Nr 1 · 13 października 2026 RSS
W ruchu · Star Wars

Taika Waititi odkłada „Gwiezdne wojny”. Film trafił „na lód” bez terminu powrotu

Reżyser potwierdził w rozmowie z Inverse, że jego film z uniwersum „Star Wars”, rozwijany od 2020 roku, został wstrzymany. Zajmuje się teraz innym wspólnym projektem.

Piotr Olszewski

19 października 2026 · 2 min czytania

Taika Waititi przemawia podczas San Diego Comic-Con International w 2019 roku.
Fot. Gage Skidmore / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0

Zwykle złe wieści z Hollywood przychodzą w komunikacie, wygładzone przez dział prasowy. Tym razem wyszło inaczej: reżyser sam powiedział, że film trafił do zamrażarki, a jego rzeczniczka próbowała go jeszcze zatrzymać.

Lód zamiast hiperprzestrzeni

Taika Waititi potwierdził, że jego „Star Wars”, rozwijany od 2020 roku, jest oficjalnie wstrzymany. Zrobił to przy okazji promocji najnowszego filmu „Klara and the Sun”. „Przykro mi to mówić, ale odłożymy go na lód i pracujemy razem nad czymś innym” - powiedział w rozmowie z serwisem Inverse.

Według Variety jego publicystka miała w trakcie rozmowy prosić, by nie mówił na ten temat więcej. Za późno. „No to macie odpowiedź” - skwitował Waititi. „Nie wiem nawet, jak to ubrać w ładniejsze słowa ani jak to rozmyć”. Dodał: „Jest bardzo zlodowaciały. Mam jakieś cztery inne filmy, które próbuję zrobić”. I jeszcze, już z lekkim uśmiechem: „Epoki lodowcowe się kończą… Kto wie?”.

Nie była to pierwsza zapowiedź kłopotów. Jak przypomina Variety, Kathleen Kennedy, odchodząca szefowa Lucasfilmu, mówiła wcześniej, że film Waititiego jest „wciąż w pewnym sensie żywy”. „W pewnym sensie” brzmi dziś jak dobrze dobrane zastrzeżenie.

Więcej zabawy

Ciekawsze od samego odłożenia jest to, co reżyser chciał w tej galaktyce zrobić. W styczniu mówił, że próbuje „wrócić i odzyskać trochę więcej zabawy z oryginalnych filmów, bo to właśnie z nich zapamiętałem”. Wyjaśniał też: „Stawka jest bardzo wysoka i dzieją się poważne rzeczy, ale w tych filmach jest też mnóstwo frajdy. To właśnie próbowałem przywrócić”.

Chciał przy tym pracować w świecie nieco oddzielonym od reszty, bo, jak tłumaczył, w tym uniwersum dzieje się już bardzo dużo. Żeby mógł tam coś zrobić, projekt musiałby być „trochę inny i bardziej samodzielny”.

Gorszy moment

Wiadomość trafia na niezbyt łaskawy dla reżysera czas. Według Variety „Klara and the Sun” spotkała się jak dotąd z mieszanym przyjęciem krytyków i widzów. Guy Lodge napisał w recenzji dla tego magazynu, że „Jenna Ortega bardzo się stara rozjaśnić tę nieszczęsną adaptację powieści Kazuo Ishiguro, ale decyzja Waititiego, by zagrać ją w napiętej, kapryśnej konwencji komediowej, jest zgubna”.

Zostaje więc film o galaktyce, która musi poczekać, i reżyser, który zapewnia, że ma w zanadrzu cztery inne pomysły. Lód bywa zresztą dobrym miejscem do przechowywania rzeczy, które mają się jeszcze przydać. Waititi nie obiecuje jednak odwilży, tylko wzrusza ramionami: kto wie?

Wpis z pasa „W ruchu”, 19 października 2026. Na zdjęciu: Taika Waititi przemawia podczas San Diego Comic-Con International w 2019 roku.

Źródła (2)

Więcej w ruchu