Jeszcze półtora roku temu Meta była w wyścigu modeli językowych kimś w rodzaju sympatycznego outsidera. Rozdawała za darmo wagi Llamy, chwaliła się otwartością, a w rankingach zostawała w tyle. W poniedziałek 12 października firma pokazała, że tamten etap ma za sobą. Muse Wonder i jego mocniejszy brat Muse Wonder Full to, jak pisze sama Meta, jej „najbardziej zdolne modele”. Niezależne pomiary w dużej mierze to potwierdzają.
Meta otwiera swój wpis zdaniem, które jest jednocześnie przyznaniem się do porażki i przechwałką. Czternaście miesięcy temu firma rozpoczęła „przebudowę od podstaw” swoich prac nad sztuczną inteligencją, a teraz, jak twierdzi, „przesuwa granicę”. Modele wytrenowano w centrum danych Prometheus o mocy rzędu gigawata. Cel Meta nazywa wprost: osobista superinteligencja dla miliardów ludzi, którzy korzystają z jej produktów.

Pamięć i upór
Meta opisuje nowe modele dwoma hasłami. Active Memory to pamiętanie tego, co ważne o użytkowniku, między rozmowami i przywoływanie szczegółów wtedy, gdy stają się potrzebne. Active Focus to upór w trudnym zadaniu: próbowanie innych dróg, obchodzenie przeszkód, dopytywanie, gdy czegoś brakuje, i upewnianie się przed ważnym krokiem.
Na pokazach Muse Wonder robi rzeczy, które dobrze wyglądają na scenie:
- buduje grywalną grę 3D w kuchni na podstawie wgranych obrazków,
- w przeglądarce układa plan biegowy na sobotę z uwzględnieniem preferencji i okoliczności,
- projektuje i zamawia gadżety na podstawie zdjęć z prywatnego profilu na Instagramie,
- rozsadza gości weselnych według listy skomplikowanych warunków.
Pod spodem to model z kontekstem miliona tokenów, który przyjmuje tekst, obrazy, dźwięk i wideo, a odpowiada tekstem. Rozumowania nie da się wyłączyć, można je najwyżej ustawić na minimum. Wagi są zamknięte, a to zupełnie inna polityka niż za czasów Llamy. Artificial Analysis klasyfikuje Muse Wonder jako model zamknięty.

Co mówią liczby, które policzyli inni
Meta opublikowała tabelę z czternastoma testami. Muse Wonder Full prowadzi w kilku ważnych miejscach. W Harvey LAB, teście pisania dokumentów prawniczych na podstawie akt, ma 13,1 pkt wobec 4,2 pkt Claude'a Opus 5.5. W SWE-Marathon, czyli w bardzo długich projektach programistycznych, ma 57,5 wobec 46,3 pkt. W sztandarowym indeksie Personal Superintelligence Index zdobywa 59,1 wobec 55,2.
Ten indeks to jednak kompozycja testów wybranych przez samą Metę. MemoryBench, w którym Wonder bije wszystkich, Meta też zbudowała sama. W kilku wierszach przegrywa i to wyraźnie. W ProgramBench, gdzie trzeba odtworzyć cały program od zera, Opus 5.5 ma 70,5 pkt, a zwykły Wonder 50. W HealthBench Pro i w obsłudze komputera w OSWorld też prowadzi Claude.
Gabriel Anhaia policzył w serwisie DEV Community, że wersja dostępna przez API przegrywa z Opusem 5.5 w dziewięciu z czternastu wierszy tabeli Mety. Najbardziej neutralny sędzia, Artificial Analysis, daje w swoim indeksie inteligencji, złożonym z dziesięciu testów:
Pierwszy niezależny test praktyczny zrobił Kingy AI. W sześciu syntetycznych projektach programistycznych (rozliczenia faktur, kolejka zadań, uprawnienia) przy średnim poziomie rozumowania Muse Wonder zaliczył 83 z 96 zgłoszeń. GPT-6.1 Sol zaliczył 73, a Claude Sonnet 5.5 55. Autorzy zastrzegają jednak, że nie sprawdzali wersji Full, pamięci ani wielogodzinnej pracy, czyli dokładnie tego, czym Meta się chwali. Wonder był przy tym najdroższy: 15,05 dolara wobec 6,79 dla Sola.
Cena jak u Claude'a
Cennik Meta Model API jest prosty i nieprzypadkowy:
| Pozycja | Muse Wonder | Muse Spark 1.3 |
|---|---|---|
| Wejście, USD za 1 mln tokenów | 4,00 | 1,25 |
| Wyjście, USD za 1 mln tokenów | 20,00 | 4,25 |
| Wejście z pamięci podręcznej | 0,20 | 0,15 |
To dokładnie tyle, ile kosztuje Claude Opus 5.5. Dla Wondera Meta nie oferuje też trybu Contributor, w którym starsze modele Muse Spark kosztują grosze w zamian za zgodę na trening na danych klienta. Muse Wonder Full nie ma w API wcale. Jest tylko w Muse Code, terminalowym agencie do programowania, w planach Power za 50 i Maximum za 200 dolarów miesięcznie.
Sprawdziłem model 12 października przez OpenRouter i wyszła rzecz, której cennik nie pokazuje. Tokenizer Mety jest dla polszczyzny wyjątkowo oszczędny. Ten sam polski dokument to dla Muse Wonder 46 929 tokenów, dla GPT-6 Astra 55 371, a dla Claude'a 87 675. Przy długich polskich tekstach na wejściu Wonder bywa więc nawet o połowę tańszy od Opusa, choć cena za token jest identyczna. Ale model dużo myśli: w 13 zadaniach pisarskich, nawet przy niskim poziomie rozumowania, 16 157 z 21 557 tokenów wyjścia to było rozumowanie. W moim pakiecie 23 zadań Wonder zrobił 99,7 proc. za 0,64 dolara, a Opus kosztował 0,75 dolara.

Europa za szlabanem
Tu zaczyna się część, która Polaka obchodzi najbardziej. Muse Wonder ma zasilić aplikację Muse, osobistego agenta Mety, który ma dostęp do poczty, kalendarza i płatności. Meta zapowiada to „wkrótce”, najpierw dla płacących subskrybentów. Sama aplikacja wystartowała 8 września w USA, a po około dziesięciu dniach w Kanadzie. W Unii Europejskiej nie działa i nie ma daty startu. Próba rejestracji z Polski kończy się komunikatem, że Muse nie jest jeszcze dostępny w tym kraju lub regionie.
Nie ma też żadnej zapowiedzi, że Wonder trafi do Meta AI w WhatsAppie, Instagramie czy Messengerze. Historia podpowiada cierpliwość: sam asystent Meta AI dotarł do Unii w marcu 2025 roku, około półtora roku po starcie w USA. Agent, który zamawia gadżety na podstawie zdjęć z Instagrama, to dokładnie ten rodzaj produktu, przy którym RODO i AI Act każą zadawać dużo pytań. Meta nie wyjaśniła, dlaczego Muse nie ma w Europie, więc to moja ocena, nie jej deklaracja.
Legalne drzwi boczne są jednak otwarte. Muse Wonder działa z Polski przez OpenRouter (model meta/muse-wonder) i przez Meta Model API, a Muse Code da się zainstalować na Windowsie. Kto programuje albo pracuje na długich dokumentach, może sprawdzić model już dziś. Kto czekał na superinteligencję w WhatsAppie, musi poczekać dłużej.

Bilans
Muse Wonder to najważniejsza od lat wiadomość z Mety dla branży AI. Firma, która jeszcze niedawno goniła peleton, jest w czołówce: Wonder Full ma w indeksie Artificial Analysis dwa punkty mniej niż Opus 5.5, ale więcej niż GPT-6 Astra i Gemini 4 Argon. Zwykły Wonder, ten z API, jest tuż za nimi. Meta sama przyznaje, że pełny raport z testów bezpieczeństwa opublikuje „wkrótce”. Do tego najmocniejszej wersji nie da się porządnie sprawdzić z zewnątrz, bo nie ma jej w API.
Zostaje jeszcze ironia, której trudno nie zauważyć. Meta zbudowała model dla miliardów ludzi, ale na razie dostali go głównie programiści z kartą kredytową. Europejczycy, nawet z kartą, oglądają resztę zza szlabanu.
Tekst ukazał się w numerze 1 tygodnika Dygot (13 października 2026).
Źródła (12)
- Muse Wonder - Meta AI Research, 12.10.2026
- Introducing Muse Wonder models - Meta Newsroom, 12.10.2026
- Pricing and rate limits - Meta Model API, dostęp 13.10.2026
- Muse Code - Meta for Developers, dostęp 12.10.2026
- Personal Superintelligence - Meta Newsroom, 07.2025
- Introducing Muse, a personal AI agent - Meta Newsroom, 09.2026
- Muse Wonder - Artificial Analysis, dostęp 13.10.2026
- Meta's Muse Wonder Costs Exactly What Opus 5.5 Costs. It Loses 9 of Meta's Own 14 Benchmarks - DEV Community, 12.10.2026
- Is Muse Wonder Full Worth $50 a Month? - Kingy AI, 12.10.2026
- Meta Muse Wonder - OpenRouter, dostęp 12.10.2026
- Meta Muse Wonder: Developers get it now, the Muse app skips Europe - Notebookcheck, 10.2026
- Meta Muse in Europe: not yet available - Moveros, 05.10.2026




