Nr 1 · 13 października 2026 RSS
Rap i R&B

Jesień powrotów. Polski rap patrzy w lusterko wsteczne i wcale na tym nie traci

Otsochodzi zakleja fanom aparaty w telefonach, Fisz wraca do flow sprzed ćwierć wieku, Kaczor nagrywa „PDG 2” po ponad 20 latach, a na szczyt OLiS wskakuje płyta z 2020 roku. Październik 2026 to miesiąc sequeli i korzeni - przewodnik po tym, co wyszło i co nadchodzi.

Piotr Olszewski

13 października 2026 · 8 min czytania

Ilustracja: Dygot

Na początku października na warszawskim Torwarze obowiązywała zasada, jakiej polski rap na taką skalę jeszcze nie testował. Na dwóch wyprzedanych koncertach Otsochodzi, 1 i 2 października, aparaty w telefonach uczestników zaklejano przy wejściu, a w strefie pod sceną, nazwanej RIOTT ZONE, obowiązywał całkowity zakaz ich używania. Organizator pisał po angielsku wprost, że chodzi o przywrócenie prawdziwej energii.

Tydzień wcześniej płyta „RIOTT”, nagrana przez Otsochodzi z producentem lohleqiem, objęła prowadzenie we wszystkich trzech zestawieniach OLiS: ogólnym, sprzedaży fizycznej i streamingu (notowanie z 1 października, obejmujące 18-24 września). A w kolejnym notowaniu, z 8 października, numerem jeden ogólnego zestawienia został album... z 2020 roku. „Kraków, Marzec 2020” Kukona, pandemiczna płyta nagrana z Ka-Mealem, wydana pierwotnie 25 września 2020.

Otsochodzi - „RIOTT” (18.09.2026)
Otsochodzi - „RIOTT” (18.09.2026) Okładka: Universal Music Polska
Kukon & Ka-Meal - „Kraków, Marzec 2020” (25.09.2020)
Kukon & Ka-Meal - „Kraków, Marzec 2020” (25.09.2020) Okładka: Sony Music Entertainment Poland

Te dwa obrazki dobrze otwierają tę jesień. Najgłośniejsze rzeczy w polskim rapie dzieją się teraz pod hasłem „wróćmy do czegoś”: do koncertu bez ekranów, do starego flow, do składu sprzed dwóch dekad, do tytułu z debiutu.

Kukon na 62. Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu - sześć lat po premierze jego pandemiczna płyta znów jest numerem jeden OLiS
Kukon na 62. Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu - sześć lat po premierze jego pandemiczna płyta znów jest numerem jeden OLiS Fot. Wojciech Pędzich / Wikimedia Commons, CC BY 4.0
3 z 3listy OLiS z „RIOTT” na szczycie (notowanie z 1.10)
1 500sztuk winylowej edycji nowej płyty Fisz Emade
18 mintrwa nowa EP-ka Trill Pema „BLASKiBASS”
4albumy Chadzynskiego wydane od 14 sierpnia

Otso zamyka trylogię

„RIOTT” ukazało się 18 września nakładem Universal Music Polska (tę datę podają eBilet i organizator trasy; serwis polskiepremiery.pl wpisuje 17 września). To ostatnia część trylogii zakorzenionej w warszawskiej Białołęce, po „TTHE GRIND” z 2024 roku. Lista gości jest długa i rozstrzelona pokoleniowo:

Krytyka przyjęła płytę bardzo dobrze. Wiktor Fejkiel w Interii dał 9/10 i nazwał ją najlepszym longplayem na polskiej scenie w tym roku, chwaląc zwłaszcza zmiany tempa i tonacji w numerze z King Krule w tytule. GQ pisze o „spójnym i kompletnym” dziele, a lohleqa stawia w czołówce polskich producentów - za mieszanie maksymalizmu w duchu Kanyego Westa z samplami. Charakterystyczne, że jednym z najczęściej wymienianych momentów jest sampel Krystyny Prońko z lat 70. Chłodniej wypadł Sztukmix: największą siłą jest produkcja, ale tekstowo płyta jest „dość monotematyczna” - stres, pieniądze, blok, przeszłość.

Po Torwarze trasa ruszyła do Krakowa, Poznania, Gdańska i Wrocławia.

Otsochodzi na Varsonaliach 2025, rok przed zamknięciem trylogii „RIOTT”
Otsochodzi na Varsonaliach 2025, rok przed zamknięciem trylogii „RIOTT” Fot. Sergiusz Karepin / Wikimedia Commons, CC BY 3.0 PL

Fisz mówi jak dawniej

Najciekawszą płytą października jest jednak album duetu, który był na scenie na długo przed Otso. „Człowiek nie do końca” braci Waglewskich ukazał się 12 października - 14 utworów, z czego wiele przekracza pięć minut. Rafał Samborski z Interii wystawił 10/10 i podkreśla, że to nie Fisz Emade Tworzywo, tylko Fisz Emade jak za starych czasów: Fisz przede wszystkim rapuje i wraca do swojego offbeatowego flow, które odróżniało go od rówieśników debiutujących na przełomie wieków. Recenzent opisuje go jako gawędziarza z niemal niekontrolowanym potokiem słów.

Emade, według tej samej recenzji, rozpina produkcję od jazzowych harmonii w utworze tytułowym przez rytmikę UK garage w „127 BPM” po minimalistyczny swing w „Londynie”. Tematycznie płyta krąży wokół samotności człowieka we współczesnym świecie: technologii, algorytmów, sztucznej inteligencji, hejtu w sieci, a w „Duchach” także śmierci matki.

Fisz po raz pierwszy w karierze zaprosił tylu gości. ESKA2 policzyła, że na płycie spotykają się trzy pokolenia polskiego rapu:

Nawet wydanie fizyczne gra pamięcią: jak przy „F3” z 2002 roku przygotowano dwie wersje okładki, połowa nakładu z maską Fisza, połowa z maską Emade. Winyl jest limitowany do 1500 sztuk, a duet jeszcze w październiku rusza w trasę.

Fisz Emade Tworzywo na festiwalu 3-Majówka w 2023 roku. Na nowej płycie, według Interii, słychać raczej Fisza Emade sprzed lat
Fisz Emade Tworzywo na festiwalu 3-Majówka w 2023 roku. Na nowej płycie, według Interii, słychać raczej Fisza Emade sprzed lat Fot. Wojciech Pędzich / Wikimedia Commons, CC BY 4.0

Mniej trapu, więcej bujania

Wsteczny bieg widać też tam, gdzie nikt by go nie szukał. Trill Pem, kojarzony z melodyjnym trapem, wydał 9 października EP-kę „BLASKiBASS” (Popkiller pisze o albumie, oficjalna strona artysty o EP) - siedem utworów, 18 minut, wydawca noSleep. Strefa MusicArt opisuje ją jako wyraźny zwrot: mniej trapu, więcej klasycznego, bujającego hip-hopu. Gościnnie pojawiają się VBS („BOSS”), Siles („Trochę więcej”) i esceh („Koncept”), a za bity odpowiadają m.in. Newlight$, ejtenkot i Poczo. To jego kolejny projekt w tym roku - siódmy album „Dark Art” wyszedł w styczniu.

Ten sam tydzień przyniósł jeszcze kilka premier:

Fisz Emade - „Człowiek nie do końca” (12.10)
Fisz Emade - „Człowiek nie do końca” (12.10) Okładka: Grand Imperial / Dwa Ognie
Trill Pem - „BLASKiBASS” (9.10)
Trill Pem - „BLASKiBASS” (9.10) Okładka: noSleep
Azo! - „Nowy start” (8.10)
Azo! - „Nowy start” (8.10) Okładka: azo! / Apple Music
Zetowski - „Czujesz coś?” (8.10)
Zetowski - „Czujesz coś?” (8.10) Okładka: Zetowski / Apple Music
Małach i Zuza Jabłońska - „Przez palce” (7.10)
Małach i Zuza Jabłońska - „Przez palce” (7.10) Okładka: Małach / Sony Music Entertainment Poland

Kalendarz: druga połowa października

Najbliższe tygodnie wyglądają jak lista spotkań klasowych.

Data Płyta Co wiadomo
16.10 Kaz Bałagane - „Fish & Tits” Narkopop, single z Słoniem i Steez83
16.10 bambi - „B” 16 utworów, prod. francis, pierwszy album poza Baila Ella
23.10 Kaczor - „Przebudzenie” piąta solówka, „PDG 2” z Ry23, Rafim, Shellerinim, Qlopem i donGURALesko
23.10 Kobik - „Małopolscy 2” kontynuacja debiutu z 2016 roku
30.10 Szczyl - „przedwczoraj, dzisiaj, pojutrze” druga solowa płyta po kilku latach przerwy

Kilka słów o każdej:

Kaz Bałagane - „Fish & Tits” (16.10)
Kaz Bałagane - „Fish & Tits” (16.10) Okładka na zdjęciu wydania CD: fishntits.pl
bambi - „B” (16.10), limitowany box z albumem
bambi - „B” (16.10), limitowany box z albumem Zdjęcie produktu: store.bambiofc.com
Kaczor - „Przebudzenie” (23.10), wydanie digipack
Kaczor - „Przebudzenie” (23.10), wydanie digipack Okładka: kaczorboss.pl
Kobik - „Małopolscy 2” (23.10), logo płyty
Kobik - „Małopolscy 2” (23.10), logo płyty Grafika: kobikmalopolscy.pl
Szczyl - „przedwczoraj, dzisiaj, pojutrze” (30.10)
Szczyl - „przedwczoraj, dzisiaj, pojutrze” (30.10) Okładka: Sony Music Entertainment Poland

A dalej w kalendarzu polskiepremiery.pl stoi choćby W.E.N.A. z „MONOCHROMAMI 2” (20 listopada). Kolejna dwójka w tytule.

Gdzie jest polskie R&B

Tu jesień jest cichsza i trzeba szukać. Najbardziej zaskakującym przypadkiem jest Chadzynski, który na swojej stronie opisuje swoją muzykę jako autorski soul i R&B po polsku. Od połowy sierpnia wydał cztery albumy: „Powiedz to ciszej” (14.08), „Pod powiekami” (31.08), „Intymnie” (18.09) i „Night Edition” (9.10) - ten ostatni, 18 utworów, to według strony jego piętnasty album, zbiór nocnych aranżacji największych przebojów i nowych piosenek. To biegun przeciwny do Fisza i jego długich, gęstych utworów.

R&B przenika też do płyt rapowych: wspomniana EP-ka Małacha z Zuzą Jabłońską stoi na granicy rapu i śpiewanej piosenki, a do jazzu z hip-hopem prowadzi krakowska Omasta, której druga płyta „Hits Different” ma się ukazać 16 października w Astigmatic Records. Wydawca opisuje ją jako połączenie bitów w duchu Detroit i Los Angeles z instrumentalnym hip-hopem i fusion z lat 70.

Chadzynski - „Powiedz to ciszej” (14.08)
Chadzynski - „Powiedz to ciszej” (14.08) Okładka: Chadzynski Music
Chadzynski - „Pod powiekami” (31.08)
Chadzynski - „Pod powiekami” (31.08) Okładka: Chadzynski Music
Chadzynski - „Intymnie” (18.09)
Chadzynski - „Intymnie” (18.09) Okładka: Chadzynski Music
Chadzynski - „Night Edition” (9.10)
Chadzynski - „Night Edition” (9.10) Okładka: Chadzynski Music
Omasta - „Hits Different” (16.10)
Omasta - „Hits Different” (16.10) Okładka: Astigmatic Records

Za oceanem: imprezowo i daleko od domu

Quavo - „QRÖMELIFE” (2.10)
Quavo - „QRÖMELIFE” (2.10) Okładka: Quality Control Music / Motown
Tobe Nwigwe - „The Bridge” (9.10)
Tobe Nwigwe - „The Bridge” (9.10) Okładka: Tobe Nwigwe LLC
BONES - „PublicBroadcast” (5.10)
BONES - „PublicBroadcast” (5.10) Okładka: TeamSESH / EMPIRE
Victoria Monét - „Frequency of Love” (2.10)
Victoria Monét - „Frequency of Love” (2.10) Okładka: RCA Records
Joyce Wrice - „MACHIKO” (9.10)
Joyce Wrice - „MACHIKO” (9.10) Okładka: Joyce Wrice Music / BMG

Lusterko, nie skansen

Łatwo byłoby z tej jesieni ulepić tezę o zmęczonej scenie, która nie ma pomysłu na przyszłość, więc odgrzewa przeszłość. Tyle że to się nie zgadza z tym, co słychać. Fisz wraca do starego flow, ale mówi o algorytmach i sztucznej inteligencji. Otso sampluje Prońko, ale lohleq robi z tego produkcję, którą GQ stawia w krajowej czołówce. Trill Pem odchodzi od trapu w stronę klasyki. Nawet zaklejone aparaty na Torwarze to gest wsteczny tylko z pozoru - w 2026 roku koncert bez ekranów jest bardziej awangardowy niż kolejny filtr na TikToku.

Najmocniejsze polskie premiery tej jesieni mają w sobie wsteczny bieg, a mimo to żadna nie brzmi jak muzeum. Sprawdzian przyjdzie 23 października, kiedy jednego dnia wyjdą „Przebudzenie” i „Małopolscy 2”, a kilka dni później Szczyl - raper, który gości u Fisza, a sam wraca po latach. Jeśli te płyty obronią się tak jak „RIOTT” i „Człowiek nie do końca”, o jesieni 2026 będzie się mówić jako o momencie, w którym polski rap przestał się wstydzić własnej historii.

Tekst ukazał się w numerze 1 tygodnika Dygot (13 października 2026).

Źródła (35)

Więcej z tego numeru