16 października analitycy Benchmark Mineral Intelligence policzyli, że we wrześniu w Europie sprzedano około 600 tysięcy samochodów elektrycznych i hybryd plug-in. To o 39 procent więcej niż rok wcześniej, o 62 procent więcej niż w sierpniu i najwięcej w historii jednego miesiąca.
W tym samym miesiącu cały świat kupił 2,15 mln aut na prąd, o 2 procent mniej niż rok wcześniej. Europa rosła więc wtedy, gdy reszta stała w miejscu albo się cofała.
Kto ciągnie wózek
Z wyliczeń Benchmark wynika, że wzrost nie był dziełem jednego kraju. Rekordy padły w kilku miejscach naraz:
- Niemcy - 117 tys. aut na prąd, o 61 procent więcej niż we wrześniu 2025,
- Francja - około 80 tys., wzrost o 78 procent,
- Wielka Brytania - rekord miesięczny i udział aut na prąd w rynku bliski 40 procent,
- Hiszpania, Portugalia, Finlandia - również najlepsze miesiące w historii.
Ważniejsze od rekordu jest to, co go zrobiło. Auta w pełni elektryczne urosły o 50 procent, hybrydy plug-in o 16. Europa nie kupuje więc „pół-elektryków na wszelki wypadek”, tylko coraz częściej od razu samochód na baterię. Od stycznia do września w Europie sprzedano 3,9 mln aut na prąd, o 30 procent więcej niż przed rokiem.

Reszta świata hamuje
Dla kontrastu, według tego samego zestawienia:
- Chiny - 1,11 mln aut na prąd, o 18 procent mniej niż rok wcześniej; od początku roku spadek o 13 procent,
- Ameryka Północna - około 130 tys., o 44 procent mniej; to najgłębszy spadek w tym roku,
- reszta świata - około 310 tys., o 81 procent więcej.
Amerykański spadek ma swoje wyjaśnienie. We wrześniu 2025 roku kupujący w USA rzucili się do salonów przed wygaśnięciem federalnej ulgi podatkowej 7500 dolarów, więc porównanie jest bezlitosne. Charles Lester z Benchmark przewiduje, że od czwartego kwartału, gdy porównanie obejmie miesiące tuż po zniknięciu ulgi, obraz rok do roku „powinien wyraźnie się poprawić”.
Chiny są ciekawsze. Rynek wewnętrzny się kurczy, ale fabryki pracują na eksport: we wrześniu Chiny wysłały za granicę rekordowe 558 tys. osobowych aut z napędem elektrycznym lub plug-in. Według Benchmark eksport elektryków z Chin wzrósł w dziewięciu miesiącach 2026 roku o 132 procent.
Volkswagen za 27 995 euro
W tym tygodniu Europa dostała też odpowiedź na pytanie, które słychać od lat: gdzie jest tani elektryk od europejskiego producenta? 19 października Volkswagen otworzył w Niemczech zamówienia na podstawową wersję ID. Cross. Cena: 27 995 euro, podaje Electrek.
Co dostaje się za te pieniądze:
- bateria - 37 kWh w tańszej technologii LFP (litowo-żelazowo-fosforanowej),
- silnik - 85 kW, czyli około 116 KM,
- zasięg - do 324 km w cyklu WLTP,
- ładowanie - od 10 do 80 procent w około 23 minuty przy mocy do 90 kW,
- fabryka - Pampeluna w Hiszpanii.
Droższa wersja z baterią 52 kWh i zasięgiem do 427 km była w zamówieniach od lipca. Szef marki Thomas Schäfer opisał ID. Crossa jako auto „nowoczesne, niezawodne, a przede wszystkim przystępne cenowo”.

Odpowiedź z Chin już jedzie
Tani europejski elektryk ma konkurencję, która nie śpi. BYD sprzedaje w Europie małego Dolphina Surf od 22 900 euro, a 20 października w Zhengzhou pokazuje drugą generację jego chińskiego odpowiednika, modelu Seagull. Według Electreka nowe auto dostaje silnik 95 kW zamiast 55 kW, napęd na tylne koła i dwie baterie z zasięgiem do 320 lub 420 km w chińskim cyklu CLTC. Droższe wersje mają obsługiwać ładowanie BYD o mocy do 1500 kW: od 10 do 70 procent w pięć minut. Electrek pisze, że po chińskim debiucie BYD ma wprowadzić większy, odświeżony model za granicą jako kolejne wersje Dolphina Surf.

Na drodze tej fali stoją jednak przepisy. Na chińskie auta w pełni elektryczne Unia od października 2024 roku nakłada cła wyrównawcze od 7,8 do 35,3 procent, ponad zwykłe 10 procent. Benchmark wymienia też dwie nowe bariery: od 2027 roku Unia i Chiny mają ograniczyć import hybryd chińskiej produkcji do 350 tys. sztuk rocznie, a od 1 kwietnia 2027 Pekin obniży zwrot VAT przy eksporcie aut elektrycznych z 13 do 9 procent. Oba ruchy podniosą koszt chińskiego auta w europejskim salonie.

A Polska?
Polska do tej europejskiej czołówki wciąż się nie łapie. Według Licznika Elektromobilności PZPM i PSNM na koniec lipca 2026 roku po polskich drogach jeździło 158 365 osobowych i dostawczych aut w pełni elektrycznych. Od stycznia do lipca przybyło ich 26 155, o 13 procent więcej niż rok wcześniej. To wzrost, ale jednocyfrowe tysiące miesięcznie wyglądają skromnie obok 117 tys. aut na prąd, które Niemcy kupiły w samym wrześniu. Wrześniowe dane dla Polski jeszcze nie zostały opublikowane w liczniku.
Europa przestała czekać na tani samochód elektryczny. Zaczęła go po prostu kupować.
Wrzesień 2026 roku pokazał rzecz, o której branża mówiła od dawna: rynek rusza, gdy auto na prąd przestaje być luksusem albo ekstrawagancją. Teraz zaczyna się wyścig o to, kto dostarczy Europejczykom ich drugie, trzecie i dziesiąte tanie auto elektryczne - Volkswagen z Pampeluny czy BYD z Chin. W tym wyścigu sędzią będą nie tylko klienci, ale też urzędnicy w Brukseli.
Źródła (8)
- Global EV sales reach 2.15 million units in September 2026 - Benchmark Mineral Intelligence, 16 października 2026
- Europe's EV sales soar as North America drops 44% - here's the catch - Electrek, 15 października 2026
- Three policy moves set to reshape China's EV exports - Benchmark Mineral Intelligence, 19 października 2026
- Volkswagen opens orders for the lower-priced ID. Cross, starting at about $31,000 - Electrek, 19 października 2026
- BYD reveals the updated Seagull EV will launch next week - Electrek, 14 października 2026
- Tesla's China business is flipping: sales down 12%, exports double - Electrek, 13 października 2026
- EU Commission imposes countervailing duties on imports of BEVs from China - Access2Markets, Komisja Europejska, 29 października 2024
- Licznik Elektromobilności - lipiec 2026 - PZPM, sierpień 2026




