Nr 1 · 13 października 2026 RSS
Smartfony

Najtańszy nowy iPhone kosztuje 6299 zł. Jesień, w której smartfony się złożyły

Apple pokazało pierwszego składanego iPhone'a i nie wydało zwykłego iPhone'a 18. Samsung zrobił Folda szerokiego jak paszport, a Google podniósł ceny Pixeli. Sprawdziłem, co naprawdę trafiło do sklepów, ile kosztuje w Polsce i co piszą recenzenci.

Piotr Olszewski

13 października 2026 · 7 min czytania

Ilustracja: Dygot

W piątek 16 października o 14:00 polskiego czasu ruszy przedsprzedaż iPhone'a Duo. Najtańsza wersja kosztuje 9999 zł, najdroższa 15 999 zł. Tydzień później, 23 października, pierwszy składany telefon Apple trafi do sklepów. Za dysk 2 TB trzeba dopłacić 6000 zł, czyli prawie tyle, ile cały iPhone 18 Pro.

Ta jesień w smartfonach ma dwa motywy przewodnie. Pierwszy: zginanie przestało być niszą, skoro zajęło się nim Apple. Drugi: prawie wszystko podrożało, a serwisy branżowe tłumaczą to przede wszystkim drożejącymi kośćmi pamięci.

Apple bez zwykłego iPhone'a

9 września na wydarzeniu „Surprise and Shine” Apple pokazało trzy telefony: iPhone 18 Pro, iPhone 18 Pro Max i iPhone Duo. Zwykłego iPhone'a 18 nie było. Według polskich serwisów i sprzedawców ma przyjść wiosną 2027 roku. W praktyce oznacza to, że najtańszym nowym iPhone'em tej jesieni jest iPhone za 6299 zł.

Ceny w Polsce wzrosły o 500 zł względem iPhone'a 17 Pro, co odpowiada podwyżce o 100 dolarów w USA (1199 i 1299 dolarów). Thinkapple.pl wypisał cennik: iPhone 18 Pro kosztuje 6299 zł za 256 GB, 7299 zł za 512 GB, 9299 zł za 1 TB i 12 299 zł za 2 TB. Pro Max zaczyna się od 6799 zł. Przedsprzedaż ruszyła 12 września, sprzedaż 18 września, a Morele.net donosił, że przez popyt część dostaw przesunęła się na październik.

iPhone 18 Pro w czterech kolorach: burgundowym, glacier, srebrnym i czarnym. Burgund to nowość tej generacji
iPhone 18 Pro w czterech kolorach: burgundowym, glacier, srebrnym i czarnym. Burgund to nowość tej generacji Materiały prasowe: Apple

Co dostaje się za te pieniądze? Według Apple: procesor A20 Pro, główny aparat 48 Mpix ze zmienną przysłoną, nowe ręczne sterowanie w aplikacji aparatu i - w modelu Pro Max - „największy wzrost czasu pracy na baterii w historii iPhone'a”. Amerykańska wersja tylko z eSIM ma wytrzymać do 45 godzin odtwarzania wideo. Regionalne komunikaty Apple, dotyczące wersji z tacką na kartę SIM, podają do 43 godzin.

Recenzenci są zgodni, że to dobry telefon i niewielki krok. GSMArena chwali wytrzymałą obudowę, wyraźnie lepszą baterię i mniejszą Dynamic Island, ale ostrzega, że przesiadka z iPhone'a 17 Pro Max może zostawić niedosyt, a Europejczycy na razie nie dostają nowej Siri z AI. Digital Camera World uważa, że do wideo to wciąż telefon do pokonania, ale w zdjęciach z dalekim zoomem lepsze są najmocniejsze chińskie flagowce. Konsensus: warto, jeśli w kieszeni jest iPhone 15 Pro albo starszy.

Duo, czyli Apple uczy się zginać

iPhone Duo to książeczka. Zewnętrzny ekran ma 5,4 cala, wewnętrzny 7,6 cala - Apple podaje, że to 50 procent więcej niż w iPhonie 18 Pro Max. Po złożeniu telefon ma 11,3 mm grubości, po rozłożeniu 5,2 mm, i waży 254 g. Rama jest z tytanu. W środku A20 Pro i 12 GB RAM, z tyłu dwa aparaty 48 Mpix - główny i szerokokątny, bez teleobiektywu. Zamiast Face ID jest Touch ID w bocznym przycisku.

iPhone Duo w kolorach star white i night sky. Po rozłożeniu ekran ma 7,6 cala, po złożeniu 5,4 cala
iPhone Duo w kolorach star white i night sky. Po rozłożeniu ekran ma 7,6 cala, po złożeniu 5,4 cala Materiały prasowe: Apple

Polskie ceny według Tabletowo: 9999 zł za 256 GB, 10 999 zł za 512 GB, 12 999 zł za 1 TB i 15 999 zł za 2 TB. W USA to 1999 dolarów, dokładnie tyle, ile przed premierą przewidywał JPMorgan. Pełnych recenzji jeszcze nie ma, bo telefon nie trafił do sprzedaży. Pierwsze wrażenia z pokazów, zebrane przez Back Market, mówią, że zagięcie ekranu w normalnym użytkowaniu trudno zauważyć, choć całkiem nie zniknęło. Otwarte pozostaje pytanie, które przy pierwszej generacji zawsze jest najważniejsze: jak zawias zniesie dwa lata otwierania.

iPhone Duo to zakład na pierwszą generację, wycenioną tak, jakby była piątą.

Samsung: Fold na szerokość

Samsung miał trzy miesiące przewagi. 22 lipca w Londynie pokazał trzy składaki: Galaxy Z Fold8 Ultra (następcę zeszłorocznego Folda7), zupełnie nowy Galaxy Z Fold8 i Galaxy Z Flip8. Sprzedaż ruszyła 7 sierpnia.

Najciekawszy jest środkowy model. Fold8 ma proporcje paszportu: szeroki ekran zewnętrzny 5,5 cala i wewnętrzny 7,6 cala w formacie 4:3. Samsung nazywa go swoim najlżejszym składakiem, waży 201 g. GSMArena chwali jasne ekrany, wydajność w codziennym użyciu i ładowanie 45 W, ale krytykuje brak teleobiektywu i mocne grzanie się pod długim obciążeniem. Tom's Guide nazwał go najlepszym androidowym składakiem dla większości ludzi, a Gizmodo „najzabawniejszym telefonem od lat”.

Od lewej: Galaxy Z Flip8, nowy szeroki Galaxy Z Fold8 i Galaxy Z Fold8 Ultra. Zdjęcie z premiery w Londynie
Od lewej: Galaxy Z Flip8, nowy szeroki Galaxy Z Fold8 i Galaxy Z Fold8 Ultra. Zdjęcie z premiery w Londynie Materiały prasowe: Samsung Newsroom

Polskie ceny według Spider's Web: Flip8 od 5699 zł, Fold8 od 8749 zł, Fold8 Ultra od 9599 zł. Najdroższa konfiguracja Ultra z 1 TB kosztuje 12 199 zł. Fold8 jest o 50 zł tańszy niż Fold7 na starcie, ale Flip8 podrożał o 700 zł. Ważna uwaga dla kupujących: po trzech miesiącach ceny w sklepach mocno odjechały od katalogowych. GSMManiak znalazł Folda8 na Ceneo już od 6097 zł.

Google: Pixel droższy, choć wygląda taniej

Google pokazał Pixele 11 12 sierpnia, sprzedaż ruszyła 20 sierpnia. W Polsce Pixel 11 kosztuje od 4349 zł, Pixel 11 Pro od 5199 zł, a Pixel 11 Pro XL od 6149 zł. Spider's Web nazwał tę politykę cenową „mieszaną”: za tę samą pojemność modele Pro są o 50-100 zł tańsze niż rok temu, ale z oferty zniknęły wersje 128 GB. Przez to najtańszy Pixel 11 kosztuje o 400 zł więcej niż najtańszy Pixel 10. Składanego Pixela 11 Pro Fold (od 1899 dolarów) polski cennik Google'a nie obejmuje.

Pixel 11 Pro XL w czterech kolorach: Obsidian, Olive, Fog i Canyon. Pasek aparatów jest o 40 procent cieńszy niż w poprzedniej generacji
Pixel 11 Pro XL w czterech kolorach: Obsidian, Olive, Fog i Canyon. Pasek aparatów jest o 40 procent cieńszy niż w poprzedniej generacji Materiały prasowe: Google

Recenzje są najbardziej podzielone z całej trójki. Anyron Copeman z Tech Advisor nazwał Pixela 11 Pro „wadliwym geniuszem”: chwali aparaty i ekran, ale wytyka błędy oprogramowania, nierówną baterię i nowe diody HiLight, które porównał do wielkiego rozczarowania. Android Central dał 3 na 5. Digital Trends był łaskawszy - telefon go przekonał, choć gry na procesorze Tensor G6 i przeciętna bateria go hamują. Android Authority po testach napisał wprost, że wyniki układu graficznego są „brutalne”: według ich pomiarów GPU nie jest szybsze niż w zeszłorocznym Tensorze G5. Wszystkie Pixele 11 mają za to siedem lat aktualizacji.

Ceny na jednej kartce

Model Cena startowa w Polsce Premiera / sprzedaż
iPhone 18 Pro 6299 zł (256 GB) 9.09 / 18.09
iPhone 18 Pro Max 6799 zł (256 GB) 9.09 / 18.09
iPhone Duo 9999 zł (256 GB) 9.09 / 23.10
Galaxy Z Flip8 5699 zł (256 GB) 22.07 / 7.08
Galaxy Z Fold8 8749 zł (256 GB) 22.07 / 7.08
Galaxy Z Fold8 Ultra 9599 zł (256 GB) 22.07 / 7.08
Pixel 11 4349 zł (256 GB) 12.08 / 20.08
Pixel 11 Pro 5199 zł (256 GB) 12.08 / 20.08
Pixel 11 Pro XL 6149 zł (256 GB) 12.08 / 20.08
9999 złnajniższa cena iPhone'a Duo w Polsce
500 złpodwyżka iPhone'ów 18 Pro względem 17 Pro
254 gwaga iPhone'a Duo, najcięższego iPhone'a w historii według MacRumors
7 lataktualizacji dla Pixeli 11

Co z tego wynika

Jeśli ktoś chce składaka teraz, wybór jest prosty: Samsung jest na rynku od trzech miesięcy, ma recenzje i już tanieje. iPhone Duo to zakład na pierwszą generację, wycenioną tak, jakby była piątą. Jeśli ktoś chce zwykłego flagowca, iPhone 18 Pro to bezpieczny, drogi wybór, a Pixel 11 Pro - o ponad tysiąc złotych tańszy i chwalony za aparaty, ale z procesorem, który recenzenci wciąż poprawiają w tekstach na marginesie.

A jeśli ktoś czeka na zwykłego iPhone'a 18 za rozsądniejsze pieniądze - musi poczekać do wiosny. Apple tej jesieni postanowiło sprzedawać wyłącznie to, co najdroższe.

Tekst ukazał się w numerze 1 tygodnika Dygot (13 października 2026).

Źródła (24)

Więcej z tego numeru