jeśli prognoza Lamberta się sprawdzi, kalifornijskie archipelagi zrosną się w jeden ląd.

Wpis z pasa „W ruchu”, 28 października 2026. Na zdjęciu: Samochód Waymo na drodze w Mountain View, widok z przodu.

Źródła (2)

Więcej w ruchu