Wtorek, 20 października 2026 RSS
Polski gamedev

Tydzień po Valor Mortis. Gracze chwalą, giełda nie, a jedno studio idzie do wojska

Valor Mortis od One More Level ma za sobą pierwszy tydzień: ponad 5 tys. graczy naraz na Steamie, 43 kraje w top 100 PlayStation Store i kurs akcji na rocznym dołku. W tle Image Power porzuca gry dla zbrojeniówki, a końcówka października przynosi kilka mniejszych polskich premier.

Piotr Olszewski

20 października 2026 · 7 min czytania

Ogień z dłoni bohatera Valor Mortis. Nadprzyrodzone moce to obok szabli i pistoletu skałkowego podstawowe narzędzie walki · Źródło: Steam / One More Level, Lyrical Games

W środę 14 października o krakowskim studiu One More Level można było powiedzieć wiele dobrego. Valor Mortis, napoleoński soulslike z nieumarłym żołnierzem w roli głównej, wyszedł dzień wcześniej i właśnie ustanawiał swój rekord: 5216 osób grających jednocześnie na Steamie. W czwartek rano akcje spółki traciły na giełdzie 11 proc.

To dobry skrót całego tygodnia. Gra radzi sobie przyzwoicie, czasem bardzo dobrze. Spółka, która ją zrobiła, ma najgorszy kurs od ponad roku. A w tym samym czasie inna firma z polskiej branży gier ogłasza, że rzuca gry i idzie w zbrojeniówkę.

Ogień z dłoni bohatera Valor Mortis. Nadprzyrodzone moce to obok szabli i pistoletu skałkowego podstawowe narzędzie walki
Ogień z dłoni bohatera Valor Mortis. Nadprzyrodzone moce to obok szabli i pistoletu skałkowego podstawowe narzędzie walki Źródło: Steam / One More Level, Lyrical Games

Liczby pierwszego tygodnia

Valor Mortis wyszedł 13 października na PC, PS5 i Xboksy Series X|S, za 149,99 zł w edycji standardowej i od pierwszego dnia w Game Passie. Oficjalnej liczby sprzedanych egzemplarzy spółka nie podała. Jest za to sporo danych pośrednich:

5216rekord jednoczesnych graczy na Steamie, 14 października
43kraje, w których gra weszła do top 100 najlepiej zarabiających w PlayStation Store
1932recenzje graczy na Steamie we wtorek 20.10, z czego 1511 pozytywnych
~35 mln złbudżet produkcji według Strefy Inwestorów, bez marketingu

Na liście globalnych bestsellerów Steama gra doszła do 5. miejsca, 15 października była 9., a według android.com.pl dwa dni później spadła na 60. pozycję. W PlayStation Store najlepiej poszło jej w Ukrainie (7. miejsce), na Węgrzech (11.), w Czechach (14.) i w Polsce (15.).

Z ocenami jest ciekawie. 15 października Stockwatch liczył 593 recenzje na Steamie, 76 proc. pozytywnych. We wtorek 20 października sprawdziłem: 1932 recenzje, 78 proc. pozytywnych, w ogólnej klasyfikacji „W większości pozytywne”. Polscy gracze są wyraźnie łaskawsi - na 121 recenzji po polsku 111 jest pozytywnych. Krytycy na Metacriticu dali 78 punktów wersji PC i 79 wersji na PS5 (stan z 15 października), a OpenCritic według android.com.pl pokazywał średnią 81 z 63 recenzji.

Opancerzony przeciwnik w deszczu, widziany zza szabli bohatera. Gracze na Steamie chwalą klimat i walkę, narzekają na optymalizację
Opancerzony przeciwnik w deszczu, widziany zza szabli bohatera. Gracze na Steamie chwalą klimat i walkę, narzekają na optymalizację Źródło: Steam / One More Level, Lyrical Games

Lepiej niż Ghostrunner 2, gorzej niż Ghostrunner

Najprostsza miara to porównanie z poprzednimi grami studia. Krystian Pieniążek z GRYOnline zestawił szczyty na Steamie: Ghostrunner 2 miał 2264 graczy naraz, pierwszy Ghostrunner blisko 11,3 tys. Valor Mortis z rekordem 5216 ląduje pośrodku. Trzeba przy tym pamiętać o Game Passie - każdy, kto gra przez abonament Microsoftu, nie pojawia się w statystykach Steama.

Tydzień po premierze ruch na Steamie wyraźnie opadł. We wtorek przed południem w grze było 1513 osób jednocześnie. To pora dnia, w której liczby zawsze są niższe niż wieczorem, ale kierunek jest czytelny i typowy dla gier nastawionych na jednorazowe przejście kampanii.

Prezes Szymon Bryła mówi w komunikatach o udanej premierze. Powołuje się na obecność w czołówce globalnego rankingu, dobre przyjęcie przez graczy i „fenomenalne reakcje” streamerów na Twitchu. Zapowiada, że jeśli tempo sprzedaży się utrzyma, gra w krótkim czasie osiągnie próg rentowności, a spółka poinformuje o tym osobnym komunikatem. Do wtorku nie trafiłem na taki komunikat.

Giełda nie uwierzyła

Inwestorzy ocenili ten tydzień chłodniej niż gracze. W czwartek 15 października kurs One More Level spadał o 11 proc., do około 1,80 zł. Stockwatch wyliczył, że od początku października wycena stopniała o 27 proc. i była najniższa od sierpnia 2025 roku. W piątek akcje odbiły o 2,66 proc., do 1,735 zł - ale dopiero po tym, jak dotknęły nowych, ponad rocznych minimów. Strefa Inwestorów pisała wprost, że rynek liczył na więcej graczy jednocześnie.

Tego samego dnia na giełdzie błyszczało inne polskie studio: Movie Games zyskiwało 7,14 proc., do 8,25 zł.

Gracze dali Valor Mortis przyzwoity tydzień. Inwestorzy zepchnęli kurs spółki na ponad roczne minimum.

Z gier do zbrojeniówki

Najbardziej wymowna wiadomość tygodnia nie dotyczyła jednak żadnej gry. We wtorek 20 października Image Power, producent i wydawca gier notowany na NewConnect od 2021 roku, ogłosił, że przenosi się na rynek militarny. Spółka uzasadnia to tym, że rynek wojskowy ma znacznie większy potencjał wzrostu niż gry wideo. Główny akcjonariusz ma pomóc w szukaniu partnerów, a zarząd zwoła nadzwyczajne walne zgromadzenie, które zmieni nazwę i profil działalności. Image Power zaczynało w 2012 roku jako szkoła concept artu i malarstwa cyfrowego, gry robi od 2019 roku.

Stockwatch przypomina, że to nie pierwszy taki zwrot. Wcześniej podobną drogę przeszły:

W szczycie gamingowej hossy, około 2022 roku, na warszawskiej giełdzie było blisko sto studiów. Wiele z nich nie wydało żadnego przeboju i dziś szuka szczęścia tam, gdzie akurat płyną pieniądze.

Pulpit operatora w IRON NEST: zegary, pokrętła i dźwignie ciężkiego działa. Gra dwóch twórców przekroczyła milion sprzedanych egzemplarzy
Pulpit operatora w IRON NEST: zegary, pokrętła i dźwignie ciężkiego działa. Gra dwóch twórców przekroczyła milion sprzedanych egzemplarzy Źródło: Steam / Nick Nieuwoudt, Dominik Latos

Milion za działo

Żeby nie było, że w polskich grach są tylko złe wiadomości. Polski Gamedev w przeglądzie z 20 października odnotował, że IRON NEST: Heavy Turret Simulator przekroczył milion sprzedanych egzemplarzy. To dieselpunkowy symulator obsługi ciężkiej artylerii, w którym nanosi się koordynaty, koryguje nastawy i ładuje pociski. Za grą stoją Dominik Latos i Nick Nieuwoudt, wyszła 6 sierpnia i kosztuje na Steamie 59,99 zł. We wtorek miała 15 334 recenzje graczy, z czego 14 982 pozytywne - to klasyfikacja „Przytłaczająco pozytywne”.

Z tego samego przeglądu:

Lokomotywa we mgle przy budce drożnika. Trainwatch zmienia miesięczną fuchę na przejeździe kolejowym w okultystyczny koszmar
Lokomotywa we mgle przy budce drożnika. Trainwatch zmienia miesięczną fuchę na przejeździe kolejowym w okultystyczny koszmar Źródło: Steam / Harvester Games, 11 bit studios

Co jeszcze wyjdzie w październiku

Po Valor Mortis polski kalendarz premier nie jest pusty, ale nie ma w nim już nic tej skali. Według zestawienia Polskiego Gamedevu:

Przydrożny krzyż ze zniczami w nocnym lesie. CH13: Rest Stop gra polskim krajobrazem z początku lat 2000.
Przydrożny krzyż ze zniczami w nocnym lesie. CH13: Rest Stop gra polskim krajobrazem z początku lat 2000. Źródło: Steam / Yellow Smile
Kontrola pasażera w Airport Contraband. W tej grze celnik sam decyduje, czy przemyt zatrzymać, czy na nim zarobić
Kontrola pasażera w Airport Contraband. W tej grze celnik sam decyduje, czy przemyt zatrzymać, czy na nim zarobić Źródło: Steam / DRAGO entertainment

Branża ma też w tym tygodniu swoje święto. Od 21 do 24 października w Poznaniu trwa 14. Game Industry Conference. Organizatorzy zapowiadają ponad 3200 gości i ponad 320 prelegentów w 13 równoległych ścieżkach, a wśród nich weteranów przygodówek Boba Batesa i Steve'a Meretzky'ego.

Dwie prędkości

Ten tydzień dobrze pokazuje, że polski gamedev jedzie dziś na dwóch prędkościach. Gry radzą sobie u graczy: Valor Mortis ma przyzwoity start, dwuosobowy IRON NEST sprzedał milion kopii, a charytatywny Dagon - 2 mln pobrań. Giełdowa obudowa tej branży jest w dużo gorszej formie. Inwestorzy karzą za brak hitu na miarę Ghostrunnera, a spółki, które hitu nie miały nigdy, zmieniają szyldy. One More Level obiecuje komunikat o progu rentowności. Od niego zależy, która z tych dwóch historii o Valor Mortis okaże się prawdziwa.

Źródła (17)

Czytaj też