Nr 1 · 13 października 2026 RSS
Modele AI

Meta wróciła do pierwszej ligi. Muse Wonder jest mocny, ale nie dla Europejczyków

Czternaście miesięcy po tym, jak Meta zaczęła przebudowę swojej AI od zera, pokazała Muse Wonder - model, który w niezależnym rankingu stoi tuż za Claude'em. Kosztuje tyle samo co Opus 5.5, w Polsce działa tylko przez API, a najmocniejsza wersja siedzi za abonamentem.

Piotr Olszewski

13 października 2026 · 7 min czytania

Ilustracja: Dygot

Jeszcze półtora roku temu Meta była w wyścigu modeli językowych kimś w rodzaju sympatycznego outsidera. Rozdawała za darmo wagi Llamy, chwaliła się otwartością, a w rankingach zostawała w tyle. W poniedziałek 12 października firma pokazała, że tamten etap ma za sobą. Muse Wonder i jego mocniejszy brat Muse Wonder Full to, jak pisze sama Meta, jej „najbardziej zdolne modele”. Niezależne pomiary w dużej mierze to potwierdzają.

Meta otwiera swój wpis zdaniem, które jest jednocześnie przyznaniem się do porażki i przechwałką. Czternaście miesięcy temu firma rozpoczęła „przebudowę od podstaw” swoich prac nad sztuczną inteligencją, a teraz, jak twierdzi, „przesuwa granicę”. Modele wytrenowano w centrum danych Prometheus o mocy rzędu gigawata. Cel Meta nazywa wprost: osobista superinteligencja dla miliardów ludzi, którzy korzystają z jej produktów.

Mark Zuckerberg, szef Meta Platforms, wrzesień 2025. Hasło „osobistej superinteligencji”, które ogłosił w lipcu 2025 roku, Meta powtarza przy każdej premierze Muse
Mark Zuckerberg, szef Meta Platforms, wrzesień 2025. Hasło „osobistej superinteligencji”, które ogłosił w lipcu 2025 roku, Meta powtarza przy każdej premierze Muse Fot. Jeff Sainlar, Meta / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Pamięć i upór

Meta opisuje nowe modele dwoma hasłami. Active Memory to pamiętanie tego, co ważne o użytkowniku, między rozmowami i przywoływanie szczegółów wtedy, gdy stają się potrzebne. Active Focus to upór w trudnym zadaniu: próbowanie innych dróg, obchodzenie przeszkód, dopytywanie, gdy czegoś brakuje, i upewnianie się przed ważnym krokiem.

Na pokazach Muse Wonder robi rzeczy, które dobrze wyglądają na scenie:

Pod spodem to model z kontekstem miliona tokenów, który przyjmuje tekst, obrazy, dźwięk i wideo, a odpowiada tekstem. Rozumowania nie da się wyłączyć, można je najwyżej ustawić na minimum. Wagi są zamknięte, a to zupełnie inna polityka niż za czasów Llamy. Artificial Analysis klasyfikuje Muse Wonder jako model zamknięty.

Kadr z filmu, którym Meta zapowiedziała Muse Wonder: przeprowadzka jako przykład zadania, przy którym agent ma pamiętać szczegóły i doprowadzić sprawę do końca
Kadr z filmu, którym Meta zapowiedziała Muse Wonder: przeprowadzka jako przykład zadania, przy którym agent ma pamiętać szczegóły i doprowadzić sprawę do końca Źródło: Meta, materiały prasowe

Co mówią liczby, które policzyli inni

Meta opublikowała tabelę z czternastoma testami. Muse Wonder Full prowadzi w kilku ważnych miejscach. W Harvey LAB, teście pisania dokumentów prawniczych na podstawie akt, ma 13,1 pkt wobec 4,2 pkt Claude'a Opus 5.5. W SWE-Marathon, czyli w bardzo długich projektach programistycznych, ma 57,5 wobec 46,3 pkt. W sztandarowym indeksie Personal Superintelligence Index zdobywa 59,1 wobec 55,2.

Ten indeks to jednak kompozycja testów wybranych przez samą Metę. MemoryBench, w którym Wonder bije wszystkich, Meta też zbudowała sama. W kilku wierszach przegrywa i to wyraźnie. W ProgramBench, gdzie trzeba odtworzyć cały program od zera, Opus 5.5 ma 70,5 pkt, a zwykły Wonder 50. W HealthBench Pro i w obsłudze komputera w OSWorld też prowadzi Claude.

Gabriel Anhaia policzył w serwisie DEV Community, że wersja dostępna przez API przegrywa z Opusem 5.5 w dziewięciu z czternastu wierszy tabeli Mety. Najbardziej neutralny sędzia, Artificial Analysis, daje w swoim indeksie inteligencji, złożonym z dziesięciu testów:

58Claude Opus 5.5, lider indeksu Artificial Analysis
56Muse Wonder Full, ex aequo z Claude Sonnet 5.5
52Muse Wonder z API, 9. miejsce na 216 modeli
4,52 USDśredni koszt jednego zadania z indeksu dla Muse Wonder

Pierwszy niezależny test praktyczny zrobił Kingy AI. W sześciu syntetycznych projektach programistycznych (rozliczenia faktur, kolejka zadań, uprawnienia) przy średnim poziomie rozumowania Muse Wonder zaliczył 83 z 96 zgłoszeń. GPT-6.1 Sol zaliczył 73, a Claude Sonnet 5.5 55. Autorzy zastrzegają jednak, że nie sprawdzali wersji Full, pamięci ani wielogodzinnej pracy, czyli dokładnie tego, czym Meta się chwali. Wonder był przy tym najdroższy: 15,05 dolara wobec 6,79 dla Sola.

Cena jak u Claude'a

Cennik Meta Model API jest prosty i nieprzypadkowy:

Pozycja Muse Wonder Muse Spark 1.3
Wejście, USD za 1 mln tokenów 4,00 1,25
Wyjście, USD za 1 mln tokenów 20,00 4,25
Wejście z pamięci podręcznej 0,20 0,15

To dokładnie tyle, ile kosztuje Claude Opus 5.5. Dla Wondera Meta nie oferuje też trybu Contributor, w którym starsze modele Muse Spark kosztują grosze w zamian za zgodę na trening na danych klienta. Muse Wonder Full nie ma w API wcale. Jest tylko w Muse Code, terminalowym agencie do programowania, w planach Power za 50 i Maximum za 200 dolarów miesięcznie.

Sprawdziłem model 12 października przez OpenRouter i wyszła rzecz, której cennik nie pokazuje. Tokenizer Mety jest dla polszczyzny wyjątkowo oszczędny. Ten sam polski dokument to dla Muse Wonder 46 929 tokenów, dla GPT-6 Astra 55 371, a dla Claude'a 87 675. Przy długich polskich tekstach na wejściu Wonder bywa więc nawet o połowę tańszy od Opusa, choć cena za token jest identyczna. Ale model dużo myśli: w 13 zadaniach pisarskich, nawet przy niskim poziomie rozumowania, 16 157 z 21 557 tokenów wyjścia to było rozumowanie. W moim pakiecie 23 zadań Wonder zrobił 99,7 proc. za 0,64 dolara, a Opus kosztował 0,75 dolara.

Michelle Ko, menedżerka produktu w dziale badań Meta, w filmie przedstawiającym Muse Wonder. Meta pokazuje model jako asystenta do spraw codziennych, nie tylko do kodu
Michelle Ko, menedżerka produktu w dziale badań Meta, w filmie przedstawiającym Muse Wonder. Meta pokazuje model jako asystenta do spraw codziennych, nie tylko do kodu Źródło: Meta, materiały prasowe

Europa za szlabanem

Tu zaczyna się część, która Polaka obchodzi najbardziej. Muse Wonder ma zasilić aplikację Muse, osobistego agenta Mety, który ma dostęp do poczty, kalendarza i płatności. Meta zapowiada to „wkrótce”, najpierw dla płacących subskrybentów. Sama aplikacja wystartowała 8 września w USA, a po około dziesięciu dniach w Kanadzie. W Unii Europejskiej nie działa i nie ma daty startu. Próba rejestracji z Polski kończy się komunikatem, że Muse nie jest jeszcze dostępny w tym kraju lub regionie.

Nie ma też żadnej zapowiedzi, że Wonder trafi do Meta AI w WhatsAppie, Instagramie czy Messengerze. Historia podpowiada cierpliwość: sam asystent Meta AI dotarł do Unii w marcu 2025 roku, około półtora roku po starcie w USA. Agent, który zamawia gadżety na podstawie zdjęć z Instagrama, to dokładnie ten rodzaj produktu, przy którym RODO i AI Act każą zadawać dużo pytań. Meta nie wyjaśniła, dlaczego Muse nie ma w Europie, więc to moja ocena, nie jej deklaracja.

Legalne drzwi boczne są jednak otwarte. Muse Wonder działa z Polski przez OpenRouter (model meta/muse-wonder) i przez Meta Model API, a Muse Code da się zainstalować na Windowsie. Kto programuje albo pracuje na długich dokumentach, może sprawdzić model już dziś. Kto czekał na superinteligencję w WhatsAppie, musi poczekać dłużej.

Wjazd do siedziby Meta przy 1 Hacker Way w Menlo Park w Kalifornii. Stąd przyszła zapowiedź, że model „wkrótce” trafi do aplikacji Muse, na razie dostępnej tylko w USA i Kanadzie
Wjazd do siedziby Meta przy 1 Hacker Way w Menlo Park w Kalifornii. Stąd przyszła zapowiedź, że model „wkrótce” trafi do aplikacji Muse, na razie dostępnej tylko w USA i Kanadzie Fot. LPS.1 / Wikimedia Commons, CC0

Bilans

Muse Wonder to najważniejsza od lat wiadomość z Mety dla branży AI. Firma, która jeszcze niedawno goniła peleton, jest w czołówce: Wonder Full ma w indeksie Artificial Analysis dwa punkty mniej niż Opus 5.5, ale więcej niż GPT-6 Astra i Gemini 4 Argon. Zwykły Wonder, ten z API, jest tuż za nimi. Meta sama przyznaje, że pełny raport z testów bezpieczeństwa opublikuje „wkrótce”. Do tego najmocniejszej wersji nie da się porządnie sprawdzić z zewnątrz, bo nie ma jej w API.

Zostaje jeszcze ironia, której trudno nie zauważyć. Meta zbudowała model dla miliardów ludzi, ale na razie dostali go głównie programiści z kartą kredytową. Europejczycy, nawet z kartą, oglądają resztę zza szlabanu.

Tekst ukazał się w numerze 1 tygodnika Dygot (13 października 2026).

Źródła (12)

Więcej z tego numeru